napisałam, co napisałam z nadzieja, ze to panika jedynie... ale wiadomo, ze to wrozenie z fusów... oby sie wyjasniło.
mogli tez mimo wszystko wpasc w panikę, ze kolejny pies specjalnej troski w domu bedzie.
njaważniejsze, to spokojnie z nimi pogadać, z zalożeniem, że chcemy poznać przyczyny, z nie chcemy wciśkac psa na siłę, bo to sie mija z celem...
ja mam nadzieje, że ktoś ich wprowadził w błąd..