-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
z filą super, z fibi kiszka.... rozmawiałam w sobotę z panią skarbek i pokłóciłyśmy sie o wojtusia :evil_lol: -
morisowa, dostałam pw, poradziłyśmy sobie w schronie, ateraz złe njusy: wyszłyśmy z norką na spacer, słodka jest, choć przygaszona faktycznie. ale wychodząc z palucha, oddając identyfikatory, natknełyśmy się \ na pracownika, który powiedział nam, że norka wróciła z adopcji z powodu nieułożenia się z psem. jak poczuła się u siebie, weszła w konflikt z psem. tego żadna z was nam nie powiedziała. a w potencjalnym domku jest chory staruszek, ale z charakterem i duży, wiekszy sporo od norki. podstawową sprawą było, żeby norka nie sprawiała problemów 12 latkowi, też to pisałam, opisywałam cały kontekst dokladnie. jasne, że może wszytko by się ułożyło, ale jest ryzyko, ze się nie ułoży. dziewczyny nie siedzą cały czas w domu, a nawet jak są, to dwa duże psy oddzielić przy okazji większego konfliktu nie jest łatwo. teraz adopcja stoi pod dużym znakiem zapytania. rozmawiałyśmy dużo o tym, z facetem na paluchu i w drodze powrotnej. siostra mojej koleżanki dowiedziała się o wszystkim w sobotę, dziewczyny mają rozmawiać, zastanowić się, ale rozumiem strach przed odpowiedzialnością -wezmą psa, a potem będą zmuszone oddać, jak nic z tego nie wyjdzie. infromacje o ew. powrotach z adopcji i ich przyczynach to jedne z najwazniejszych danych o psach! łaska boska, ż esię natknęłyśmy na tego pracownika, przynajmniej nie ejsteśmy nieświadome.
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
sleepingbyday replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
ach, ach... jestem szczęśliwa od pniedziałku rano :loveu:. z utęsknieniem czekamy na [U]DUŻO[/U] zdjęć :cool3:. przekaż liskowi pozdrowienia od fanek.... -
Cudowna domowa suczka.. Uratowana przed schroniskiem! MA DOM !
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
będzie nam ciężko z zosią, ale... znajdziemy sobie jakiegoś tymczasa... bagno wciąga:cool3:. śliwka ma wyznaczony termin sterylki - będzie ciachana 21 października, przywiozę ją rano. w ten sposób moja delegacja, na którą wyjeżdżam 22 rano, pokryje się z operacją i jak wrócę 26go, to od razu odbiorę śliwkę już zrekonwalescentowaną. śliwa została tez zaczipowana, zaszczepiona przeciwzakaźnie, no i wetka zobaczyła, że pod 3cia powieka śliwa ma przerost tłuszczu "jak stąd do krakowa". za jednym razem usunie sie jej to z oczu przy sterylce. wczoraj moja mama spotkała ślwikę, moja przyjaciółka z kolei w sobotę. wszyscy mówiąc, że śliwka jest za***ista, urocza. i to prawda, niestety. -
Cudny psiak latami na kablu elektrycznym! JUŻ W NOWYM DOMKU!!
sleepingbyday replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
zrobienie ogłoszenia nie oznacza natychmiastowej adopcji przecież.... -
[quote name='Isadora7']Po prostu odrobiłam lekcje i nie bylam na wagarch jak były zajecia z tego tematu:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: [/quote] u mnie w liceum tego nie było..:shake:. a i na studiach nikt sie nie zająknął w temacie :evil_lol:. [quote name='Panca']sluchajcie ja wyslalam maila(kilka stron wczesniej o tym pisalam) do znajomych ktorzy niejednokrotnie pomagali mi znalezc psom domy ale uwaga: SKOPIOWALAM TEKST DO OGLOSZENIA MAjQI W KTORYM [B]NIE MA SLOWA O PIENIADZACH[/B] ja rwoniez zadnego konta od siebie nie dodalam - mysle ze musial zrobic to ktos obcy,nieuczciwy i na pewno nikt kogo znam - gwarantuje! trudno bedzie teraz znalezc osobe ktora probuje zarobic na Tobie...[/quote] to pewnie ten mejl, o którym mówiła marta, z którego wyszedł ewentualny dom.
