ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ULKA12
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bora biega mam nadzieję, że szczęśliwa za tęczowym mostem:-( -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Z Chanell coraz lepiej na podwórku szalała dzisiaj z Misti i Gajką, ogon wysoko u góry. Uwielbia biegać i skakać a robi to bardzo wdzięcznie i z taką gracją. Niestety w pomieszczeniu nadal czuje się niepewnie ale pracujemy nad tym. Dzisiaj ją wyczesywałam, sama wskakiwała na szafkę, na którą wsadzałam Gaję do czesania i domagała się aby i ją czesać. Będą z niej ludzie :-) Czy są jacyś potencjalni chętni na nią? Olaolaa czy odwiedzisz nas jutro? Jesli tak to czy mogłabym prosić abyś przyjechała w godzinach popołudniowych? Jak będzie troszkę słoneczka to zrobię Chanelce jakieś nowe zdjęcia. -
Dzisiaj dotarły do mnie pieniądze od NINKA1, 450 zł więc Aza ma juz opłacony pobyt przez 30 dni. Odchucham ją zobaczę jak reaguje na koty, smycz, ruch miejski bo to chyba jest niewiadoma. I może jechać do nowego domku.:-)
-
U nas nieciekawie, Borka umiera, jutro rano ma przyjechać wet i zadecydować co dalej, ale optymistką nie jestem, chociaż jeszcze się łudzę:-( Natomiast Pucek kwitnąco:lol: Dzisiaj nawet biegał, ale go musiałam powstrzymać bo jeszcze mu niewolno. Ranka po kastracji prawie wygojona, nic się nie paprze, rana na łapie też prawie wygojona. Niestety Pucek strasznie się zadomowił, pilnuje podwórka, jak go wypuszczam to najpierw obchód całego terenu a jak mu się znudzi to siada przy bramie i obszczekuje przechodniów. Tego szczekania to go Misti małpa nauczyła:mad: a teraz do tego towarzystwa dołączyła Gaja więc jazgot robi się niesamowity. Myślę, że w przyszłym tygodniu Pucek będzie już wygojony i gotowy do przeprowadzki do nowego domku tylko czy jest taki chętny? Florentynka bardzo dziękuję za wykupienie ogłoszeń dla Misti ale w środę dowiedziałam się, że Misti będzie adoptowana do Niemiec, ma jechać już 15 października więc nie ma sensu ogłaszać jej tutaj w Polsce, przeznacz ten pakiet ogłoszeń dla jakiegoś innego potrzebującego psiaka.
-
Ja osobiście nie podejmę się zbierać pieniędzy na swoje konto. To trzeba pilnować kto już wpłacił, komu trzeba przypomnieć o wpłacie. Najlepiej Shania gdybyś zbierała na swoim koncie a potem mi całość przesyłała. Jeśłi chodzi o jutro to jak będziecie po południu to jest mi obojętne o której bo pewnie i tak cały czas będę w domu. Tylko jak będziecie wyjeżdżać z Gliwic zadzwoń, abym miała szanse psy zabezpieczyć i przygotować się na przyjęcie nowej suni.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To niesamowite ale tak, znika tylko na moment ale zaraz przychodzi, pewnie jest jakieś racjonalne wytłumaczenie tego faktu ale ja osobiście uważam, że ona chce ją podtrzymać na duchu. Gdyby ta decyzja dotyczyła mnie osobiście było by łatwiej, bo wiem, że nie chciałabym tak żyć. Boję się okropnie, wyrzucam z głowy ten fakt, ciągle mam nadzieję na cud. Wet, który do tej pory opiekował się Borką, który operował ja za pierwszym razem, potem ratował po udarze i teraz przeprowadził operację, zawsze twierdził, że jak jest cień nadziei to trzeba próbować teraz też jest zdania, że nie ma sensu jej męczyć. Dobiła mnie rozmowa z panią w aptece, której pies umarł na raka, a ona nie dała go uśpić tylko ratowała do końca i teraz jak już go nie ma nie może sobie darować, że tak długo zwlekała. Lilk_a pisała o oczach jej psa, tamtą panią też prześladują oczy tego psiaka, czy ja też będę widziała oczy Bory? Czy mi wybaczy decyzję? -
