Dziś mi niegrzeczne chłopaczysko o mało nie uciekło z kojca podczas karmienia.A już myślałam ze do perfekcji doszłam z zabezpieczniem furtki.:evil_lol:
No co Ty Maja właśnie to napisałam ,ze to był akurat MÓJ dzień karmienia.I jestem na 100% pewna ,że nikt sobie tak nie pomyslał,że nasze psiaczki moga być głodne:lol:
Dzięki za zainteresowanie naszym Lulkiem.A wiec w tej chwili przebywa on wraz z suczka Luką w kojcu u ludzi. Ale jest przez nas dokarmiany. Lulek jest wykastrowany.To naprawde dziwne ,ze taki piekny pies nie moze znalezc domku:shake: Piękny i tak przyjażnie nastawiony do całego swiata