Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Tak Bari sika normalnie. To nie koniec dobrych informacji Bari coraz lepiej się porusza, zauważyłam, że zaczęły się mu zginać łapki w stawach :-) Do tej pory chodził na takich sztywnych nogach. A kto mi tutaj tak po oczach świeci Śnieg sypie cały czas ale Bariego to nie zniechęca do spaceru
  2. Zdziś mnie dzisiaj zaskoczył, gdy spacer się przedłużał, Zdzichu wrócił do psiego pokoju, siadł przed drzwiami i zaczął skomleć aby go wpuścić. Rano zastałam go jak spał w klatce tak głęboko, że dopiero po chwili się obudził. Doszły pieniądze za pobyt Zdzisia, ma opłacone do 13.03.2012, serdecznie dziękuję :-)
  3. U Bariego wszystko w porządku. To bardzo samodzielny psiak, bardzo chce wszystko robić sam, burczy jak mu chce pomóc. Dzisiaj nareszcie zjadł wszystko ładnie, coraz więcej łazi. Już się nie kręci tylko idzie naprzód, nie wiem czy jest to w pełni świadome, ale ważne, że chce i to robi. Jutro zrobię kilka zdjęć, chyba, że nam śnieżyca nie pozwoli, bo nas tutaj w telewizji straszą.
  4. Szafranek serdecznie dziękuje za życzenia walentynkowe i prosi o to jedno serce, które będzie biło tylko dla niego.
  5. Czuje się winna, nie chce wejść do pokoju, tzn wchodzi i wychodzi.
  6. Pegy koty nie przeszkadzają.
  7. Gdyby Bafi był z Pegy to pewnie by do tego nie doszło, teraz już wiem czyja to wina. Gdybyś nie zabrała Bafiego do DS tego bałaganu by nie było.
  8. No to mam nauczkę, żeby nie ufać żadnemu psu. Taka byłam pewna Pegy, że zostaje sama, że nie ma problemu to teraz mam za swoje. Dzisiaj wpadłam na najgłupszy pomysł w życiu pozostawienia Pegy samej, bo ona taka trochę zawsze z boku, czasami lubi sobie poleżeć w samotności to nie będzie problemu. Po powrocie nie poznałam mieszkania, takiego kipiszu to nawet mi Polly Niszycielka nie zrobiła. Powiem tylko tyle, że nie mam firanek w oknach i obrazków na ścianie. Nauka na przyszłość, Peegy musi być w domu gzie będzie co najmniej jeszcze jeden psiak, ona nie jest przyzwyczajona do samotności. A ja idę sprzątać i ratować to co zostało.
  9. Nie ma pojęcia ile może ważyć ale nie więcej niż 15 kg, raczej mniej. On jest mały, tylko bardzo puchaty.
  10. Bari śpi w klatce, trzeba mu troszkę pomóc aby tam wszedł ale daje radę. Dzisiaj po raz pierwszy nawiązał ze mną kontakt wzrokowy do tej pory patrzał cały czas w dół, albo miał takie nieobecne spojrzenie. Myślałyście o jakichś badaniach Bariego typu, krew? Zastanawiałam się nad wdrożeniem jakiegoś leczenia tych łapin bo nie wiem czy same suplementy wystarczą ale trochę boję się czy wątroba wytrzyma. Z drugiej strony można dać mu trochę czasu aby się rozruszał.
  11. Zdzisio noc przespał bardzo ładnie, niestety miał "wpadkę" duża i małą. Będą z niego ludzie :-) Już czuje się gospodarzem, biega po całym ogrodzie, ogon do góry i nadzoruje :-)
  12. O wszystkim pomyślałam, dzisiaj dowiozłam jeszcze jedną dużą klatkę i duże legowisko, mogą wybierać i przebierać w leżankach :-) Za każdym razem gdy podchodzę do Bariego boję się czy nie umarł, on tak głęboko śpi, że trzeba go mocno potrząsnąć aby się obudził.
  13. Ale to była bardziej papka czy bardziej zupa?
  14. Zdzis jest cudownym psem, ale mam wrażenie, ze jak był młodszy to i ucieczki mu nie były obce. Widziałam jak mierzy spojrzeniem płot, uda się, czy się nie uda :-) Zdzisia trzeba wykąpać, porządnie wyczesać i od razu nabierze blasku. Kolację zjadł bez problemu, miskę wylizał do czysta porozglądał się i poszedł spać.
