Tylko że małpka nie gryzie mebli (poza wiklinowym koszykiem który spełnia funcje Johnego łóżka) ale akurat jest to stary rupieć więc niech se podgryza to ( a nie np.łóżko), chodzi o to że nie wiadomo co ta mała franca pogryzie, już wszystko chowam przed nią i rzucam jej jakąś zabawkę ale ten małpiszon jest za sprytny więc i tak sobie coś znajdzie, ostatnio jak mój mąż wracał się do domu po portfel to złapał ją na schodach z kafelkiem !!!!!!! :diabloti:(który co prawda już dawno odpadł i się nie trzymał ale skąd w jej główce pomysł pogryzienia kafelka ??? :evil_lol: ) Ogólnie nie jest źle, czasem coś tylko zbroi ale oprócz pilotów nie było poważniejszego incydentu :p jest tak słodka że wszystko jej wybaczam, uwielbia spac mi na kolanach jak siedzę przy kompie i kopać doły na ogrodzie który ma już śladowe ilości trawy przy tych moich trzech rumburakach :p