No niestety , pospać mi nie dali :shake:
Rano poczytalam sobie 3 strony o Morganie i już zabrakło mi czasu na pisanie :lol:
Morgana ma też tak rozepchane żebra jak Frytka , więc mam jakiś punkt odniesienia do swojej pupilki :cool3:
Deszcz zmoczył nas niemiłosiernie :roll:
Frytka miała minę królewny , którą ktoś na bruk wyrzucił :evil_lol:
Już są wytarte i po śniadaniu , a ja chyba zrobię sobie malinowej herbatki :eviltong:
Tak sobie pomyślałam , że skoro Frytka i tak jest mokra , to może ją wykąpać teraz w tym szamponie ?:razz:
Narazie dzielnie znoszę zapaszek czterech mokrych psów :diabloti:
Trzeba zacząć zbierać kasę na sterylkę , cobym oczami nie świeciła jak przyjdzie co do czego :oops:
I chyba muszę jej kupić taki fartuszek pooperacyjny ;)
Poczytajcie wątek Morgany , Dorothy ma tez takie same problemy jak ja z Frytką . Bardzo pouczające :p