schronisko zaczyna trzeszczeć - dzis podjechał samochód. Byłysmy zajete przy psach. Auto odjechało. Wychodzimy ze schroniska do domu, a za rogiem znajdujemy karton po odkurzaczu, w katonie szczeniaki - cztery czarne przestraszone strasznie, skulone aż sztywne. :mad::mad::mad::mad::mad:Zabić łobuzów którzy je tu zostawili.