-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
kilka osób z dogo wyciągnęło, bo ja wiem, ok 10 dużych psów, z których każdy był z problemami zdrowotnymi (leki: dawka x waga) i psychicznymi. nie wiem, bodaj żaden nie nadaje się do adopcji bez pracy nad psychiką. liczbowo to mniej, niz kilkadziesiąt kotów i szczeniaków, ale możliwości tymczasowania kilkudziesięciokilowego zwichrowanego psa sa mniejsze, niż kotów i szczeniaków, z którymi praca jest o niebo łatwiejsza. prosze mnie dobrze zrozumieć - to nie licytacja. własnie tejże chcę uniknąć. chodzi o realne możliwości dt dla takich sierściuchów. te osoby nie prosiły publicznie o pomoc. i też nie chodzi o brak deklaracji pomocy - chodzi o to, ze - ponieważ te osoby robią swoje praktycznie bez udzielania się na wątkach, zwłaszcza ogólnych - to zostały zapomniane i wypowiedź o braku pomocy z dogo jest niesłuszna. o to chodzi. o nic więcej. ale to jednak dużo. nie prostując tego chandler winna byłaby wobec tych cichych osób zaniechania, bo to ona się z nimi kontaktuje i to ona ściągnęła je do wątku, tak jak cichych, regularnych tworzycieli ogłoszeń. a co do ciszy na wątku ogólnym - ależ myśmy tyle przegadali (kłotnie tez były,a le i tak uważam, ze nie było aż takich awantur, jakie na dogo potrafią być) zanim kociarze weszli, tyle było pomysłów, planów, zastanawiania się, co i jak zrobić. ale wtedy nie dało się nic. prosze wrócic do tych postów: nie da się nic zrobic, bo wahl wszystko torpeduje. mówimy o tej 75 letniej satruszce z zaczątkami sklerozy. potem zrobiło się cicho. dlaczego? a to dlatego, ze nie było zadnych informacji od o.sz. jedno zestawienie zbiorcze na miesiąc czy dwa to naprawde nie jest wyjście. bo nie jest bieżące. co wiecej, dowiedzielismy się tego po moim poście z wyraźnym pytaniem. tak nie powinno być. ludzi poszli tam, gdzie widzieli wyniki swoich pomysłó i działań. co da działanie miau i dogo, jak fundacja będzie nieobecna, jak nie będzie współpracowała? ile osób ściągniemy do pomocy, jak informacje ogólne - i konkretne - będą na pw i gg? jka ktoś nowy wejdzie na watek, to zobaczy,że nic się nie dzieje. pewne ustalenia wystarczy poza watkiem robic, jasne, ale bieżące działnia, co tzreba, co nie trzeba -tego przez pw, gg i telefony sie nie załatwi.a już na pewno nie wypromuje sprawy. także samo - pisanie czegokolwiek na miau może się i przesączy na dogo,ale nie wszystko i nie zawsze. np. ja miau nie czytam. co do wyjazdów do boguszyc - wątek na dogo powstał o wiele wcześniej, niż na miau i ne wiem,czy pamietacie, ale było ogólne NIE na jazdy do o.sz. bo wahl się nie zgodzi, bo wyzwie kogoś. nie i nie. ledwo sie dało ze dwa razy przed wejściem miau w temat. teraz nagle można jeździć. a skąd mamy to wiedzieć? skąd maja wiedziec ludzie, którzy kiedys weszli, pobyli, a potem zniechęceni niemocą fundacji odeszli z wątku? to wszystko się na siebie nakłada. co do ostatnich zdjęć zosi i winy pani wahl w zaniedbaniach. wkurza mnie to wszystko, bo od początku mówię, ze może nie ma tam znęcania się typu tortury i bicie (może, bo nie rozumiem, dlaczego zakłada się tak łatwo ten fakt w świetle istnienia conajmniej kilku pracowników z kłopotami alkoholowymi), ale że zaniedbania sa tam ogromne i prokurator dawno powinien tam wejść i zrobić kęsim, tam ewolucja bez reowlucji będfzie trwała jeszzce kilkanaście psich pokoleń. (psu umierającemu z pogryzienia robi róznicę, ze człowiek sie nie znęcał? zaniechanie jest ogromne). afera powinna byc już dawno i proszę mi nie mówic, że psy ucierpia. psy już cierpią. policzcie sobie. cichutkie powolne zmiany przez kolejne lata (i kolejne psie pokolenia głodu,. strachu, bólu, nieleczonych chorób- w stadach po sto sztuk, nieadopcyjnych). a na drugiej szali - ostra reakcja tam, gdzie powinnismy zareagowac, chocby miało boleć. rewolucja, która jest początkiem ewolucji. jestem winna cierpienia tych psów i na moje ręce idzie ich krew. nie miejmy złudzeń, jesteśmy winni. nawet działając, jesteśmy winni. krzyczki, krężel - był hałas, robienie szumu na polskę, a tu nie. dlaczego? co z tego, że intencje shcronu były dobre? wybrukowały piekło. -
i co, nikt nie wie, co to jest to coś na zdjęciu :razz:? może babć zapytajcie?
