Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. powiew czuje się i z katarem - jako ten wiatr na twarzy :-)
  2. bardzo przykro.... bimbom, weź nam pokaż kiedyś tą wesołą barbi, na jakims filmiku albo chcociaz zdjęciach.... PROSZĘ!
  3. nie, nie ci sami, ale to chyba jednak "kaczka dziennikarska" i nie ma na niego chętnych (oprócz tych od mari). czekam na potwierdzenia, żeby już bardziej nie namieszać.
  4. Ja tu raczej czuję powiew stepowego interioru....
  5. tak, to korabiewicki sid vel płomyk. własnie się dowiedziałąm, ze ponoć sa jacyś chętnina niego, ale nie wiem nic wiecej, czy to poważne, czy nie, jak tylko sie dowiem, dam znać.
  6. łeeee, jakie rozpuszczone baby. i to trzy!!!! ;-)
  7. hehe, jakbym go widziała. jakby mógł, toby na plecach chodził ;-)
  8. pewnie, że jest fajny. a nie zawsze tak było, zamknięt w sobie, tzn w sumie po prostu ignor wobec człowieka. A Lordzik schudł trochę, kiełbas jeden?
  9. o matko, jaki on piękny! o wiele piekniejszy, niz na wcześniejszych fotkach. świetny pies!
  10. a co u serwacego? zapaśli haszczaka?? odebrać im ;-)!
  11. zwierzęta korabiewickie, praca z nimi, prace w schronisku, goście i wolontariusze, potrzeby, radości i smutki: [url]http://pl-pl.facebook.com/Schronisko.w.Korabiewicach[/url]
  12. mari, nie mam fotek zapisanych w kompie, ale można wyciagnąć i zapisać w jpg ze strony facebooka. my psiaka nazywamy płomykiem, a inni sidem. jego wielkość widać, na zdjęciach jest skala ludzka: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.433195833407493.97343.300088980051513&type=1
  13. niestety, uroki internetu. chcemy czy nie chcemy, nie odpowiadamy za wypowiedzi innych, a ze to wpływa na postrzeganie vivy to wiemy, no ale co? jak kto chce znać zdanie jedynie ludzi będących wolontariuszami/inspektorami/pracownikami vivy to, wedle mojej wiedzy, powinien czytać tylko posty agaty-air, moje i abrakadabry. przecież to nierealne.
  14. angelsdream, charly - z tego co wiem (bo w sumie moge się mylić, może się ktoś jeszcze zapisał), to z osób, które uczestniczą w tym wątku w fundacji viva formalnie działają: agata-air, abrakadabra i ja. [B]jedynie nasze [/B]wypowiedzi można ewentualnie oceniać w kontekście, o którym piszesz. poza tym, w sprawie tego konfliktu nie wypowiada się na forach prezes vivy, zostawiając, ekhm, magiel w maglu, czego (że sobie tak pozwolę, przez kontrast), nie zaniechała emirowa - jej wypowiedzi na forum są przecież wypowiedziami prezesa fundacji. ech ludzie, nie wiem, czy da się te tutaj jazdy zakończyć, o ile samo nie wygaśnie. juz się miałam uspokoić,a tu topi mi ciśnienie podniosła, negując przemianę rusałki. co oczywiście jest poboczne, ale rusałka to rusałka, a dla mnie - aż rusałka. co do moderacji, myślałam o tym nie raz, ale nie jestem pewna, czy to nie byłaby znów woda na młyn - knebluje się niewygodną prawdę itd. niestety człowiek ma potrzebę (i prawo) obrony, raczej ze względu na innych, którzy czytają, a nie na wizję ew. przyjęcia wyjaśnień. popatrz, co się stało, jak agata zamieścila fotki z kontekstem tego nieszczęsnego remontu. to jest cały czas udowadnianie, ze nie jest się wielbłądem.
