Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no i sie spłakałam... :oops: no patrzcie, dorosła kobieta, a nie wie, że "częste mycie skraca życie" :evil_lol: jak dasz radę latem rozłozyć leżak miedzy wykrotami, to znaczy, ze jest tak, jak powinno być. ogród może nie wygląda, ale jest używany przez domowników :p
  2. dokładnie, nasz łanami pszenicy pachnący feluś, rdzennie pisatowski :evil_lol:. już znalazłam te wątki oszustowe...
  3. marlenka sama go dziabneła i teraz zwala na korsunię :mad: a zuza śliczna. no i baraczek mój kochany też :loveu:
  4. [quote name='Ghanima']no to żegnajcie klejnoty...[/quote] żegnaaaajcie :-( :eviltong:
  5. wpadłam do dziadka jeżego on jest jeszcze za smutny, ale może też i fizycznie nie najlepiej się czuje, starość nie radość, tu łamie, tam łupie, słuch nie ten, wzrok nie ten, to nagle psowi wyskakuja jakieś osoby w wizję bez ostrzeżenia... ma prawo byc jeszcze skołowany...
  6. żeby nie było tak, jak juz bywało: poproszony o grzecznościowe prowadzenie finansów został na lodzie jako odpowiedzialny za psa i za opłaty. ponka, to nie ten przypadek, prawda?
  7. juz miałam dostac zawału, ze fiodor traci dom, ale zaraz potem puknęłam sie w głowe, ze niemozliwe i że obrażam gacka fiodorowego i że to inny bambaryłek... moge na pisac do tego chłopaka z vivy, chceta? ja tam lubie czwórke i dla mnie to pies. ale troche musimy wyjść poza siebie i pokazać na zewnątrz loga do oceny, taki focus ;-)
  8. heloł w łorsoł? agmarek a lady to zagryzka dla dzidka :evil_lol:? czy na odwrót :cool3:?
  9. tu się jakies dwuznaczne rzeczy dzieją.... :roll:
  10. dokładnie. najpierw się człodwiek zapędza z wpłatami, deklaracjami, a potem nie stać go nawet na głupia cebulę i dostaje szkorbutu w XXI wieku :diabloti:. dziewczyny, foty tych fantów, co do mnie nie jadą, opisy i propozycje wywoławczych proszę na mejla, zaraz sonikowa dostanie na pw adres to wam roześle, bo tu już się cała spółdzielnia - samopomoc robi z tego bazarku :loveu: i bardzo prosze o pospiech, bo na necie jestem do poniedziałku do 16.00, bazarek do tego czasu chcę zdążyć odpalić. potem nie będzie mnie do 28go, więc poproszę was o podnoszenie i prowadzenie chwilowo.
  11. dora, tys sama jedna tam? zamojskie działaczki nie pomogą?
  12. no, dokładnie. nie widzi, nie dosłyszy, a tu nowe zapachy, przestrzeń, zdezorientowania jest totalnie kobitka...
  13. a może nie została wywalona ta piekna afrodyta? rózne rzeczy sie zdarzają, no nie? zwłaszcza slepym babciom, prowadzonym przez inne slepe babcie (i obydwie piekne). i wcale nie żartuję.
  14. dobra, to w ramach nie siania defetyzmu- proszę rozważcie wszyscy, czy macie kogoś znajomego w kołobrzegu lub okolicach. będę robić bazarek interesujący własnie mieszkańców tych okolic, więc przyda sie propagowanie. nawet poza dogo. ja kilka razy cos dla znajomych licytowałam :cool3:
  15. no tak, ale ja się tak przejęłam tym, ze z nim trzeba stanowczo, ze może za bardzo byłam stanowcza? musze przemysleć i zobaczyć, czy lekkie zmiany coś dadzą. ja myślę, ze może już go zacząć promować, aczkolwiek cudu nam potrzeba... ten kolega, co się w kajku zakochał, jest ze mną w kontakcie, ale cały czas ma jakies pierepałki, więc przestałam liczyć na ten dom na wszelki wypadek. aha, słuchajcie, sensacja - kajko dostał wczoraj na obiad i kolację cezarka i royala satiety control i zjadł WSZYSTKO!!!!! byłam wczoraj u wetki po panacur na tęgoryjca i spytała się, czy wszystkie próbki RC mu nie smakowały :evil_lol:. wtedy sobie przypomniałam, ze miałam się jej poskarżyć, że owszem , jedna cholernie smakowała, ta odchudzająca :diabloti: (a konkretnie hamująca apetyt). no to kajko dostał całą siatkę próbek tej karmy :multi:. bo w sumie tak - ona ma dużo białka, dużo włókien, no i u kajka apetytu nie hamuje, wręcz przeciwnie :razz:. więc jak on to tak chętnie je, to niech je. no i cezarki wcina. a jak mamę kocham - kiedyś cezarka próbowałam i pluł. serial brazylijski z zywieniem tego potwora :roll:
  16. to chyba nie gorzów, ale w sumie ne tak znów daleko. marlenka mi mówiła, ale na śmierć zapomniałam.... najlepiej byłoby dwie wizyty za jednym razem uskutecznić... kaja, byłoby świetnie, jakby ci sie udało.
  17. ale nic o niej nie mówił? jak nic nie mówił, to mniemam, z enie zauważyył, bo by przeciez powiedział: a jeszcze przepuklinka, niech pani wpadnie za kilka dni.... tak mi sie wydaje... a może ona sie uwidoczniła bardziej teraz? nie wiem.... ten kiciuś to ma pecha. ale ponoć szykuje się dom? czy sprawa różowieje?
  18. lodówka pełna to podstawa! a dywan - to w ramach tych złotych klamek :evil_lol:
  19. jaki tam gończy, pinczer. pinczer sochaczewski....
  20. tak, teges... cytować mi się siebie nie chce, ale... skromne ciche pytanka były.... :oops: ;)
  21. ja mam totalna kiche finansową, a jeszcze zeba złamałam fuj, ale do bazarku cos dorzucę i oby się sprzedało.
  22. cześć pracy, rodacy. co za sensowna wypowiedź :diabloti:
  23. chandler, chyba trzeba zmienić tytuł. nugacikowi dom sie nie kroi...
  24. chciało by sie powiedzieć: róbmy swoje. ale wpływ, szkodliwy wpływ, jaki będa miały osttanie medialne cuda na psy boguszyckie - niestety bedzie, finansowy.
  25. no to szybko ten bazarek trzeba trzasnąć. z jakims krótkim terminem najlepiej...
×
×
  • Create New...