-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Jakoś nie mogę wykrzesać optymizmu. Na ile lat zaplanowano kampanię propagowania sprzątania po własnym psie i kiedy to się zaczęło?[/QUOTE] zależy od miasta, ale myślę, że ze 3 lata można liczyć. ja wyniki widzę w swojej okolicy, nie, zeby każdy się schylał, ale z dwóch pierwszych kupozbieraczy zrobiło się tak z dziesięciu. żólta wstążka przyjmie się albo nie, ale trudno, żeby sie przyjeła hop siup. [quote name='nadira']Ja psa wprawdzie jeszcze nie mam, ale dorzucę swoje trzy grosze... niedawno byłam z dzieciakiem na spacerku w lesie, z przeciwka szedł piesek, jakieś 5 metrów za nim właścicielka. Gdy nas zobaczyła zaczęła wołać "proszę go trzymać! proszę go trzymać bo mój pies może pogryźć!" Rozejrzałam się przekonana, że za nami też idzie ktoś z psem i to do niego te krzyki były skierowane (szczególnie, że moje dziecko psem w ogóle zainteresowane nie było) szczerze mówiąc wmurowało mnie trochę, piesek grzecznie przeszedł, pani mijając nas westchnęła zirytowana... no nie wiem, co o tym myśleć- chyba powinno mi wstyd być, że pozwalam sobie na spacery z dzieckiem bez smyczy i kobita nie może spokojnie z pieskiem po lesie spacerować[/QUOTE] mam nadzieję, ze chociaż szczepisz je na wściekliznę.... Bo teraz to nie wiadomo, jest moda na nie szczepienie. ;-) -
widziałam i faktycznie nie do wiary. wygląda jak sztywny trup, i to sztywny od jakiegoś czasu.
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
chyba każdy, ale się nie znam :-) -
nie wiem - ja mam w domu po kątach rózne rzeczy od ludzi, ktore z bazarków zostały i niechętnie przyjme kolejne ;-). niedługo zrobię kolejny bazarek. Ale co jakiś czas deklaracji szukać trzeba. jakis procent się zawsze ostaje. tymczasem od stycznia postaram sie zwiększyć deklarację do 10zł.
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
zestaw otrząsających się psów ;-) [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/06-12.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/05-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/04-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/03-13.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/02-12.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/01-12.jpg[/IMG] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Aleks89']Popłakałem sie:lol: +100 do dobrego humoru na dalszą część dnia[/QUOTE] [quote name='mańka_']Ee, ja mieszkam w dużym mieście i szczerze powiedziawszy ze znajomych psiarzy mało kto wie, co żółta wstążka oznacza...[/QUOTE] a ile trwa akcja? takie wychowywanie społeczeństwa planowane jest na lata, a nie na miesiące. a żółta wstążka ledwo co się zaczęła. zadziała, cierpliwości :-) -
trzeba żebrać o deklaracje stałe....
-
olena, moja deklaracja nic nie zmienia - to jest tylko 5 zł i naprawdę wiosny nie czyni. niestety.
-
aaaa, to przegapiłam, pardon!
-
kornel jest śliczny :-)
-
nie, no jasne, nabuzowany dres na amfie noża nie potrzebuje... czy tam szkła, szklanej butelki, wszystko jedno. odwracac się trzeba, ale nie bojaźliwie i nie zawsze, tylko np. na jakiś odgłos. i to koniecznie! jak głośniej się zaśmieje ktoś z mijanej przed chwila grupy, to jasne, że nie ma takiej potrzeby. najważniejsze, to grać brak strachu, postawą, ruchami. odkąd trzęsąc się z nerwów, ze co ja najlepszego robię, objechałam z góry na dół jednego lokalnego recydywistę, a on dyszkantem zaczął mi odpowiadać: tak psze pani, dobrze psze pani,to wiem, ze ich napędza jedno - nie ich odwaga, ale nasz strach - kiedy udajemy, że nic się nie dzieje, jesli sie dzieje. nawet, jeśli to zaszeleści krzak za nami. w gruncie rzeczy każdy taki typek to tchórz. inna sprawa cisi psychopaci, ale ci nie wystepują w przyrodzie tak często, jak zwykłe buraki.