Witajcie to do mnie ma przyjechać Aza. Jeśli bym mogła prosić aby przyjechać z nią po południu to byłabym wdzięczna. Rano o 9 ma być u mnie weterynarz w sprawie mojej tymczasowiczki Bory, której stan jest bardzo poważny i lepiej by było abyśmy się umówili później. Mam nadzieję, że Aza szybciutko wróci do formy i znajdzie nowy dom.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Borka jest gorzej, prawdopodobnie w nocy miała kolejny udar bo dzisiaj rano ma znowu głowę nienaturalnie przekrzywioną, jest przytomna ale niezbyt kontaktowa. Tylne łapy ma zupełnie niewładne, jak ją podniosę to na przednich chwilkę się utrzyma ale zaraz jej się rozjeżdżają. Podałam jej nivalin i vit B i to wszystko co mogę dla niej zrobić. Rozmawiałam z wetem jestem z nim umówiona jutro o 9. Przyjedzie do mnie do domu i podejmiemy decyzję. Jeśli będzie to decyzja o uśpieniu Bory to chcę aby to się stało u mnie w domu. Gdzie Bora czuje się u siebie gdzie zna otoczenie, gdzie była kochana. Nie chcę jej wieźć do lecznicy aby tam ją uśpić. Nie wiem, może zdarzy się cud i Ona jeszcze wstanie. Tak jak jest to męczarnia dla niej. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba dojrzałam do decyzji. Bora nie bardzo rozumie co się z nią dzieje, wyniesiona na dwór stoi podtrzymywana przeze mnie i oparta o mnie i tak możemy stać i stać, ja płaczę a ona stoi, niczym się nie interesuje tylko stoi, aż się osunie wtedy ją biorę i zanoszę na jej posłanie. Reaguje tylko na głaskanie to jej sprawia przyjemność i na jedzenie ale ja muszę ją karmić. Nie chcę aby ona tak żyła, sama nie chciałabym tak żyć a tylko ja mogę podjąć tę decyzję. Nie wiem co ona czuje ale widzę, że nie rozumie co się z nią dzieje. Modlę się o cud daję sobie i jej jeszcze jakąś szansę, jeszcze noc, jeszcze dzień, ale poprawy nie widzę a dzisiaj wieczorem było gorzej niż rano, rano jeszcze próbowała wąchać trawkę, coś ją interesowało teraz nic. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Borką bez zmian.:-( -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Borka nie je, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona chce keść ale nie potrafi, muszę ją karmić z ręki a i to jest trudne. Mam wrażenie, że ona straciła koordynację ruchów. Był problem na spacerze do tej pory brałam dwa ręczniki jeden przeciągałam w pachwinach a drugi pomiędzy przednimi łapami i pod klatką piersiową teraz z tym ręcznikiem, który był w pachwinie i częściowo pod brzuchem był problem, Borkę bolało, musiałam ją przynieść na rękach. Jest coraz gorzej, mam wrażenie, że zbliża się TEN moment. Jestem okropnym tchórzem i boję się podjąć tej ostatecznej decyzji ale ile można czekać? Rano myśłałam sobie, że poczekam do niedzieli i jeśli nie będzie poprawy to trzeba będzie ją uśpić ale dzisiaj widzę, że jeśli będzie tak jak teraz to niedziela to bardzo odległy termin. Mam totalnego doła i dobrze, że są inne psy bo jak nimi się zajmuję to nie myślę tyle. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Ok, to czekamy w sobotę. Ta kulawizna pojawia się jak ona długo poleży, np rano jak wchodzę do ich pomieszczenia ale potem wszystko wraca do normy. -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Mam chwile czasu więc czas na podsumowanie dotychczasowego pobytu Chanelki u mnie. Sunieczka reaguje na swoje imię i jest bardzo karna. Coraz rzadziej chodzi po oknach i nie jest to przenośnia :-) Niestety ciągle wskakuje na szafkę, tam czuje się bezpieczniej czy ona w schronisku nie siedziała przypadkiem na dachu budy? Wie do czego służy fotel i chętnie z niego korzysta. Najlepiej czuje się na dworze biegając luzem. Chodzi na smyczy bez oporów ale czasami jeszcze zdarzy jej się zamienić w kamień. Jest bardziej ufna do ludzi nawet tych obcych sobie. Aktualnie uczę ją co to są psie ciasteczka, wapniowych kurzych łapek spróbowała i chętnie je je. Chanel zostawiona sama nie niszczy, niestety czasami wyje. Stan zdrowia ogólnie zadawalający ale zauważyłam, że jak dłużej poleży to potem kuleje na tylną nogę, jak zacznie chodzić to to mija. Jak na tak krótki okres wydaje mi się, że sunia szybko będzie na tyle cywilizowana, że będzie ją można szybko wydać do adopcji. W tym tygodniu dam jej jeszcze spokój a ale w przyszłym czeka nas spacerowanie po ulicy. Teraz troszkę spraw finansowych. Jak będziecie przelewać pieniądze za październik to bardzo proszę aby doliczyć 50 zł na szczepienia oraz jakąś kasę na fiprex chyba, że wolicie zaszczepić i zafipreksować samodzielnie. Szczepienie jest konieczne bo ostatnio tyle się naczytałam o zarażeniu psów nosówką, że nie ma sensu ryzykować a Chanell jest w dobrej kondycji i nie ma na co czekać. