Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. dziewczyny - do roboty: reklamujcie, kupujcie, a w przyszłym tygodniu podnoście, bo mnie nie będzie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-jak-epoka-lodowcowa-niby-dla-dzieci-do-30-09-20h00-146739/#post12984695[/URL] bazarek jest fifty-fifty. połowe dostanie tuptuś
  2. dziewczyny, wpadnijcie tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-jak-epoka-lodowcowa-niby-dla-dzieci-do-30-09-20h00-146739/#post12984695 anetek, aty napisz do wiesz kogo, w sprawie wiesz jakiej :evil_lol:
  3. renata, ja to raczej do ludzi, nie do ciebie isałam, bo ty wiesz -w końcu dostałas PW :evil_lol:. macie ochoctę pooglądać i może cos kupić? bazarek dla ogryzka i dla tuptusia: http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-jak-epoka-lodowcowa-niby-dla-dzieci-do-30-09-20h00-146739/#post12984695
  4. ketunia, powiedz siostrze, że klękamy masowo w podzięce i rąbek szaty całujemy.. serio. a teraz prosze pań i panów -wzywamy do obowiązków tuptusiowych. bazarek nowiusieńki, połowe dostanie tuptek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-jak-epoka-lodowcowa-niby-dla-dzieci-do-30-09-20h00-146739/#post12984695[/URL] reklamujcie, kupujcie, podnoście (to ostatnie zwł. w przyszłym tygodniu, bo będę na delegacji)
  5. jeszcze jedno. zaproponowałam kaje do pracy w firmie, z psem rezydentem, camara rozmawiała z łodzian i dosżły do wniosku, ze to nie dla kaji. w związku z tym - może jest jakas suka do 4 lat w typie onka, która by się nadawała? brzmi jak brzmi, ale camara dobrze ocenia to miejsce. firma, kojec, buda, pies rezydent, jego kolega przezył tam kilkanaście lat. oczywiście do sprawdzenia. jest taka kandydatka w stajni augiasza? dokładnie anna, ja to tak widze, ze tam jest taki nawał zalezności, spiętrzeń różnych, ze myślenie, iż zmieni sie to w pół roku radykalnie jest totalnie bezpodstawne.
  6. mi nie chodzi o pieniądze, tylko o współpracę w dziedzinie staruszków. wspólne reklamowanie się, nie wiem, współdziałanie, wymiana informacji o potrzebujących, o dobrych praktykach.. tego typu sprawy.nie chodziło mi absolutnie o połączenie w jedną akcje. to są dwie rózne sprawy. ale zamykając się na istnienie innej akcji w tej samej dziedzinie daleko nie zajdziemy. ale to już tak jest w psich sprawach, ze wszyscy robia oddzielnie. dlatego nie tworzymy zgranego lobby propsiego, nie współdziałamy strategicznie- tylko gasimy pożary.... szkoda
  7. widziałam cię wczoraj na łące, z zośką szłysmy. miałam cie gonić, ale spotkałam znajomą i tak ześmy się zagadały, ze na piwie wylądowałyśmy w skaryszaku :evil_lol:
  8. nie chodzi tylko o to, zeby mu zabrac zwierzeta. chodzi o to, zeby go spotkały nieprzyjemności administracyjne (np. wizyta umundurowanej SdZ, mandat, sprawa zparagrafu). inwczej powtórzy proceder. zabieranie zwierząt bez tych działań mija się z celem dalekosięznym. ratuje pierwsza partie zwierząt od niego, a wierzcie mi, potem będa kolejne.
  9. hipcio w nawale spraw musi poczekać, az sie zastanowimy nad nim.. srece mi sie kraje, bo bym go w łóżku u siebie najchetniej trzymała. dziewczyny, obgadajmy sprawę.
  10. jezu, wy liczycie na tą panią z kanady? ja absolutnie nie. ale mam nadzieje, że sie mylę.
