Modliszka ma rację, człowiek się trochę uodparnia, a poza tym cieszy się że może dać tym bidom chociaż namiastkę miłości, pomiziać, wziąć na spacer, jak się potem widzi te mordki zadowolone to od razu na sercu lepiej, gorzej jak któryś płacze lub piszczy wtedy to idzie się zaryczeć :placz: