no tak, zchwycać sie można ale tęsknota pozostaje. Biała była moim ulubionym psem , i nie tylko moim. Mądra, dostojna zrównoważona go granic - wręcz ideał.
Chyba dziś odszukam telefonu do pani, która mi zgłosiła Białą. Podeślę jej te filmiki. Niech zobaczy, że w końcu historii mimo, że właściwie chciała się Białej pozbyć ze swojego terenu, przyczyniła pośrednio się do tego, że Biała ma taki cudowny dom.