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdecznie dziękuję w imieniu Borki za ciepłe słowa. U nas bez zmian, Borka dzisiaj próbowała wstawać ale nie wiele z tego wyszło, doszedł następny problem Borka miała na łokciach przednich łap takie odgniecenia a teraz to jej się obdarło pewnie przy próbach powstania, nie wiem jak jej to zabezpieczyć jak założę opatrunek to jej się zsuwa a nie chcę jej za bardzo ściskać łapę, zapsikałam jej alusprayem ale nie wiem czy to wystarczy. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Borka dzisiaj nawet nie próbuje wstawać, załatwia się pod siebie. Był weterynarz podał jej jakiś zastrzyk wzmacniający, ale nadziei mi nie daje, kazał się poważnie zastanowić nad eutanazją bo podobno ma być gorzej i pojawi się ból, nawet pieniędzy nie wziął za wizytę. Mama się dzisiaj mnie zapytała poco ją męczę, a ja nie mam odwagi podjąć decyzji. Łudzę się, że będzie lepiej, że je, ale ile ona wytrzyma, nie wiem? Kot dalej przy niej czuwa. Okryłam ją kołdrą aby jej nie było zimno bo temperatury u nas niezbyt sprzyjające. Ciągle czekam na cud. -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Borka spędza czas, jak na pewno zauważycie na każdym zdjęciu jest Fibi, a te zdjęcia nie były robione w tym samym czasie od nich minął jakis czas a kotka cały czas jest z Bora. Nigdy wcześniej to się nie zdarzało, owszem Fibi przychodziła czasem na noc do Bory ale jak tylko pojawiały się inne psy to ona się zmywała, nigdy nie były razem w dzień a dzisiaj Fibi była przy Borce cały czas. Bora dalej nie potrafi sama ustać trzeba ją wynosić i podtrzymywać na ręcznikach, optymistyczne jest to , że zjadła nic natomiast nie wypiła. I jeszcze w kwestii formalnej, pieniądze od Myszy2 z konta Tofika, oraz z bazarku dotarły, jeszcze raz serdecznie dziękuję. -
Sznaucer średni - zabieramy do płatnego DT - POJECHAŁ DO DOMU :)
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Na tych ostatnich zdjęciach to zając jest???? :-) -
Ale on pamiętał, ja mu wszystko powiedziałam.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bora nie wstaje, próbowała, ale się przewróciła, więc ją muszę wynosić na dwór i robię to. Była u nas w odwiedzinach Malawaszka wymyziała Borunie, ona tak uwielbia głaskanie. Teraz Borka leży, obok niej siedzi jej koleżanka kotka Fibi, na początku nie bardzo się lubiły teraz czasami razem spały w nocy a dzisiaj wyjątkowo Fibi siedzi przy niej cały dzień i nie chowa się jak wbiegną inne psy cały czas przy niej czuwa, czyżby ona wiedziała coś więcej niż ja? -
Mogę przesłać wieczorem? Mam kryzys z Borką, znowu jest źle teraz czekamy na weta i na ewentualną poprawę i nie bardzo mam głowę wymyślić jakiś dobry tekst dla Misti.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj było tak dobrze, a dziś:-(... Rano zastałam Borkę jak leżała w kącie we własnych odchodach i nie mogła się podnieść, przednie łapy odmówiły jej posłuszeństwa, w ogóle była jakby nieobecna. Podniosłam ją wymyłam, wyniosłam na dwór, ona się załatwiła. Rozmawiałam też z wetem, kazał podać zastrzyk z witaminy B oraz nivalin, podałam bo mam te leki w domu i kazał czekać, ale to raczej nie jest udar, nie wiem co będzie dalej. Jeszcze wczoraj zamówiłam dla niej podkłady, oraz łapki wapniowe bo ona je uwielbia a dzisiaj? Nie wiem, jak dałam jej rano smakołyk to go zjadła, pić nie chciała. Teraz tylko zostało czekanie, nie wiem może to kolejny gorszy dzień Borki, ta pogoda jest dobijająca i jeszcze się podniesie, mam nadzieję, że to kolejny fałszywy alarm.:shake: -
Zapraszamy serdecznie :-)
-
Oczywiście podaj moje dane. Numer telefonu: 517251148, mail [B][email protected][/B] Ale jak jakiś domek będzie się wydawał fajny to będę odsyłała do Ciebie. A może któraś ciotka się nudzi i chciałaby odwiedzić naszego kochanego pupilka Pucka?
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Borusia jest teraz nawet na plusie:multi::multi::multi: Ostatnio mamy szczęście do ludzi, Florentynka z wątku Pucka, która dla niego kupiła bardzo drogi lek na stawy powiedziała abym Borze też dosypywała Lilka zorganizowała bazarek a do tego taka niespodzianka na wątku Tofkia, nie spodziewałam się:lol: Jeszcze raz Wszystkim serdecznie dziękuję.