  15. Aga, oczywiście, te same objawy, te same chwyty. mi cały czas jako zywo wahlowa staje przed oczami na tym wątku. aż dziw, ze to nie wy w korabiewicach dręczycie magdę szwarc. może wyszkoliłyście agatę, czarka etc? przyznaj się! masz najdłuższe doświadczenie w tej materii, u kogo potwory z paznokciami mogły brać nauki, jak nie u was? w końcu to niedaleko!
  16. mari - mamy niemal kopię w korabiewicach. ale jest jeszcze trochę wypłoszony, czy pani jest z tych, co umieją przełamać psie straszki i są cierpliwi wobec faktu, ze pies nie jest z zachowania szczęśliwym godlenem na dzień dobry?
  17. co ty, nie byłam z nią. na paluch trzeba będzie zadzwonić, jednak czekam jeszcze na info z terenu o tej pani i całej sytuacji.
  18. odniosłam się merytorycznie, jak to nie? myslisz, ze jak napiszesz, że ktoś jest niemerytoryczny, to wystarczy żeby nagle się stal niemerytoryczny? napisałam o tygodniowej walce w sensie, że tygodniami to trwało, to raczej jasne dla ludzi, którzy pracowali z psami wymęczonymi przez życie. jeśli napisane niezrozumiale to jednak NIE ZMIENIA RZECZYWISTOŚCI RUSAŁKI. co do odniesienia się merytorycznego do mojego postu, dziękuję za uwage merytoryczną: "[COLOR=#222222][FONT=Tahoma][B]sleepingbyday[/B] , "krew Cię zalała" ? Oj, to niedobrze ...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Tahoma]Martwię się o Ciebie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Tahoma]Z taką małą odpornością... w takiej trudnej sytuacji ?[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Tahoma]Jak Ty sobie dajesz radę ?"[/FONT][/COLOR] co do wątku metamorfoz, chyba nie znasz go dość dokładnie, jesli uznajesz, że można tam wrzucać tylko psy poobdzierane ze skóry, wyłysiałe, połamane i umierające, czy jakie tam spełniają twoje warunki. czeka cie długi czas awanturowania się z ludźmi, którzy wrzucili psy nie dość zmaltretowane, za mało przerażone, by zmiana robiła na tobie wrażenie. jak w ogóle śmieli! powinni pokazać horror, inaczej nie widzisz nic i emocji nie czujesz, że psu się udało? czy o co chodzi? a tak naprawdę? nie wypowiadaj się więcej w sprawie rusałki, bo że zyje, to zasługa ani twoja, ani przypadku, ale jej i naszej wytrwałości. i raczej nigdy nie będzie to pies o bezwarunkowej miłości do każdego, jak np. golden wychowany od dziecka w dobrych warunkach. jeśli nie pojmujesz, że rusałka wciąż się uczy i wciąż przechodzi zmianę, to trudno, być może pewnych skrótów oczywistych dla psiarzy, przekazywanych w historiach nie łapiesz. ale twoja niewiedza to żadne stanowisko w sprawie przemiany psa, którego nie znasz.
  19. no własnie zaczynam się zastanawiać. ale gdzie indziej odwieziono by interwnecyjnie psa z terenu warszawy?
  20. to nie, suńka z serockiej, nie łapana, interwencja z domu. nie ma jej na żadnej www.
  21. w bazie danych zawsze były informacje, gdzie wykonano interwencję, teraz tego nie widzę.
  22. fanta do chojnic nie pojechała z decyzji właściciela! nie pamietałam o tym początkowym ugryzieniu. a zbiórki na fb nie ma co rozstrąsac na dogo, bo jej tu nie rozliczamy. jeśli jest problem, to niestety nie do rozwiązania tutaj. an na fb się nie zapisze, bo nie mam zwyczajnie czasu, a widze, jak to wciąga. trudno, przecież i tak jestem tylko techniczna w tej sprawie, tak na serio patrząc, wiec w sumie wiedzieć wszystkiego nie muszę.
×
×
  • Create New...