on przychodzi do nas na osiedle i się żywi. wygląda całkiem dobrze, ale podejść się nie daje.
Za to sunia ze swoim potomkiem, ta o której kiedyś pisałam na wątku schroniska Azorek,znowu jest wystawiona poza bramę posesji i nie wpuszczana na nią. Psiaki są karmione przez dobrych ludzi i śmietnik. Nie wiem czy suka nie jest w ciąży. Z babą gadać się nie daje, a prawa na taką nie ma.