-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Rzeszowkie psiaki z "Kundelka" - zdjęciowy wątek zbiorczy
sleepingbyday replied to psiulka's topic in Już w nowym domu
teraz młyn, wiadomo. dobrze, ze zrobione, masz co wstawiać, jak bedzie czas. -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
no bubble, trafil wam sie pies ideał :p -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
belula, on jeszcze nie ejst gotowy - leczymy posikiwanie, tzn szukamy przyczyny, nie oddam go lejącego jak szlauch, bo wróci w abcugach. mże po świętach cos sie wyjasni... wtedy napewno będę cię prosić o to. dziekuję!!!! -
[quote name='Charly'] [CENTER][COLOR=#4d0000][/COLOR][/CENTER] tak patrzałem kiedy myslalem, ze idę do domku.... [CENTER][COLOR=#4d0000][IMG]http://www.ekochem.home.pl/dogomania/maniek-happy.jpg[/IMG] [/COLOR][/CENTER] [/quote] jedno ze zdjęć na dogo, które mi najbardziej wyryło sie w pamięci. boskie! maniek zasluguje, żeby mieć taka minę cały czas!!!!!
-
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
sleepingbyday replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
te oczy są nie do pomylenia... :-) mru, w jakiś bezdeszczowy weekend meldujecie się w skaryszaku - no bo przeciez i jaga u orphy od dzis bedzie. tzreba zrobic psią prezentację :p -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
dokladnie, czipuje wet za pmoca strzykawy z ogromniasta igłą. jak ja zobaczylam, to mnie zemgliło :cool1: -
[quote name='sleepingbyday']fundacja zabiera do ds czy dt? jeszcze dodatkowo wysłałam jego dossier jednej pani, zobaczmy, co sie z tego urodzi i wtedy postanowimy, co się najlepiej opłaca - bo jak pani go weźmie, to ja wezmę jakiegos innego, a niemcy jeszcze innego i bedą 3 psy rozdysponowane. czy to trzeba wiedzieć na wczoraj, czy można poczekać najpóźniej do poniedziałku? czy to, co wymyśliłam w tym poście ma ręce i nogi w ogóle? bo być może, ze to tylko moje wyobrażenia... myslałam, ze zadzwonią do mnie w sprawie kajtka juz dziś, bo cos tak było przebąkiwane, ale niestety. dzis okazało sie za to na 100%, ze moja sucz musi mieć wyciętą śledzionę. byłyśmy u dr jagielskiego. muszę się zastanowić, jak to wszystko logistycznie rozwiązać, bo to jakiś tam czas zajmie. nie za długi, ale jednak. boje sie o nią...:-(
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
no cóż, sika, koopka :diabloti:. dostał heparenol na 10 dni, zobaczymy, czy to coś pomoże. jak nie, to badamy krew, żeby sprawdzić, co jest grane. ale mysle, ze i tak zrobic trzeba morfologię. poza tym humor dopisuje. mówilam wam, że zośka wpusciła go już do sypialni? to znacza, ze wpuściła go do wyra. on jest cwany, więc pcha sie w wazne miejsca, ale nie ma mowy :p. zoska jednak będzie miała wycinaną śledzionę, więc mam zagwozdkę, bo nie mam mozliwości separacji psów, a po opercaji sucz musi mieć spokój. wątpię, zeby do tego czasu baraczek znalazł dm, zwłaszcza, że trzeba go wyprwadzić na prostą... w nowym roku robie jeszcze usg sprawdzające - do porównania dla onkologa i tniemy. ciekawe, czy dadza mi w banku pozyczkę na operacje psa:evil_lol: -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
mięciuch boski. prawdziwy monarcha :evil_lol: -
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
sleepingbyday replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
mru, własnie wylukałam informację :p. super! skrzeku farciarzu, trafiła ci sie dobra miejscówka :cool3: -
Prośba o godną śmierć PSINALA-leki lub eutanazja:(
sleepingbyday replied to kobix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pisnal miał ciężkie życie, ciężką starośc, ale przynajmniej odejdzie w godnych warunkach i wdychając zapach bliskiej mu osoby - czy teraz czy za jakiś czas. kobix wizięła pisnala do siebie ze świadmością, że to najpewniej jego ostatnie momenty. jednak człowiek jest tak skonstruowany, że ma nadzieję (inaczje pewnie by przysżło zwariować). czasem okazuje sie, ze słusznie, a czasem nie. teraz raczej myślimy, że to ostatnie chwie psinala. ale ja sie cieszę - że nie będzie samotny, otępiały z bólu, zmarźnięty. dla mnie taka śmierć, w bezpiecznym, dobrym miejscu - to luksus, którego wiele psów nie zaznaje. dlatego jestem spokojna o niego - nie będzie cierpiał bólu, nie będzie się męczył za długo...