Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. barak został wczoraj sam na 3 godziny. pogryzł drzwi, stołek i zrobił z domu stajnie augiasza. a mówiłam, żeby go przyzwyczajać do samotności :diabloti:. teraz bedzie trudniej. dzis tez ma sam zostać, ciekawe, czy pójdzie mu lepiej. kilka rad dałam, ale pewnie nie wystarcza, bo mi tez rozwalał w domu :cool1:
  2. fakt... pieknie jest :loveu:
  3. no, to stutthoff w rodzinie mamy wspólny. tez sie nie dziwię twojemu ojcu, że nie widział przyjemnosci "zwiedzania". tez tam byłam, ale jako w miare małe dziecko i nie pamietam. zosia, a ty byś sie nie wściekła, jkabys sie zorientowała, że palisz niedopałki???
  4. no, takich czarnych to jak ziarenek piaksu na pustyni, nie było trudno znaleźc podmiankę :evil_lol:
  5. diuna, ale masz czadowy awatar, co to?? to trzymam kciuki za tymczas. Ale - co z Naa? u niej to byłoby [B]idealnie[/B] miec itusia....
  6. jak oczko sie zmniejsza, to znaczy, że organizm reaguje i na penwo nie tzreba będzie operowac, tak? tak zrozumiałam, i mi ulżyło.....
  7. a ja bardzo lubie wro, mam tam przyjaciół, od kilku lat mysle, zeby na jakis czas we wro zamieszkać...
  8. [quote name='Isadora7']Bo ja wiem czy lepiej? To tylko życzenia, na dodatek w tym przypadku na zimno bo PRowcy króla wybierają - to takie medialne i pod publiczkę. To nic że król (prezydent również) za chwile nie pamieta tej osoby, ale jak łądnie wygląda na pierwszej stronie tabloidu. A tabloid to wiadomo tłum i masówka i o to biegusia - tak rzekłam ja stary tabloidowiec (z zawodu li tylko, ale w każdej chwili, o kazdej porze dnia i nocy podjęlabym prace ponownie w tabloidzie, a nie w czysciutkiej, spokojnej agencji reklamowej) [B]Isadora, jaki tam tabloid, to lokalna gazeta z małego miasteczka, [U]normalna[/U] gazeta.[/B] [B]a że to PR to wiadomo, jednak lepiej brzmi królewski, niz prezydencki, o to mi chodziło...[/B] Trzeba jednak przyznać, ze babeczna cioteczka pieknego zaiste wieku doczekała. Pomimo obozu. Mój tata cała wojnę spędził w GrossBorn, a mama w partyzantce lubelszczyzny. Długie lata niestety na boku mimo ze w wielu powaznyc akcjach dowodziła. Ale wybrala na one czasy "bee" bo AK (wcześniej Narodowe Siły Zbrojne). I tak ja się chowałam w domu wizytowanym często przez smutnych panów. Tata niestety zmarł w 1956 roku w wieku 45 lat. Był Wawelberczykiem i w grupie "Pierwszego Polskiego Aluminium". W obozie prowadził wykłady, zrobił filie Wawelberga. Zostały pamiątkowe podręczniki całkowicie ręcznie wykonane przez tatę. Atrament też sam robił. Piękne rysunki techniczne i cudne kaligraficzne pismo. Do dziś nie wyblakło. Mam ogromny sentyment do kultywowania takich wspomnień, bez jednak szarego, pompatycznego , ponurego i sztywnego robienia akademii. Natomiast takie spotkanie jak to koło Zofii to rewelacyjna sprawa. Słyszalam o tym i żaluje że przegapiłam.[/quote] a mój dziadek walczył na zamojszczyźnie, ale w AL, to teraz tez gorzej :razz:. niemniej jednak cos tam się działo, bo po wojnie nic nie opowiadał,bał się,moja mama nic nie wiedziała, dopiero moje pokolenie zaczęło wypytywac. jak się zaczęło głosno mówic o AK, to spytałam o to, a on powiedział, że wtedy to im różnicy nie robiło, zwykli zołnierze walczyli po prostu. cos w tym jest, nie ma powojennej perspektywy, nie ma tego rozdzielenia robionego przez historię. AL, nie AL, mimo wszystko i tak niemal cudem uniknał katynia (ze lwowa drałował pod zamość) i majdanka. jeszcze "ciekawiej" miał mój wujeczny dziadek, lekarz, był w stutthoffie i szedł drogą smierci, padł w zaspę i go zostawili, żeby skonał, nie dobili go, juz nie było dostaw amunicji. znalazła go idąca na zachód armia radziecka, wykurowali i leczył rosjan w szpitalu polowym. a w tym samym czasie jego żona w wyzwalanym lęborku nie dośc szybko otworzyła w nocy drzwi czerwonoarmistom i przywitali ja serią z karabinu... wujek potem był lekarzem i ordynatorem w szpitalu leborskim, jakis czas po jego śmierci chcieli jego imieniem nazwac jedna uliczke. na posiedzeniu rady miejskiej była jego druga zona i jak sie dowiedziała, o ktorą uliczke chodzi (jakaś na peryferiach, niewybrukowana) to dostała zawału i umarła. ciekawe, jak sie czuli radni...:cool3: za to nie mam wawelberczyka w rodzinie :evil_lol:
  9. z jednej strony to lepiej, ale z drugiej - niezbyt. tu chyba jednak jakis behawiorysta dobry jest potrzebny. nie zdalnie, przez net. na zywo... co masz sie męczyć z sikami całe życie. próbowałas pieluche załozyc? ciekawe, czy by zadziałało? czy nie zerwie?
