Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. [quote name='Anette']Jak on fajnie śpi :) Ale podobny do mamuni-Klara się go nie wyprze[/QUOTE] No jak dwie krople wody :evil_lol: [url]http://img30.imageshack.us/img30/3210/dsc01404m.jpg[/url]
  2. to teraz bardzo ważne by sprawdzać DT. A Fuks okazał się psem doskonale chodzącym na smyczy. Być może kiedyś miał dom w którym był kochany
  3. Witam na dogo. Super że się odezwałaś, teraz wszyscy mi uwierzą, że nie oddałam Benia byle gdzie. Teraz widzę że to ten sam pies. Zwłaszcza układ łat na głowie. To zdjęcie z domu [URL=http://img684.imageshack.us/i/zdjcie0091tt.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/2264/zdjcie0091tt.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] a to z dnia znalezienia [URL=http://img822.imageshack.us/i/dscn0476o.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/8499/dscn0476o.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  4. napisz w tytule że pies znalazł dom. Wątek zostanie przeniesiony do psów w nowym domu.
  5. pies pojechał zgodnie z planem, choć nie bez emocji.
  6. [I]"Jestem zainteresowana małym pieskiem Kodi, chciałabym żeby to był dom tymczasowy przez najblizszy miesiąc, a mam nadzieję że się polubimy i zostanie u nas na stałe."[/I] to fragment maila, który dostałam dziś. Pewnie byłoby fajnie ale co jeśli się nie polubią? Kodi wróci do schroniska, czy będę miała czwartego psa w domu?
  7. nie jesteś durna tylko on jest taki słodki. Mnie też go brak. Myślałam, że trudno będzie go wyadoptować :evil_lol:
  8. [quote name='Anette']Wszystkie jamniory są cudowne :)[/QUOTE] NO. To zajrzyjcie do Juniora to dopiero piękny jamnik
  9. mam pozytywne wrażenie, myślę, że gdyby nie zależało im na psie to by go nie wzięli. Podobno zdarzały mu się kiedyś ataki padaczki. Czy normalni ludzie szukaliby chorego psa? Ben nie szczeka, jest flegmatyczny ba, nawet bardzo nieruchawy. Zaraz przypomina mi się taka komedia, na której właściciele żeby sprawdzić czy ich pies żyje podtykali mu lusterko pod nos. Tak też było z Benem, momenty aktywności bardzo rzadko mu się zdarzały. Choć ostatnio nawet biegał. No ze smutno mi bez niego to fakt. Podchodził do mnie od tyłu i skubał mnie w nogę, a potem śmiesznie odskakiwał jakby się cieszył z dowcipu.
  10. Dziś rano pojechałyśmy sprawdzić czy pies jest na miejscu. Oczywiście nie było go. Pan tam pracujący i opiekujący się psiakiem powiedział, że pognał gdzieś z suką. Nie było go do 15. Ale w końcu udało się wyprawić go w drogę, pies pojechał.
  11. Ben okazał się Borysem!!! Dziś zadzwonili do mnie właściciele psiaka. Zginął im ok pięć miesięcy temu. Wszystko co opowiadali o zaginionym psie odpowiadało zachowaniom Bena. Zareagował dużym ożywieniem na imię. Na ludzi raczej nie bardzo, ale on tak ma. Pokazali zdjęcia, na których nie było wiele widać.:lol: Przekonali mnie opowiadając o jego zachowaniu i reakcja na imię - pies pojechał do domu po podpisaniu umowy adopcyjnej.
