Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no proszę. a ja jestem fanką :eviltong:
  2. no, to jest wszystko na raz. więc, zeby sie nie zaplątać. nie mam jakichś duzych pretensji, mam postulat o dokładniejsze podejście do sprawy, bo szkodzimy sobie (tzn psom). pisanie o oku po adopcji to zadna informacja dla potencjalnego właściciela. pani deklaruje, ze Valentino jest wiekszy, niz się dowiedziała (może chodzi o masywniejszość? nie wiem). o blizny sie nie czepiam, to po prostu dodatek do opisu koszmarnego stanu psa. poprawka na inne zachowanie - oczywiście! jest. bo tak się zdarza. ale włascicielka mówi, ze miała kłopoty pschroniskowe. a valentino - to jest bez porównania - koszmar. nie będę dublować mgie w sumie. po porstu postuluje uważnośc w ocenie psów. fabio - o, ten, to wiadomo, ze potrzebuje dt i psychologa. wiele rzeczy widać, trzeba może uczulić pracowników na obserwację nie tylko rakcji na znanych opiekunów, ale tez na nieznane oosby. na tyle, na ile sie da. zaznaczę, ze być może warto (skoro dt dla wszystkich to nierealna sprawa), informować domy (juz po wizycie przedadopcyjnej, jesli była sukcesem), że "pies wschronie zachowuje sie tak i tak, ale po wyjściu może byc radykalnie inaczej). to niewiele, bo pewne róznice są az niewiarygodne w wypadku valentino, ale zawsze cos. i uważam, że nie pwoinno sie zostawiac w tej sytuacji właściceli samych sobie. dawac kontakt do siebie. oddzwaniać. przeciez my możemy pomóc w tym, zależnie od miasta, do którego idzie pies. co do wizyt przedadopcyjnych - szukano tu transportu do warki dla szczeniora, przekazałam to marlence, jak się dowiedziała, o kogo chodzi, to padła żywym trupem, ten dom absolutnie jest poza dyskusją - żadnych psów. ale wizyty, ani prosby o wizyte nie było, szukano tylko transportu. jakby ktoś przejeżdżał przez warke, jakby nie było tam marlenki, szczeniak poszedłby do patologii bez regularnych zarobków, w dodatku z przeciwną psom w domu babcią (dosłownie). chciałabym tez zwrócic uwagę na to, ze warto byłoby sprawdzić domy, które znalazły 2 psy boguszyckie przez uzytkownika zoja. o nic nie oskarżam, bo nic nie wiem, jedynie z tego, co posłyszałam, to uważam dobrze byłoby sprawdzić te adopcje. strzeżonego.... kto na zimne dmucha... aha, dziewczyny, zajrzyjcie do queenie.
  3. Ewa, tak jak mówi mgie - przy valentino sytuacja ma sie totalnie inaczej, niz stres czy strach przed zmianą, nawet ta na lepsze (pies jeszcze tego nie wie). valentino jest w traumie wysokiej jak giewont. męża właścicelki tez traktuje jak obcego - jest nim przerażony. raz sie nawet na niego rzucił. nie do uwierzenia, ze takiego psa mozna opisać jako "radosnego, garnącego sie do ludzi". zwłaszcza, ze na zdjęciach (zauwazone przez włascicielkę) widac, ze cały czas jest trzymany za głowę. nie wspomne juz o sprawie z okiem. takich rzeczy sie nie ukrywa. wzrost tez był zaniżony. i mgie ma absolutna racje co do jednego: o wielkiej sile złej reklamy wiadomo nie od dzis. pani valentina nie odda, będzie o niego walczyła, ale ilu osobom opowie o sprawie? ile z nich zdecyduje się na psa z boguszyc? to się nam zwyczajnie nie opłaca! no i wizyty przedadopcyjne: są obowiązkiem! nie stać nas na zaniedbanie tego i tyle.
  4. jak to niskobiałkowa, chyba wysokobiałkowa? mmd podaruje mi jutro troche orijena dla szczeniaków, zobaczymy, co na to kajko.
  5. o matko, toz to cała litania leków i zabiegów :cool1:
  6. o rany, anetek, u ciebie wszytsko... rude :evil_lol:. wiecie co, jestem przekonana, ze do jezyka niedługo imie przestanie pasowac. on ma faktycznie nosek długi jak jeż, i że się garbi (złe żywienie, strach, stres) - to postawą przypomina jeża, ale to sie zmieni. zobaczycie, że inaczej będzie wyglądał, załozymy się :cool3:?
