dobrze ze tak szybko poszlo Isadorze w szukaniu jamniczego domu, bo pan u którego jest tej noc zaczynał sie juz łamac. Niestety jego zona nie bardzo chce psa, własciwie bardzo nie chce.Pan opowiadał mi jaki Kuba jest mądry, jak do niego do samohodu wskoczył gdy dziadek go laska lał zeby do domu poszedł.... Zdaje sie że Kubus nie miał najlepszego życia po smierci swojej lub swojego własciciela ( juz mi sie poplatało).
Podobno pies miał papiery tylko nikt tego nie dopilnował. Jak zwykle, najważniejszy podział majątku, a pies na końcu. Na tych zdjeciach tak bardzo nie widac, ale Kuba jest bardzo ładny.