  12. Odezwała się Pani. Jest nim bardzo zainteresowana, zabrać go może choćby dziś, ale nie ma transportu. Pani ma już trzy psy i dwa koty. Mieszka w Warszawie. Problem jest w tym, że żeby wyciągnąć psa ze schroniska musi się właściciel zgłosić osobiście - pies wychodzi po podpisaniu umowy adopcyjnej ( no powiedzmy że można coś tam nagiąć)
  13. Koosiek, przecież gadzia proponuje transport.
  14. A dziś napadało śniegu :crazyeye:. Wychodzę na świat a tu biało. Wczoraj pies jeszcze był pod karczmą, ale tak jak mówi Gadzia - obiecali nam, ze jak go nie zabierzemy to go przewiozą gdzieś indziej. Kleszcze też mogą zrobić swoje. Wczoraj zaświtała nadzieja, ze znalazł się nasz pies. Kobitka zadzwoniła, że wie gdzie go szukać. Pojechałyśmy z dzwoniącą istotą poprowadziła nas po polnych drogach do gospodarstwa gdzie on miał być. Za bramą stały dwa psy - kundelek, mały czarny i srebrny husky. Istota wskazała na huszczaka i na nasze zdziwienie, odpowiedziała - "no przecież ma obrożę". Nie ważne że wygląd nie ten, że nasz miał żółtą obrożę a ten czerwoną....:shake: ZAŁAMKA. W obejściu tej kobitki były trzy psy - dwa chude jak wiórki. Na pytanie o ich wygląd odpowiedziała, że to taka rasa. Z tyłu, za komórką był jeszcze jeden pies. Złapany przez kogo z rodziny, może nawet ukradziony. Pies szalał na nasz widok, chciał zalizać nam ręce. Może ktoś spotkał się z ogłoszeniem, może jest szukany. Tam zmarnują go, .......... [URL=http://img690.imageshack.us/i/dscn0811kopiowanie.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6761/dscn0811kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img851.imageshack.us/i/dscn0820kopiowanie.jpg/][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/3319/dscn0820kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Pies jest zadbany, nie wygląda na starego - może wybiegł by pobiegać, a oni go złapali. Może ktoś go szuka
  15. A dziś napadało śniegu :crazyeye:. Wychodzę na świat a tu biało. Wczoraj pies jeszcze był pod karczmą, ale tak jak mówi Gadzia - obiecali nam, ze jak go nie zabierzemy to go przewiozą gdzieś indziej. Kleszcze też mogą zrobić swoje.
  16. Jedyne logiczne wyjście - to schronisko. Jednak kiedy tam trafi ugrzęźnie na zawsze. Wśród wielu psów trudno się przebić i znaleźć dom. Gadzia, niech ta cieczka minie to coś pomyślimy. A wszystkim, którzy czytają ten watek powiem, że gadzia to faktycznie wieki człowiek, a jej rodzina ma tak samo jak ona - nie zostawią żadnego zwierzaka bez pomocy. Ma jedną wadę - zbyt dobry wzrok, wypatrzy bidę w najdalszym kącie :evil_lol: i choć wiele razy gadamy -" gadzia, jedź do domu, nie rozglądaj się" to i tak ciągle coś :crazyeye:
  17. nie dowiedziałam sie jakie ogłoszenia sa zrobione. Czy może ktoś zrobić jej ogłoszenia niezależnie od tego czy jest gdzieś już ogłaszana?
  18. Nie byłam w przytulisku. Mam zbyt dużo zajęć i strasznie trudno dołożyć jeszcze jedno. Może skoro wyjazd psiny odkłada się to ktoś zrobi dla świętego spokoju tą wizytę przed adopcyjną. 3miastówka, jest mały ruch koło Kodiego, dzwonią ludzie i pytają o niego. Na razie są to pytania nie bardzo zobowiązujące. Czy mam Kodiego zarezerwować dla Ciebie na 100%? Dzwoniła Pani, która ma już kilka takich nieszczęśników w domu - psy bez łap, koty bez oczu - była gotowa zabrać go "od zaraz". Powiedziałam, że właściwie ma już dom.
  19. Kontener przygotowany, Kodiemu obiecane, teraz tylko, autko i wio
  20. coś zaczyna być cięzko nawet ze szczeniakami - nikt ich nie chce albo tyle ich jest
  21. no widzisz, nawet na dogo nie ma nikogo kogo by obchodziła - ot psi los
  22. [B]może ktoś dorzuci grosik na paliwo[/B]
  23. to bardzo ważne by znalazła dom - należy jej się bea100 - dziękuję.
×
×
  • Create New...