Mi sie rozwalila drukarka i narazie z plakatami stoję w miejscu, a do wolontariatu od razu sie zgłaszm...ale na szkolenie nie bede jeździla z psem.
Bo 1,30 minut drogi to dla mnie za dużo...a szkolenie kończy się wieczorem czyli w domu bym była na 9 bo autobusy tez czasem sie spoxniają:placz: