-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
Jeszcze jedno: Bardzo dzękuję Państwu Eli i Andrzejowi B. z Włocławka za sponsorowanie podrózy Elzy do basi (finansowe) oraz fizyczne udostępnienie auta i kierowcy. Słuchajcie , od decyzji o podrózy do wyruszenia w nią minęło tylko 2 godziny! Dziękuję panu Krzysiowi za dowiezienie Elzy! Wśród całej masy byle czego znajduję ciągle takie brylanty!
-
padłam wczoraj jak betka po przeżyciach ostatnich 24 godzin. obudziłam się rano w makijażu i ubraniu:sleep2:. Jestem naprawdę szczęśliwa. Baśka jest aniołem, klnącym , ale aniołem. To jest pewne. Bądźcie z nią i pomagajcie, proszę! Ja muszę zająć się resztą piesków, bo inaczej skończą w najlepszym razie w schronisku, albo je burmistrz uśpi. Niestety jestem z problemem sama. Dobrze że Małgosia je karmi, ale to rozwiązanie na krótko. W najblizszych dniach postaram sie tam pojechać znowu. Małgoniu, dbaj o to żeby psy miały wodę i jedzenie. Jak będzie sie coś działo pisz na wątku. Piękne imię, dzięki!:buzi:
-
Tam zostały 3 psy; szczeniak taki sam jak sunia, bardzo ładny. Duży wilkowaty pies lub suka, ale z tego co wiem on jest kogoś matka szczeniaków, ładna młoda sunia. Tutaj jej zdjęcie. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img126.imageshack.us/img126/8564/b257cx6.jpg[/IMG][/URL] Może ktoś chciałby wziąć sunię lub szczeniaka? Nie mam więcej zdjęć. Podjadę może w ttygodniu, o ile psy tam jeszcze będą.:shake:
-
Małgosiu, to nie ja dzwonołam do twojej mamy. Jutro zadzwonię i z nią porozmawiam dzisiaj lecę z nóg. Nie spałam dzisiaj w nocy, cały czas myślałam o suni. Wszyscy spisali ją na straty. Wszyscy oprócz mnie i Basi. Noże jak chciałabym żeby sie udało. Akcja z załatwieniem transportu do Basi trwała 30 min. Pojechał obcy pan, bardzo dobrzy ludzie dali swój samochód i pracownika. To łańcuch ludzi dobrej woli. Małgosiiu, bardzo bym chciała zabrać resztę psów, ale tylko ja do tego dążę na razie. Teraz karm je i dawaj wodę. Postaram się podjechać do was niedługo , to przywiozę worek suchej karmy. Basia,....nie mam słów.
-
Sunia pojechała. Nie wiem czy łapę uda się uratować, ale Basia dała jej szansę na życie. To jest coś. Pieniążki bardzo potrzebne. Ja dałam Basi 100 zł i jestem winna za podróz (ok.150 zł). Oraz... :razz:muszę pomóc w wyadoptowaniu ok. 30 kotów po bardzo chorej staruszce. Pamiętajmy że tam zostały jeszcze 3 psy, które w kazdej chwili mogą ulec wypadkowi. No i trzeba dać im jeść. Poinformuje was na którym wątku będziemy walczyć o pozostałe. Bądźcie z nami, zwłaszcza z Basią, która przejęła teraz cały ciężar obowiązków.
-
Sunia jedzie do Basi jeśli dobrze pójdzie za godzinę. Tam weci zdecydują czy łapę ucinamy. A pomyśleć że wczoraj już mogła dostać wyrok.... [SIZE=6]Potrzebujemy pieniędzy[/SIZE] na: transport, leczenie, leki, utrzymanie. Kto może niech wpłaci chociaż trochę [SIZE=6]Zróbmy to razem!!![/SIZE] Nr konta zaraz wkleję w pierwszym poście.
-
[quote name='basia0607']czyli wet idzie po najmniejszej lini ? Bo jezeli warszawa moze pomóc do wież sunie do specjalisty. Mój wet. ma rtg. ale to mlody lekarz , nie wiem co zadecyduje. Moze też nie podjąć się leczenia i wyslac do specjalisty do Elblaga. Ja jestem otwarta na każdą decyzję z tym , ze amputacja to koniecznośc/ ostateczność/.A tak w ogóle czy sunia ma zalozony opatrunek ? Z mojego doświadczenia wiem tylko, że co wet. do inna diagnoza ! Ide spać ![/quote] No słabo jest na co zakładać opatrunek.... ja tez idę spac. mam namiary do ortopety do Wawy, ale mam watpliwości xczy nawet super wet zrobi coś z kawałka zgniłego płaskiego mięcha. dzwonie jutro z rana. Jedno jest pewne, sunia ma szanse na życie, ale myslę , ze raczej na 3 łapach.
-
Wystopujcie! Sunie na razie jest tutaj i nadal grozi jej czapa. Napisałam Hanah na PV ze mogę ja zawieźć nawet do Warszawy ale jutro bo ten pies bez interwencji umrze niebawem. Ustalcie cos. Na ta chwilę rzecz ma sie tak: Pies dostanie szansę, tutaj wet moze tylko łapę amputowac. Z trzema tez mozna żyć. Po amputacji sunia jedzie do Basi na TM. Składamy sie na jej utrzymanie i szukamy domu. Napiszcie czy dobrze zrozumiałam i wszyscy sie zgadzaja. jesli ktoś ma innne pomysly jesli chodzi o ratowanie łapy... ja więcej nie mogę niz to co juz robię. Nie istnieje zadne RTG, wet tylko obejrzał, twierzdi że jest martwica.