  11. żeby nie było, ze jestem cham i prostak :eviltong: - odpowiedziałam na pw
  12. ten post będzie częsciowo polemiczny. zaznaczam, bo chcę uniknąć podejrzeń o wcinanie się i kłótnie. mam inne zdanie i uważam, ze powinnismy dyskutować. nie chodzi mi o afere. zaznaczam to, bo czuję, ze atmosfera się zagęszcza :cool1:. jakiś czas temu wszyscy doszli do wniosku, ze priorytetem jest wyrzucanie do dt i dobrych hotelików tych psów, które nie nadają sie do adopcji bez "psychoterapii". teraz znów zmiana. dlaczego?? przykładowo gwiazda. jest w boguszycach krótko, nadawałaby się do adopcji po raczej krótkiej z nią pracy, ale cofa się i [U]z każdym dniem[/U] jej szanse maleją w tempie geometrycznym. jak adopcyjne psy wyjdą, za kilka miesięcy,za rok - [U]gwiazda będzie już stracona z kretesem[/U]. i tak jest z innymi psami też. one będa stracone. zaprzepaścimy ich szansę. moim zdaniem to nielogiczne. a te adopcyjne? jeśli są adopcyjne, to [U]co stoi na przeszkodzie robic ogłoszenia, szukac domów?[/U] pobyt w dt czy hoteliku nie jest poszukiwaniem domu, nie wpływa z definicji na adopcję (czasem owszem, ale one nie potzrebuja aż tak pomocy. [U]potrzebuja ogłoszeń i to one sa najważniesze- niezależnie, czy siedza w boguszycach, czy na dt[/U] . zacznijmy ogłaszac te adopcyjne po prostu. wyjdą bezpośrednio z boguszyc, da to szansę tym, które bez terapeutycznej interwencji nie mają szans na nic (a niektórym tre szanse maleją z każdym dniem). a teraz co do gwiazdy i gwałconych suk. nie ma wyjścia, trzeba je blokowac hormonalnie, jednak wiadomo, ze jest to proszenie sie o duuże kłopoty zdrowotne. wiadomo, ze nie ma możliwości zrobienia usg tym sukom i sprawdzenia, czy nadaja sie do reoperacji. dlatego być moze warto pokusić się o wątek, a zwłaszcza ogłoszenia zbiorowe. z takim dramatycznym apelem - "prosimy o ratunek dla gwałconych suk!" czy coś w ten deseń. przedstawić tą gwałconą grupę (zdjęcia, opisy), przedstawić problem medyczny i możliwości rozwiązania, przedstawić psychiczną i fizyczną gehennę. dramat i krew są "poczytne". moze choc którejs się uda dostać dt lub dom? moze ktoś dosponsoruje i będzie można po kolei wozic suki na usg i ew. operacje we właściwych warunkach? coś trzeba zrobić. najpierw są gwałcone (i to przeciez dosłownie, bo nie mają rui w pseudocieczce), a potem, żeby tego nie przechodziły, cc jest zmuszona do działań, które przeciez sa bardzo niebezpieczne dla zdrowia. tak czy siak ponoszą konsekwencję bycia samicami. budzi to mój głeboki sprzeciw - musimy im pomóc jak się da!
  13. odzian, czy rozmawialiście z camarą o tej firmie? bo mi to wygląda idealnie pod kaję. na dworzu - a ona tak woli. sczekać lubi. pies rezydent dla kajki jest. co do tej potzreby człowieka - ja tak zrozumiałam, że ona nie jets bardzo pro-ludzko nastawiona, uczycie ją tego. więc takie miejsce, gdzie nie ma być pieskiem do przytulania wytdaje sie byc ok. camara dobrze sie o tym miejascu wypowiadała, ale prosiłam ja, żeby z toba się skontaltowała. bo przez pośredników to wiesz, sens mały....
  14. nie, no weź gacie, no co ty... :diabloti: sprawę wysłałam, i wszystko teraz w rękach losu....