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
żółwie szczęki to nie przelewki. on mi przypomina z charakteru mojego tymczasa ;-). choc ten domowników nie zaczepia. -
o matko, ale macie. ja b. często chodzę z psami nawet w nocy, o pierwszej czy drugiej, późnym wieczorem chodzę do parku, nawet na odludna łąkę, gdzie nie ma lamp. ale w tym oparku sa ludzie, tzn młodzież piwna, psiarze - może nie tłumy, oczywiście jest raczej pustawo, ale tak czy siak nie czuję się niebezpiecznie. mam dwa psy ok 8kg, mój tymczas jest odważniejszy od aleksandra wielkiego i napoleona razem wziętych. owszem, obroniłby mnie, tzn starał się, ale podejrzewam, ze jeden kop i po sprawie... ale jakos się nie boję, choć oczywiście czasami, jak obejrzę horror, to sie boję.... moim zdaniem kluczowa jest postawa, jaką się przybiera na takich nocnych spacerach. słyszysz szelest z tyłu - to się do cholery obejrzyj. potencjalnemu gnojkowi wysyłasz sygnał "nie boje się, kontroluję swoją przestrzeń". idą jakieś łebki - nie odwracaj głowy, obrzuć ich wzrokiem (ale nie uporczywie) - też z tego samego powodu. ktoś do ciebie podchodzi, chce ognia, spytać o godzinę, a jest mega ciemno i pusto - głosno poproś, zeby się zatrzymał. możesz nawet powiedziec, że pies w nocy atakuje, możesz pwoiedzieć co chcesz, ale powiedz jedno - prosze się zatrzymać tam, gdzie pan stoi (daleko od ciebie, a nie 1 metr), zaraz sprawdzę która godzina. będziesz miec jasność, jakie ma facet intencje. jak sie nie zatrzyma - nie masz wątpliwości co do intencji. wtedy w jaja drania :-) jedyna sytuacja, w której nie mamy szans się obronić, to napastnik z nożem. cała reszta jest do ogarnięcia. ale postawa - najwazniesza - wyklucza z kręgu potencjalnycb ofiar. przewage ma się taka, ze świadomie wiemy, jakie zachowanie mówi napastnikowi, że dana osoba nadaje się do napaści, więc świadomie takiej postawy trzeba unikać. napastnik jest jak zwierzątko, nie wie, dlaczego atakuje jedną osobę, a innej odpuści, więc da się nabrac na nasz teatrzyk - bac sie mozna, byle pokazywać co innego.
-
a co z tym rozloiczeniem od p. Gabriela? aha, poszła moja groszowa deklaracja.
-
ajlu jest sliczna, moim zdaniem twój czempion do pięt jej nie dorasta :-). ale może ja mam taki dziwny gust...?
-
sid - płomyk jest psem mega wyleknionym, mimo dokładnego opisu, co i jak, ze nie chodzi na smyczy, z edrętwieje, ze może się nie załatwiac itd - pani szzcerze powiedziała abrze, ze nie spodziewała się, ze jest aż tak źle. dlatego nie ma co liczyc na to, ze go ktoś na miescie zauważy - tam trzeba po dziurach łazić, on sie zaszyje gdzies i umrze. jestem załamana....
-
mari - płomyk uciekł - dowiedzieliśmy sie o tym dzis wieczorem, a zaginął wczoraj rano - nie dowiedzielibysmy sie, gdyby abrakadabra nie zadzwoniła do nich. podobno ci ludzie szukali płomyka - jestesmy daleko, bardzo daleko, a szanse na przezycie plomyka sa małe - to dzikus totalny. potrzebujemy kontaktów z osobami na miejscu, bo 3 osoby jada jutro ponad 350km w obce miejsce, zeby szukac psa. potrzebujemy pomocy osób miejscowych. liczymy na pomoc znajomych tej p. lodzi, która reczyła za adoptującą rodzinę, bo pewnie zna okolice i ludzi. generalnie potrzebujemy pomocy w szukaniu. prosba - zadzwoń prosze do abrakadabry. tel na pw. cholera by to wzieła :-(