Niestety jest źle. Zadzwoniła do mnie dziś pańcia Bilona ,żeby go zabierać , ponieważ strasznie niszczy, łącznie z gumoleum.Włąsciciel nie skorzystał z pomocy behawiorysty, na którego namiary podałam dzięki yuce. Mydlił mi oczy , a żona nie wiedziała nawet o tym.
Kobieta przestrzega przed oddaniem go do mieszkania, jej zdaniem Bilon powinien mieszkać na podwórku.
No i mamy problem , gdzie go teraz dać?
Klaudus , przybądź !!