  15. [quote name='diuna_wro']Aha, rozmawiałam dziś z Panią Patrycją, kierowniczką schronu w Dąbrówce. Jadą w październiku do Niemiec odwiedzić swoje psy zabrane przez 4-animals. Nie mieli nigdy żadnego problemu z uzyskaniem danych na temat nowych właścicieli, ani żadnych przeciwskazań do wizyt. Fundacja, a szczególnie Pani Irena, skrupulatnie przesyła zdjęcia i info na temat psów zabranych do Niemiec przez 4-animals.[/quote] świetnie miec kolejny dowód, ze adopcje niemieckie nie są wszystkie z definicji złe. kurdę, moze faktycznie itek po prostu nie wie, ze sie nie sika gdzie popadnie?
  16. wieści nienajlepsze, prawda.... delph, masz wszytskie rachudnki do przedstawienia, jesli mod sobie zazyczy, to zrobisz skany, jesli nie, to spis wydatków wystarczy. nie bardzo wiadomo, co jest wymagane, bo raz wystarczy spis przychpdów i rozchodów, a raz potrzebne sa skany. margo, świetny pomysł banerkowy :-)
  17. admirabilis, wiesz, wic polega na tym, że my tu sie nie musimy lubić, nie po to tu siedzimy. jeśli się lubimy, to miło, ale jeśli nie, to powinniśmy umieć współpracować i traktowac się uczciwie. tymczasem arka mnie nie cytowała, tylko opisała moją wypowiedź, całkowicie ją wypaczając i zmieniając sens. wyszła totalna bzdura. żeby wzmocnić wrażenie mojej niewiedzy poparła to moją osobistą historią z innej parafii. wszystko się uożyłow zgrabną całość - sbd jest nieudolna, nie zna się i zaniedbuje swoje psy. nie mogłam się bronić. tekst poszedł w eter. skuteczny i nadużywany mechanizm uważam, że wystąpienie arki w audycji było sprzeniewierzeniem sie etyce zawodowej (pomijając kłamstwa, przeinaczenia). takiego czegoś nie robi się bezmyślnie, dlatego tak, admirabvilis, uważam, że coś jest na rzeczy. Chandler, dzieki za wklejenie linka, dopiero dotarłam do netu, a dobrze, zeby ludzie przeczytali ten wątek (jesli chcą). będą mogli wyrobić sobie własne zdanie, nie na podstawie streszczenia zasłyszanej pokątnie historii. może admirabilis czy arka doczytają trochę szczegółów, bo że znają sprawę z zasłyszenia, to jasne. okaże się, że ta suczka, to był pies, że wypadł (a nie wyskoczył, jak rany!!!!) - przez balkon. i co najważniesze, może panie dowiedzą się choćby tego, jak miał na imię, bo piszą o nim tak bezosobowo, jakby sens jego istnienia był tylko w tragicznej śmierci. jakby nawet numeru nie miał. dziadek miał na imię Łokietek i nie był tylko suchym, bezosobowym dowodem na nieudolność sbd!
  18. dowiedziałam się o chętnym na jakąś starą dziadygę :loveu:, dlatego pytam. na razie zgłosiłam jamnika ze szczecina, tego co kostucha mu w kark dyszy. te zdjęcia w barbie-dresie mnie rozwaliły. bo w środku dresu - bezzębna, ślepa geriatria, a nie cycata "blądyna" :evil_lol:.
  19. jasza, właśnie otworzyłam pocztę fotki i opisy są, tylko faktycznie - zmieniłabym kilka wywoławczych. napisałaś, ze mogę. to zmienię, co :cool3:?
  20. ktos szuka dziadka do aodpcji. dałam znać. ale nie podniecac sie. na wszelki wypadek.
  21. renata, tu babcie na stałe wzięłaś, czy jakby co...to oddasz na ds?
×
×
  • Create New...