  7. no to gratulackje dla quennie. aga, ewa - być może uda mi się załatwic pokazanie queenie wtelewizji, ale musze mieć opis suni - charakter, historia, historia chorób. fotki pobiorę z wątku, ale tekst o niej - fakty i pokazanie, jak jest urocza - bardzo bym prosiła. taki, co sie nada do tiwi. jak queenie się uda, to może i inne psiaki będzie mozna pokazać/ zaproponowałam najpierw queenie, bo jest w wawie, to łatwiej. ale najpierw - musze wysłać tekst i foty, a potem zobaczymy. co wy na to?
  8. frotka ma charakter konkretny. swoje wie i tyle. i przy tym jest kochana. a przynajmniej na taka wygląda :evil_lol:
  9. hoho, fala njusów :cool1:. najwyraźniej wszystko po staremu, niestety.
  10. O RANY, CO TU TAK CICHO? @waldi- źle cie zrozumiałam :roll:. nie byłam też przeciwna wklejaniu skanu, no nic, czasem komunikacja szwankuje :oops:.
  11. cześć. byłam na delegacji, kajko był u mojej siostry, która mówi, ze wszystko ok (tyle, ze sika, kajko, nie siostra), ale starsznie sie platał szwagrowi pod nogami, wszedzie za nim łaził, o mało go drzwiami nie przytrzasnął. a szwagier 1,94m, i waży swoje też, a tańczyc musiał na paluszkach. no, kajko ma te cudna umiejetność manifestowania przez pląsy pod nogami :diabloti:. dziewczyny, ja nie chcę kupować tego orijena, bo nie wiadomo, czy on to będzie chciał zjeść, naprawdę potrzebujemy tylko małej garści na spróbowanie. kajko ma pchły :shake:. a zlewałysmy go po tym njusie od ewatonieja. najwyraxniej nie pomogło, więc teraz akcja eksterminacja :mad:
  12. ciekawa jestem, jak nowym sąsiadom spodoba się JoSina sfora :cool3:? zyczę ci trafienia na wspaniałych psiarzy.
  13. no, mine ma nieziemską, skubana :evil_lol:
  14. znajdzie dom, jestem pewna. mimo, że czasem załamuje się bezruchem w interesie adopcyjnym.
  15. no, pojechała na wczasy, to sprzyja amorom - to i cieczki dostała :evil_lol:
  16. nugacik powinien pójść na pniu, też sie dziwie. a ten dom od wetki to jeszcze zainteresowany, czy raczej nie?
  17. cześć bulwy. nie było mnie kilka dni, ale oczywiście tęskniłam jak dzika :evil_lol:
  18. Nersi, masz znajomych w reszlu?? uwielbiam to miasteczko! jest fantastyczne :loveu:. dzięki za inicjatywę :-)
  19. na niektórych fotkach wygląda na tłuścioszka, ale chyba nie jest. to sierść ja tak zaokrągla?
  20. ii, nie lubię obserwatorów, nic najczęściej z tego nie wynika.
  21. kurcze blaszka. może całkiem zmienić allegro, ogłoszenia? może zmienić imię na przystępne? już sama nie wiem... :shake:
  22. a ja sie wczoraj dowiedziałam, że valentino jest cały w bliznach, dosłownie cały. niemniej jednak psów sie panicznie nie boi, z ato jak zobaczy człowieka - tężeje, ledwo oddycha, przywiera do ziemi. nie jest to pies "radosny, lubiący zabawy". boi się koszmarnie WSZYSTKIEGO. jest tez wiekszy, niz mówiono, oraz jest ślepy na jedno oko, co widać z miejsca o czym także nikogo nie poinformowano. dodatkowo nie można go wogóle zostawic samego, nawet do łazienki pójść nie można, bo wyje i szczeka. pani - mimo to - nie chce go oddawać, ale nie będziemy mieć gwarancji. w październiku idzie do pracy (uczelnia) i valentino będzie zostawał sam. współistnienia z ludźmi, znoszenia kilkugodzinnej samotności - będzie się usiał nauczyć - bo inaczej sąsiedzi zagłosuja nogami i będzie po sprawie. nowa właścicelka jest załamana jego stanem psychicznym, brakiem informacji. valentino trafił na osobe, która spróbuje wyprowadzic go na ludzi, ale to jest zwykły fart, na który nie możemy liczyć robiąc adopcje - nie całkie m takiego psa, jak mówiliśmy i bez podania podstawowych info o nim. chciałabym sie jeszcze odnieść do planowanej niedawno adopcji do warki. dziewczyny - przed szukaniem transportu szukajcie osób do wizyt przedadopcyjnych. taka wizyta to warunek adopcji i tu nie ma dyskusji. absolutnie!
×
×
  • Create New...