  10. rosołek i jakies zmiksowane żarełko (kawior :razz:?) to niegłupi pomysł. cudne zdjęcie na wietrze, fantastiko! no i - oczywiście, ze miki ma sie zdecydowanie lepiej, na pewno pod głazem tak nie miał, jak teraz.... :roll:
  11. to białe słodkie cóś - cudowne! co to?? a momencik coraz lepiej, no nie?
  12. musze sie podzielić czyms, co od dłuższego czasu chodzi mi po głowie w związku z wątkiem czorta/seniora/oskara i z samym czortem/seniorem/oskarem. orpha dała mu dt. szukała dla niego domu, wspracia finasowego, doprowadziła go do "stanu uzywalności". pomogło jej kilka osób, z dogo i z nk ( o ile wiem), ale jako zywo nie zaobserwowałam obecności wrocka na wątku. jak pojechał do dt - osoby z wrocka znikły z wątku. literalnie. jesteśmy realistami - wiemy, ze dt nie bedzie miało super pomocy w ogłoszeniach, w finansach, ale[B] jakąś powinno mieć.[/B] wypadałoby wykazac chocby nikłe, uprzejme zainteresowanie psiakiem. "co u was? czy nie potrzeba wam pomocy?jak senior?"[B] cokolwiek.[/B] potem myslałam, że jak senior znajdzie dom, to sie dziewczyny pojawią. HAHAHA! koperek zmieniła tytuł i lakonicznie pogratulowała, ale poproszona na pw. pamietam, że kiedyś orpha rzuciła na watku hasło "gdzie jest wrocek?" i była cisza. ergo - [B]naprawdę nikt z osób, które czorta wypromowały na dogo i wyadoptowały do wawy nawet tu nie zaglądał![/B] Zająć sie duzym, starym psem, wyadoptowac go - to nie lada wysiłek. nie otrzymac pomocy od osób, które poprosiły o pomoc dla psa w postaci dt - dla mnie to jest niezła ryfa. pamietam swój pierwszy tymczas, śliwka pod prawną opieką canis. debiut, byłam w dużym stresie, potrzebowąłam sporego wsparcia, kontaktu... wypracowałam sobie i zrozumiałam, ze nie może to byc niańczenie (choć czasem by mi sie przydało:evil_lol:), ale nie zostałam zostawiona kompletnie sama. puenty nie bedzie. sami sobie wymyślcie wnioski, przydatne być może w przyszłości. a może nie.
  13. wojna hartuje na wszystko (choć nie zalezy mi na takim hartowaniu :roll:). moja cioteczna babka, albo babeczna ciotka, cholera wie, przeszła ravensbruck - dozyła 101 lat, umarła w 2007. byc może dlatego, że mieszkała w szwecji od konca wojny, na 95 lecie byłam u niej, gazeta przychodziła wywiad zrobić z najstarsza mieszkanką miasta, a na setne urodziny dostała życzenia od króla :razz:. lepiej to, niż od prezydenta :diabloti:. no bo jak brzmi!
  14. przepiekna jest! a marek biedny, naprawde...
  15. to juz drugi raz sie wymigałaś od wizyty w wawce.... :roll:
  16. a co z [B]Naa[/B]? miała urabiac tezeta...... Na, jak tam?
  17. a widzisz, a taka niby fajna była... pewnie rodzice tak naprawde nie chcieli... tyle było telefonw, na pewno cos sie wybierze. podkowa leśna, hmmm. w okolicy jest abrakadabra, mieszka jakoś w tych rejonach, ale dawno jej nie widziałam na dogo....
  18. a dlaczego kajtek miałby wam narobic wstydu? cos z nim nie tak :crazyeye:? denerwujecie sie :cool3:?
  19. wpłaciła 4 dychy z bazarku na konto podane na początku watku. bardzo prosze o potwierdzenie wpłaty [B]na wątku bazarkowym[/B] żebym mogła zamknąć....
  20. marzenus kciuki zacisniete do bialosci. liczba ogłoszen powalająca!!!!
  21. w takim wysokim sniegu wnyki sie zakłada???
  22. robisz tyle pieknych zdjęć ptakom, widać, ze ci się podobaja, ale... nie za bardzo lubsz ich biskie towarzystwo... takie to zyciowe paradoksy :evil_lol:
  23. to czekamy na krew. gdyby nie ten siusiak, było by nie najgorzej...
  24. belula, a chorego dziadunia by wzięła? jest taki w krakowie...: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-kolejny-chory-dziadzio-oddany-przez-wlascicieli-131340/[/URL] a tu jedna mała babcia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/babulinka-malenka-12-letnia-niewidoma-suczka-juz-w-dt-u-maggiejan-szukamy-ds-118298/[/URL] a dorosłego, kilkuletniego też znajdziemy :razz:
×
×
  • Create New...