-
Basia , nie dam rady dzisiaj zadzwonić, bo sytuacja rozłozyła mnie na łopatki. Napisz mi tylko gdzie ty jesteś. przypominam że sunia jest we Włocławku. Pieniadze, rzecz nabyta..... Myślę , że kilka osób tu na dogo juz zadeklarowało pomoc finansową. Kiedy mogę ja do ciebie zawieźć. I gdzie? Póki jest nadzieja, nie dam tej suni zabić. Czyli tak: operacja jutro, jest kasa na poczatek. Jesli do Basi niedaleko, zawiozę. Jesli daleko muszę szukać kierowcy. Chciałabym umiescić sunię w normalnych warunkach po operacji, bo ja jej mogę tylko zagwarantowac budę a w koło błoto. Basia zadzwonię rano, jesli mozesz pisz.
-
[quote name='andzia69']Agatko - moze jednak nie wszystko jest stracone...może wystarczy oczyscic, poskładać - ze zdjeć to niestety niewiele widac...ale ja próbowałabym ratować tą łapę:-( Małgosiu - jesteś dobre dziecko, wyrosniesz na cudownego czlowieka:loveu: Teraz mozesz tez pomagac - karmic te biedne psiaczki!:lol:[/quote] Błagam was, jakby coś dało sie zrobić, to bym to zrobiła. Ja się dziwię że ten pies zyje.... Tam nie ma co czyścić, to wakał gnijacego miesa....
-
[quote name='dorota412']A ta łapa napewno do amputacji???? (moze zadaje glupawe pytania, ale nie znam sie)nic sie nie da ratowac[/quote] Nawet ja , laik od razu wiedziałam że nie da się nic zrobić. Zgniły , śmierdzący kawała mięsa z poghruchotanymi kościami. Jeszcze kilka dni i gangrena. Małgosiu, jesteś super dziewczynka. Napewno poproszę cię o pomoc w dokarmianiu reszty psów. Odezwę się potem. Całuję cię serdecznie.
-
[quote name='Kasia']Jest dla niej miejsce więc trzaba ją ratować! Agatko co z reszta psów? Zostały tam bez żadnej opieki?[/quote] Psy zostały na posesji, dostawy jeść i pić. Na razie priorytetem była ta sunia. Docelowo tamte tez trzeba zabrać. Co mam robić z sunią? Powiem tak: pieniądze nie są na dzisiaj problemem. Problem twi w przyszłości. Kiedy opadną emocję zostanę z kaleką sunią z która nie mam co zrobić. Czy Basia nadal oferuje tymczas po operacji? To ważne dla mnie, te wasze deklaracje. Zostałam tylko ja, upierajaca się przy utrzymaniu suni przy życiu. Konsultowałam sie z innym wetem. Też jest za rozwiązaniem zdrowo rozsądkowym, czyli... Duży pies . bez tylnej nogi to za kilka lat pies , który przestanoie chodzić. Przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, ale się soieszę , bo opiekunka dziecka powinnna dawno iść do domu, nie wspominając o tym że nie widziałam dzieci od 15 tej.
-
sytuacja wyglada tak: sunia do jutra jest w pustostanie, bezpieczna, dostała zastrzyk przeciwbólowy, jeść i pić. Ja zadexcydowałam że mała ma darowane te kilka godzin. reszta grupy była za eutanazją. Może słusznie. Mała po operacji nie moze wrócić do tego pustostanu w którym jest dzisiejszej nocy, Możemy tylko umieścić jaą w budzie, porządnej, ale w budzie, na ogrodzonej działce bez ludzi. oczywiście będzie miała opiekę 2, 3 razy dziennie. Jeśli będę się upierac przy ratowaniu małej problem spadnie tylko na mnie. Wszyscy umywaja ręce. Pies, o ile przezyje będzie kaleką. Czy znajdziemy mu odpowiedzialnego właściciela? Ja mimo chęci nie mogę wziąć go do siebie. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6469/b254ri1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img126.imageshack.us/img126/8564/b257cx6.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiaj po wielu godzinach interwencji ( o której z powodu konieczności decydowania o życiu lub śmierci napiszę w skrócie) odbiliśmy 4 miesięczne szczenię po wypadku. Na pustej posesji, pośmierci własciciela zostały psy. Nie karmione, bez wody. 2 suki, albo suka i pies (na łańcuchu, który odczepiliśmy), 2 szczeniaki. Suczka szczeniak bezimienna uległa wypadkowi prawdopodobnie tydzień temu. Stan na dziś: tylna prawa łapa jest nie do uratowania, to właściwie krwawy strzęp, jest już martwica. Ratunkiem na życie dla tego psa jest amputacja. Pies jest przewieziony do Włocławka, jutro o 14 umówiona jest operacja albo.... eutanazja. Zdrowy rozsadek każe tego psa uśpić. Wstawiam zdjęcia żebyście mieli poglad. W następnych postach będę opowiadała dalej. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/5162/b249in9.jpg[/IMG][/URL] [B]Prosimy o pomc finansową! Liczy sie kazdy grosz![/B] Allegro cegiełkowe Elzy: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=327187854[/URL][/B] Warmińsko-Mazurskie Stowarz. Obroncow Praw Zwierząt im. Św. F.z Asyżu 62 1020 1752 0000 0502 0096 5400 Plac Grunwaldzki 8 14400 Pasłęk [B][COLOR=darkred]Aktualizacja 10.03.08[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkred]Kochani, dzięki Basi Elza dostała szansę na nowe zycie.[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkred]Ale na pomoc czekają siostry Elzy, Pusia i Lusia. Nie bądźcie obojętni na ich psią bidę.[/COLOR][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9630443#post9630443"][B][COLOR=darkred]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9630443#post9630443[/COLOR][/B][/URL]