Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. [quote name='MyszkaMiki']A ja tak mam sprawę trochę inną.. Kobiety czy ten ból kiedyś mija???? Ten stan bezsilności??? Jestem tu od niedawna, kocham zwierzęta i postanowiłam, że pomogę. Ale...nie wiem czy dam radę. Staram się czytać jeden wątek dziennie o jakimś psie i po prostu nie mam siły. Tak strasznie żal mi tych pasiaków, ślepych, chorych, opuszczonych i zdanych na schronisku. Cholernie boli mnie to, że jest tak mało osób, które zdecydują się aby takiego biednego psa wziąć. Wolą piękne rasowe zdrowe psy. Płaczę oglądając każde zdjęcie, historię danego psa Czy ten ból kiedyś minie? Jak sobie z tym poradzić?[/quote] Nie czytaj wątków i nie płacz - łzy nic tu nie pomogą. Zakasać trzeba rekawy i pomagać czynnie. Nawet najmniejsz pomoc to więcej niż nic. Twój
  2. ja też myślałam, widać słabe to myślenie
  3. jakoś nikt go nie widzi:crazyeye:
  4. [quote name='MyszkaMiki']A ja tak mam sprawę trochę inną.. Kobiety czy ten ból kiedyś mija???? Ten stan bezsilności??? Jestem tu od niedawna, kocham zwierzęta i postanowiłam, że pomogę. Ale...nie wiem czy dam radę. Staram się czytać jeden wątek dziennie o jakimś psie i po prostu nie mam siły. Tak strasznie żal mi tych pasiaków, ślepych, chorych, opuszczonych i zdanych na schronisku. Cholernie boli mnie to, że jest tak mało osób, które zdecydują się aby takiego biednego psa wziąć. Wolą piękne rasowe zdrowe psy. Płaczę oglądając każde zdjęcie, historię danego psa Czy ten ból kiedyś minie? Jak sobie z tym poradzić?[/quote] Nie czytaj wątków i nie płacz - łzy nic tu nie pomogą. Zakasać trzeba rekawy i pomagać czynnie. Nawet najmniejsz pomoc to więcej niż nic. Twój ból
  5. [quote name='MyszkaMiki']A ja tak mam sprawę trochę inną.. Kobiety czy ten ból kiedyś mija???? Ten stan bezsilności??? Jestem tu od niedawna, kocham zwierzęta i postanowiłam, że pomogę. Ale...nie wiem czy dam radę. Staram się czytać jeden wątek dziennie o jakimś psie i po prostu nie mam siły. Tak strasznie żal mi tych pasiaków, ślepych, chorych, opuszczonych i zdanych na schronisku. Cholernie boli mnie to, że jest tak mało osób, które zdecydują się aby takiego biednego psa wziąć. Wolą piękne rasowe zdrowe psy. Płaczę oglądając każde zdjęcie, historię danego psa Czy ten ból kiedyś minie? Jak sobie z tym poradzić?[/quote] Nie czytaj wątków i nie płacz - łzy nic tu nie pomogą. Zakasać trzeba rekawy i pomagać czynnie. Nawet najmniejsz pomoc to więcej niż nic.
  6. bardzo chce mieć kogoś, ale nikt tego nie dostrzega
  7. [quote name='Ziutka']jakie nie lubi ? musisz mu raz rzucić piłeczkę i już będzie zakochany w Tobie po uszy :cool3: :loveu: a Tyś się plecami w samochodzie odwróciła i co myślałaś, że tak lekko :eviltong: ?[/quote] To on pierwszy sie do mnie ogonem wystawił i jeszcze jak do niego zagadałam to warczał i mlaskał :lol:
  8. powiedz Aresowi że przyjadę jak będzie niemiły - on mnie nie lubi, bedzie wolał być grzeczny niz sie ze mna spotkać :evil_lol:
  9. jak będzie wiadomo kiedy Bary ma jechać to załatwie sprawy papierkowe w schronisku i przygotuję umowę adopcyjną.
  10. Ziutka ty cholero - przeciez wiesz, że nie jestes sama . To, że nie rozpisuje sie na forum to dlatego, że nie mam wiele do powiedzenia. Wiesz ,że jestem tu i zawsze możesz na mnie i nas liczyć. Kasa sie znajdzie nie ma przeproś i prosze nie wpadaj w rozpacz bo ci będę musiała :mad:.
  11. na hopkach sie kończy, a psina zamarza i tęskni za lidziem :-(
  12. jednak nie znalazł domu, a tak wierzyłam. Może po świętach....
  13. [quote name='Ziutka']mhmm...:lol: no to teraz czekamy na jakiś odzew - mam nadzieje, że Luce odpadnie ucho od telefonów w sprawie Tangusia[/quote] mam niestety nadal oba ucha :-(
  14. dokładnie mam to samo. Święta sa dla ślepców.
  15. może ktoś sie ugnie pod jego wzrokiem?
  16. w tym lichym futerku raczej sie nie zapoci
  17. zamknąć na kilka dni w boksie tych którzy oddają psy do schroniska
  18. jedyna pociecha to to że teraz juz z górki i będzie wiosna
  19. wznowiłam allegro i co? nikt nie dzwoni.
  20. Misiek to już chyba setne święta w schronisku spędza
  21. Nawet cie dziś odwiedzić nie mogę
  22. podnoszę Galusa bo nic więcej zrobić nie mogę
  23. Mój biedny Kelvinku tak mi przykro że nie zdążyłam :-(
  24. wszystko co pisze Ziutka to parawdziwa prawda. Do schroniska nie przychodza wolontariusze. Ja nie wyrabiam sama ze wszystkim. Teraz jeszcze doszła zima - ledwo sie wybiore by tam dojechać a juz trzeba wracać. Amik/Kuba już nie jest młodym psem i szanse na adopcie ma mizerne.
×
×
  • Create New...