-
ładne słodkie zdjęcia to do ogłoszeń na zewnątrz -banerki - mają przyciagać dogomaniaków do psiej historii ...
-
nowy banerek, bo poprzedni sie zdezaktualizował jak ktos umie porządne banerki robic i ma chwilke, to bardzo prosimy - moje są do niczego.
-
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Bewarka, a z twojej rodziny ktoś się zna na wizytach? a może znasz osobę z najbliższej okolicy, która wizytowała przedadopcyjnie? chodzi o osobę, która ma doświadczenie w tym. nawet, jeśli jest niepełnoletnia (bo może takiej osobie towarzyszyć ktoś dorosły), ale musi mieć doświadczenie. idealnie byłoby, gdyby znalazła się osoba z doświadczeniem -wtedy mogłabyś jej potowarzyszyć, to byś zaczęła nabierać wprawy. Bardzo ci dziękuję za deklarację pomocy - ale muszę szukać osoby z choć minimalnym doświadczeniem - mówi mi to doświadczenie :cool1:. możemy zrobić tak, ze - jakby co - będziemy w kontakcie? -
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ja nie pisałam, bo nie wiem, czy abrakadabra do nich już nie napisała, czekam, aż sie wypowie.... chodzi ci o potter i eliza_sk? -
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ja to w ogóle chciałabym, żeby wszystkie psy w piernatach leżały. Decyzje podejmuje fundacja przytulpsa, pod której opieką jest maksik. wyobrażam sobie to tak, że przed wizytą będzie rozmowa, co fundacja (oprócz wrażeń z tej wizyty) chce wiedzieć, jakie ma priorytety, etc. ale najważniejsze: [B]KTO SPRAWDZI DOM W MIECHOWIE - W TRYBIE PILNYM![/B] -
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
bo ja wiem, teraz dokładnie tak mieszka. wszystko zasadza się na tym, czy właściciel ma realny kontakt emocjonalny z psem, czy tylko go karmi i resztę zlewa. ale na razie to ktos musi sprawdzić dom - dopiero po wizycie - decyzja. -
:evil_lol::evil_lol: witamy diunę :p
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
nie mogę znaleźć banerka itusiowego... wstawcie plis, do pierwszego postu, ok? a może aktualizowac 1 post od czasu do czasu aktualnościami - watek zrobił sie długaśny.. -
chyba zalegam z wpłatami na rudzika.... dużo?
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
sleepingbyday replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Przykro mi... -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']podpisuje sie pod wypowiedzą sbd... [URL]http://images48.fotosik.pl/107/132a57b8ed9bc99amed.jpg[/URL] nie może być! :crazyeye:[/quote] a i owszem, może :multi:!!! -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
sleepingbyday replied to APSA's topic in Już w nowym domu
to kiedy grill :evil_lol:? -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
tylko nie pisz za wcześnie, nawet aluzji, niech baboon nic nie wie.. -
dziewczyny, jakbyście go teraz zobaczyły.... znów wykonał skok rozwojowy. coraz bardziej nawiązuje kontakt wzrokowy, coraz częściej chce kontaktu w ogóle. ma swoje narowy, cykle, ale osttanie dni - jestem zachwycona. trzeba go wyciagnąć na dwór i raz na jakis czas zapiera sie jak osioł, ale w zasadzie maszeruje chętnie na spacerki, wącha wszystko co sie da, raźny kogucik z ogonkiem w górze. jak sie bawił ze znajomym JRT, to jakiś koleś przechodząc obok powiedział do kumpla -patrz, dwa szczeniaki :evil_lol:. bylismy w sobote na parapetówie w piasecznie, wzięłam sierściuchy, kajko łaził pomiędzy ludźmi. w tyłku miał ludzi, ale był zianteresowany nowym miejscem i tym, ze coś się dzieje, ze jakis tłum jest. normalnie szok! a dzis rano dostał dwa komplementy - jedne en passant, babka powiedziała pocieszny ten mały :razz:. a pewna pani, co ma ładnego pieska, to przyssała sie do kajka zachwycona, że on jest coraz smielszy, ze róznicę widzi ogromną w zachowaniu i że jest śliczny. no ba! nie wiem, czy wam mówiłam, chyba nie, ale kajko ma rózne ksywki. jedną niecenzuralną, ale inne - jak najbardziej do druku - karol, filozof, mały wódz - wielki niepokój, pypeć, kogucik :evil_lol: zdjęć, na których jest sam - troche jest na wątku, ale wstawię jakieś w jednym miejscu, żeby był wybór.