  15. Bari wygląda dużo gorzej niż się spodziewałam. To już nie dziadek tylko matuzalem psiego rodu. Człapie sobie powolutku, chyba sam nie wie dokąd. Z drugiej strony zęby jak na takiego psa ciągle ma więc powinien chodzić lepiej. Mam nadzieję, że to samopoczucie w dużej mierze to "zasługa" bolących łap i jak to doprowadzimy do porządku będzie lepiej. Jest kilka rzeczy, które mnie w Barim niepokoją. Po pierwsze mimo tego, że Barik pije nie widziałam aby sikał, po drugie ona ma okropny zwyczaj kładzenia się ta gdzie akurat mu się to umyśli, nieważne, że dwa kroki dalej jest legowisko on się po prostu kładzie na podłodze, a to przy jego stawach nie najlepsze wyjście. Po trzecie kwestia karmienia, nie bardzo chce jeść suchą karmę, namoczoną i wymieszaną z mięsem. Co on jadł w schronisku, jaka była konsystencja pokarmu, a może ten typ tak ma, ale dzisiaj zjadł naprawdę niewiele. I po czwarte i ostatnie czy Bari był jakos zabezpieczony przeciwko kleszczom i kiedy był odrobaczany (tak jak jest wpisane w książeczce?). To wszystko mam nadzieję, że będziemy sie cieszyć swoim towarzystwem z Barim jeszcze bardzo długo.
  16. Cóż ja mogę napisac. Chłopaki zwiedzali, Bari wtarabanił sie na fotel, potem zszedł i tak sobie szuka jeszcze miejsca. Tu się położy, tu poleży, tam powącha. Dostał kawałek wędzonej krtani i zjadł ze smakiem czyli z zębami jeszcze nie najgorzej.
  17. Psy już u mnie, mam nadzieję, że będzie im dobrze. Zdzisio w dużo lepszej formie niż Bari. Chłopcy dostali butle arthrofleksu i wiadereczko tabletek "na starość", mam nadzieję, że pomogą.
  18. Mi osobiście podobają się tytuły numer 4 i 5
  19. Witam, to do mnie ma jutro przyjechać Bari i Zdziś, mam nadzieję, że będzie im u mnie dobrze. W związku z tym mam kilka pytań. Czy pieski przyjmują jakieś leki na stałe, ewentualnie jakieś suplementy diety? Co jedzą w schronisku? Dadzą radę pogryźć suchą karmę? Czy możecie polecić jakąś karmę dla takich psich staruszków. Ja do tej pory psy z problemami ze stawami karmiłam tym Eucanuba Sensitive Joints, ale im chyba dieta nie jest potrzebna? Normalnie psy dostają u mnie RC adult + teraz gotowane mięso wołowe. Psiaki karmię dwa razy dziennie, rano sucha karma, wieczorem ciepły posiłek. Jedynie czym się martwię to płytkami na podłodze, czy one dadzą radę po nich chodzić? Gdyby nauczyły się załatwiać na dworze to nie ma problemu bo mogę rozciągnąć dywan ale dopóki to nie nastąpi to chyba głupi pomysł. czy któryś z chłopaków jest uciekinierem? Jeśli macie jakieś życzenia względem opieki nad psami to proszę o informacje jeśli będzie to możliwe dostosuję sie do waszych życzeń. Pozdrawiam Ulka
  20. Straszne co człowiek może zrobić psu. Jakbyy go odkarmić to może by się okazało, że nie jest taki stary, tylko bardzo zaniedbany.
  21. Myślę, że spokojnie może zostawać sama. U mnie zostaje co prawda ma inne psy do towarzystwa i nie ma problemu. Jutro zostawię ją osobno i zobaczymy ale nie sądzę aby był problem.
  22. Peggy w mieszkaniu jest spokojna, nie niszczy. Nie jest natrętna, większość czasu przesypia, tylko jak ja wychodzę to wstaje i idzie za mną, moje obawy budzi ta winda, nawet nie mam jak sprawdzić jak by Peggy na nią zareagowała. Jeśli to odpowiedzialna osoba, która chce miec psa do towarzystwa, wie, że pies w pierwszym momencie może być nieufny i trzeba go pilnować to OK. Ja nigdy w otwartym terenie nie odważyłabym sie spuścić Peggy ze smyczy. Zresztą Margaret prześwietl Panią dokładnie :-)
  23. Ze skrętem, żołądka to nie jest tak, że pies się przewróci i już, w wigilie przez to przechodziłam u mojego osobistego psa i udało się go uratować. Strasznie mi przykro Bizonku, że nie doczekałeś się swojego domku, biegaj sobie szczęśliwy po preriach za tęczowym mostem. Nie wiem co więcej napisać...
  24. Grunt to dobra organizacja :-)
×
×
  • Create New...