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
ziele "przemyśliwa" za i przeciw. nie chodzi tylko o mikiego, ale i o fibi, rozumiem rozterkę. może faktycznie lepiej by było, żeby miki uczył się na jakims wyluzowanym młodziku, któremu energiczne dziecko niestraszne... :p. z drugiej strony, miałam kiedys suczke, którą dziecko "uszkodziło" w szczeniactwie i jej się ból utrwalił -nie lubiła nigdy dzieci, choć się nie rzucała na nie, tylko unikała, ale jak dziecko ją chciało głaskac, to karciła delikatnie. tylko że dina była władczynią na osiedlu i od szczeniaka była u nas, więc ani żadnych traum nie miała, ani strachu w sobie. róznie to bywa. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
hihihi..:diabloti: -
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
sleepingbyday replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
poprosimy o wieści z nowego domu. już na pewno cos wiadomo, jak się zaaklimatyzował, czy się z państwem polubili.... -
Wyrzucony jak śmieć staruszek już w nowym domu!
sleepingbyday replied to erka's topic in Już w nowym domu
czekamy na nowe, jak wróci z kolejnych wczasów... -
:crazyeye:. może to szybka akcja ze zbieraniem kasy na dt, o którym wczesniej była mowa? trzeba prześledzić wątek, kto ofiarował się tym zająć,. bo bez uzgodnienia z tobą trzeba było poczekać z akcją. mam nadzieję, ze styuacja i atmosfera się wyczyści? napisz marta, co wydaje ci się teraz rozsądne. masz tydzień spokoju na wsi. potem - szukamy domu dla burka? w jaki sposób chcesz to zrobić (ogłoszenia, allegro)? czy przyjmiesz pomoc na długie spacery z burkiem (kilka osób się tu deklarowało) dopóki nie znajdzie domu? myślę, że dla burka lepiej pomęczyc sie z krótkimi spacerami u swojej pani, niz siedzieć w hoteliku (na który trzeba by zebrac pieniądze przydatne dla gorszych psich przypadków, jak krężel, pixie, bursztyn, czucz itd).
-
to zależy, gdzie. sa rejony, ze nie ma gdzie nogi postawić, tyle tego sie wala :diabloti:. kup se, co se będziesz żałować. grzyb jest grzyb.
- 21590 replies
-
tak, Marta, mieliśmy wątpliwości, bo na dogo generalnie panuje paranoja spowodowana... doświadczeniem. myślę, że spokojnie możesz, a nawet powinnas przeczytać posty, mam nadzieję, że pomoże ci to zrozumieć dlaczego wątpliwości były i dlaczego od razu nie dzwoniono do ciebie... to trudne znaleźć taką formę pomocy, zeby nie obciążała wdzięcznością i niechęcią do stanu, w którym tej pomocy sie potrzebuje. ale popatrz w tym wszystkim masz farta: znajoma pod warszawą, która cię ugości. jej mąż, który zajmie się kotami i wymieni zamki. taksówkarz, który nie wziął kasy i się nie wkurwił. wet, który uratował burka (bo generalnie to nie jest reguła, że nie usypiają). no i skromnie my - mimo zgrzytów mających przyczyny, jesteśmy gotowi pomóc w znalezieniu domu dla burka. ludzie sa po to, żeby pomagać, walcz z zażenowaniem z powodu otrzymywanej pomocy - odwdzięcz się za nią pogoda ducha lub walką o te pogodę ducha. tak sobie "filozuję", bo wiem, co czujesz w związku z tym przyjmowaniem pomocy. tzn wydaje mi się, że wiem, bo przeżywałam i niekiedy dalej przeżywam, podobna sytuację (choc z innych przyczyn).
-
skorzystałam z doginkowych zbiorów i dostałam wczoraj wielką michę kurek i podgrzybków. jeszcze dzwoniła z przeprosinami, że tylko kilka :roll:. taaaa, wczoraj zrobiłam na obiad ze śmietaną i cebulką, wyszło tyle, że na dziś mam jeszcze obiad, a to i tak była 1/4 tego co dostałam. więc mam duży kubełek obgotowanych i zamrożonych grzybów na zimę, no i jestem najedzona i zadowolona. :eviltong:. dzięki, o Grzybiaro! :evil_lol:
- 21590 replies
-
majqa, masz rację z wątpliwościami. ja też te wątpliwości mam. ale nie za bardzo umiem sie postawić na miejscu osoby, która straciła nogę, rodzina jej nie rozumie, a pies został zaginięty. i z netem problemy. trzeba być bardzo ostrożnym, bo mozna wyjątkowo zranić i tak zranioną osobę. ale fakt, że do tych wątpliwości mamy prawo, bo rózne niedopowiedzenia są i cześć. nie ma bezwarunkowej pomocy bez prawa do pytań. a nie zadzwonię z innych powodów. natomiast uważam, że skoro raportowane były problemy z netem, to spokojnie mozna dzownić, nawet trzeba. tylko, czy mamy numer telefonu do marty? i czy znajdzie się chętny?