Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Mierz siły na zamiary, albo odwrotnie. Ogarniamy to co mamy. Ósemka z Błonia zmalała do dwu szczeniaków - suka i sześć maluchów w domach stałych, Dżuma w trakcie leczenia, po sterylizacji i usunięciu oka, Bella - jako tako. Bakusia po cieczce do ciachania, ale chyba Bellea pojedzie pierwsza, bo nie ma pewności, że nie jest w ciąży. No i Misię czeka zabieg. Wszystkim psom pokończyły się szczepienia - prawie wszystkim- ale już zaszczepione, oczywiście z robalami też walczymy na bieżąco. To trzeba ogarnąć. Może chcesz pomóc?
  2. "Człowiek człowiekowi wilkiem! Lecz ty się nie daj zwilczyć! "
  3. "Boją się ciszy, wtedy się własne serce słyszy."
  4. "Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie, nie po to jednak buduje się statki."
  5. Sarunia dzis razem z Szogunem i Morusem rozszarpała psią kołdrę, którą powiesiłam aby sie przewietrzyła. Całepodwórko zasłane było watą
  6. zapowiadają deszcz - jak ja nie lubię deszczu!!
  7. Dżuma nie lubi zastrzyków. Niestety gdy widzi strzykawkę wieje gdzie pieprz rośnie.
  8. i Laki nadal szuka domu :-(
  9. biedna Bakusia siedzi w boksie gdy cała banda znęca się nad podwórkiem. Niestety nie mogę sobie pozwolić na jej przypadkowy kontakt z samcem
  10. dzisiejsza noc chyba była zimna - te psiny ciągle w polu
  11. coś nie widać zmian
  12. chciałam wczoraj trochę zdjęć zrobić bo pogoda była ładna, ale Bella przestraszyła się i zwiała do budy Azji
  13. wielu rzeczy nie da się przeskoczyć. Ostatnio mam co raz mniej wytrzymałości.
  14. czyli niedziela nie pomogła i Ajax nadal w schronisku.
  15. [quote name='Polla'] luka musisz mieć niezły cyrk! a może jakaś nowa sesja zdjęciowa Sary? :cool3:[/QUOTE] Faktycznie, mam cyrk. Psy nie chcą siedzieć w boksach, biegają więc po podwórku. Kiedy ktoś przechodzi koło ogrodzenia, cała banda czuje się w obowiązku zaszczekać. Zresztą traktują to jak rozrywkę od nudnego ganiania, roznoszenia prania, kopania dołów, polowania na ptaki. Niestety muszę czasem bandę zamykać - kiedy opuszczam posesję jadąc np do Urzędu. Wtedy panuje ogólna rozpacz. I kiedy usłyszą skrzypnięcie furtki kiedy wracam, podnoszą straszliwy wrzask. Nie ma tego problemu na wieczornej zmianie. Miski pełne to znaczy, że pora spać. No i kiedy ja mam iść szukać pracy?
  16. Sytuacja aktualna jest nasteoująca: szczeniaki zostały odrobaczone (kilkakrotnie), odpchlone, zaszczepione i oddane do domów stałych. Zostały jeszcze dwie suczki. Sunia-mama jest już w domu stałym. Została zakupiona buda i psina mieszka na posesji swoich panstwa. Jest bardzo miłym psiakiem i kiedy tylko przekonała się, że to ma być jej dom, przestała sie bać nowych włascicieli. No krótko mówiąc -jest OK. Sunia wkrótce zostanie wysterylizowana. I jeszcze jedno - jest mi strasznie miło, że koleżanki tak aktywne na wstepie,ze nawet podawały sie za Fundacje Nero, teraz maja suke i jej dzieci w ..... Dziekuje za pomoc i życze powodzenia.
  17. ja nie mam takiego wrażenia - ja mam tego pewność. No ale jak siedzę u weta i co się drzwi otworzą wchodzi paniusia z "yorkiem" to mnie cała kultura opuszcza. Ostatnio koleżanka musiała mnie zatrzymać w potoku słów, bo nie wytrzymałam jak baba mi zaczęła słodzić jak to ona szanuje takich ludzi jak my. Powiedziałam jej że widocznie nie ma szacunku do siebie skoro popiera pseudohodowle kupując kundla. A mogła przecież adoptować kundla ze schroniska.
  18. [quote name='elmira']Akurat ten zespół bardzo lubię. W ogóle nie widać, co? Wiem! jestem dyskretna. W stosunku do Yeti i do innych tworów mam bardzo mieszany stosunek. Niby świńswto ma prawo do życia, ale tak na prawdę, to nie wiem. Głupie to i sprzedajne. Organicznie nie znoszę głupoty i materializmu. Chyba potworek powinien pójść pod sąd.[/QUOTE] Do sądu mówisz? Wszystko wskazuje na to, że będę zmuszona poczynić jakieś kroki, a to dlatego by nie odpowiadać za czyjeś błędy.
  19. to dowód na to, że ukochani przez Boga umierają młodo. Bóg daje im talent i szybka go odbiera, szkoda że tak brutalnie. ( a zabrałby kurna sobie parę nieudanych eksperymentów, to nie)
  20. no do miniaturek raczej nie można jej zaliczyć :lol:
  21. ta oaza zachowuje się jak szczeniak. Wczoraj wlazła za Morusem w dziurę między paletami i nie mogła wyjść. Jest za duża do takich wyczynów. Morusek i Szogun są zwinne i śmigają po tych dziurach jak szczury, a ona się zaklinowała. Musiałam ją wyciągać. Nie było łatwo bo to masywna psinka.
×
×
  • Create New...