Jak to w życiu trzeba mieć szczęście.
Dylan pojechał do Jagny tylko dlatego, że nie chcieli dać pierwszego Rudego. Znalazł rodzinę i miłość. Bardzo dziękuję Jagnie I Andrzejowi, że go kochali i odszedł w ich kochających ramionach. Do zobaczenia gdzieś tam piesuniu .