[quote name='basia0607']Dyzio super, dał mi się wziąść na ręce ale potem się zirientował i musialam go trzymać przez kocyk bo wyrabial piruety. Dalej nie ma domu a to taki fajny psiak !
Mamy w przytulisku parwo , jeden szczeniaczek leczony inne na razie bez objawow i brak kasy na surowicę. Dzisiaj udalo mi sie zlapać szczeniaka od suki 3 tygodnie temu zastrzelonej w lesie. Powinien być jeszcze drugi szczeniaczek ale od paru godzin niewidziany ! Boję się o jego los.
Po za tym pokręcily mnie korzonki i chyba nadaje się tylko na bakutil.
Ani spać ani jechać samochodem nie mowiąc o bólu.:placz:[/QUOTE]
Strasznie Ci współczuję, to okropny ból. :shake: