Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. urokliwy, fajny chłopak. danal, zrobisz ogłoszenia na cito?
  2. oby, bo zaczynam wpadać w panikę.
  3. hej! przelałam 104 zł panu Gabrielowi - 94 z bazarku na długi i 10zł deklaracji, zmieniam od stycznia, na farta deklaracyjnego dla Aramisa!
  4. ja się też zapisuję. trzymam kciuki za sajgonka i puszka. schron to nie miejsce dla chorych psów, jak ktoś chce się nimi zająć, to bomba! nie mozna szukac drugiego dna... Pozostaje pytanie o priorytety schroniska. co tam w statucie stoi?
  5. danal, czy te zdjęcia, które wkleiłam, wystarczą do ogłoszeń? martwię się o Atosa, czas leci....
  6. [quote name='KrystynaS']Hmm no to problem stanowi u Dyzia noc. Dyziu dzienny jest jak najbardziej w porządku. Może to naiwne pytanie, ale czemu tak inaczej zachowuje się w nocy?[/QUOTE] dr jekyll i mr.hyde ;-). świetne, rewelacyjne njusy! zyczę dziadkowi jak najwięcej takich spacerów, należą mu się teraz z nawiązką :-)
  7. sunia miała ropomacicze latem, operowane, jest więc bezpłodna. nie wiemy nic o szczepieniu na wściekliznę, więc chyba będzie trzeba szczepic. pusia oczy sie od nowa trzymania czystości, dość dobrze jej idzie. lewe kalorie zrzuca bardzo szybko. to będzie ok pies :-)
  8. z jrt czeka cie kilka interesujących lat :-)./ sama mam miksa jrt, hehehe :-)
  9. jak dobrze mieć spokojne psy ;-)
  10. ds dla mojego tymczasa nie wypalił. oj Kajko, nie starałeś się tam!
  11. [quote name='Beatrx']psy stworzone do stróżowania, do pilnowania dobytku, a nie do towarzystwa ludzi. jest ich cała masa. i owszem, mozna je na siłę w domu trzymać, tak jak i można na siłę trzymać psa stworzonego do współpracy z człowiekiem przy budzie. tylko to nie o to chodzi, zeby psa do nas nagiąć tylko o to zeby wziąć zwierzę, które będzie szczęśliwe w warunkach, jakie możemy mu zapewnić.[/QUOTE] dokładnie to rozumiem, odkąd mam lisława na dt, wcześniej nie brałam tego aspektu pod uwagę tak świadomie (tak tu kwitnę dalej na wątku, bo właśnie z powodu lisława ciekawi mnie rozmowa o psach do budy). on u mnie w mieszkaniu to w oknie non stop kwitnie. no, albo przy mnie, fakt, ale np zośka jak się nie bawi, to śpi, a lisiątko - pelengacja. na początku spaceru jest nadaktywny (jak gówniarz, a ma z 7 lat), bo większośc czasu może tylko w oknie dawać upust swojemu ulubionemu zajęciu. ale uwaga. liśko był zapewne wiejskim burkiem przez pierwszy okres swojego życia. pomijając tysiące pokoleń, które doborem złożyły się na jego potencjał, to nabrał mega nawyków i ten potencjał rozwinął w naturalnym kierunku :-). widac to było u mojej babci w miasteczku, na wakacjach - przypasował jak kawałek puzla do miasteczkowych kllimatów. wchodził z jednymi burkami w koalicje przeciw innym, patrolował uliczki luzem i w ogóle. to takie mini miasteczko, na naszej ulicy sami swoi jeżdżą, a zaraz za domem sąsiada już pola i rzeka :-). w dodatku lisię już dawno kastorwane, a testosteron leje mu się uszami. na stówę szczęśliwszy byłby w budzie. miałby więcej tego, co lubi, po porostu. co wcale nie znaczy, że jest nieszczęśliwy w mieszkaniu, choć oczywiście wiek się tu przykłada.
  12. jak to? pare osób tu chyba pytało o dt u ciebie. jeszcze jak siedzieliśmy z sunią u weta sprawdzałam, czy jest jakiś post od ciebie, czy kogoś innego, z potwierdzeniem i np. nr tel. pusia przeczekała u doroty 3 godziny, a potem zawiozłyśmy ją do dt, które znalazłam w międzyczasie. wszystko sie ułożyło, ale stres to był spory. najpierw, czy facey wpuści. potem, czy odda psa. nie chciał, musiałyśmy go zaciagnąć do weta, bo był przekonany, z ejak pies będzie wdobrym stanie, to u niego zostanie. jak wetka punktowała kolejne zaniedbania, to mówił np: to się pusi zrobiło wczoraj (o przewlekłym zapaleniu spojówek. pusia ma cały pyszczek brązowy od łzawienia). bo rozsypała mi się luiza do kawy (cokolwiek to jest ;-) ) i ona tam pysk wsadziła. Albo: ale ja ją czeszę. nawet szczotkę mam ze sobą... gdzie ta szczotka? codziennie czeszę. mam taką sąsiadkę, ona obiecała, że mi pomoże... nie ma argumentów na coś takiego, no nie ma :-). cicha, jeśli masz miejsce, rzuć okiem na tego dżentelmena, małypsiak, który ma dt tylko do nowego roku. potem - nie wiem: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236958-Ratunku!-Mocno-pogryziony-mały-bezdomniaczek-potrzebuje-pomocy[/URL]!
  13. hania, moja koleżanka u której atos jest na bdt mówi, że on jakiś taki za spokojny, nawet się zastanawiała, czy za kimś nie tęskni, albo co. i że musza mu kocyk przenosić do salonu wieczorami, żeby z nimi siedział, bo jak się nie bawi, to kłądzie się tylko na swoim kocyku, a nie przy nich.
  14. sunai odebrana w sobotę, nie miałam kontaktu z cichą, ale znalazłam bdt w warszawie, więc jest ok, dzięki! nie było łatwo, pomógł wet, bo facet nie chciał psa oddać.sunia zadredzona, zasyfiona, za gruba, z przewlekłym zapaleniem oczu, odchodami pcheł, nie umiejąca trzymac czystości. na szczęście nie ma objawów regularnego dręczenia, pewnie dostawała akcydentalnie jak zwracała na siebie uwagę szczekaniem - a robi to często, jest niezaopiekowana emocjonalnie. będzie dobrze. włascicielka dzwoniła do mnie wczoraj, chce się spotkac po świętach i powiedzieć coś co "nie jest na telefon". to chora osoba, więc nie spodziewam się spotkania, a nawet jeśli, to jakichś rewelacji.
  15. ta sunia jeste jedyna w takim stanie? jeśli babka ma stado, to jak reszta?
  16. nie przesłałam, czekałam na ostatnie wpłaty, a potem zrobił się weekend, a ja w domu nie mogę przelewać. po świętach powinno być uregulowane już wszytsko od ostatnich kupujących.
  17. ja tam mam jutro interwencję, wyciagamy tą bolonkę, trzymac kciuki, za wyciągnięcie, za jej stan i za znalezienie dla niej miejsca, bo na razie to nie wiem, gdzie ją damy. no, jak się ją wypierze, to się pewnie tłum zleci ;-)
  18. na pw nic, tu nic. obaczymy. ja tak czy siak nie mam teraz netu w domu, niestety.
  19. ta mała czarna nie taka bardziej sznaucerowata? anyway nawet głowy nie podniosła ostatnio. ludzie, starośc jest ciężka, ale można to ograniczać opieka. schron to nie miejsce dla nikogo, a tym bardziej dziadków. oby ci wydali! trzymam kciuki!
  20. cicha 136 jest jakaś cicha ;-). PROSZĘ, SZUKAJCIE SUNI MIEJSCA! BO CZUJE, ZE JAK JA ODPICUJEMY, TO NAGLE SIĘ NA WĄTKU ZAMROWI, A TERAZ CISZA....
  21. każdy, kto ma wilczaka mówi, że to bardzo trudne, i bardzo wymagające rasy, fakt.
  22. [quote name='Neris']Mam wrażenie, że musiałabym się doprząc do tych sanek, bo jak inaczej taką kozą kierować? Na razie jest minus milion, latam co godzinę z garem ciepłej wody żeby mieli co pić. Pies Diara wywalił z budy caluśką słomę, wepchał sporą część POD paletę na której stoi buda, wzięłam nową kostkę, nawaliłam grubo do budy i znowu w budzie nie ma NIC a cały kojec zaścielony równo, a pies śpi NA budzie, która ma dwuspadowy dach. Teraz dwuspadowy z wklęśnięciem. To je pani nenormalek ten pies Diara...[/QUOTE] marlenka, która adoptowała jednego z moich tymczasów, ma dwa psy podwórkowo budowe (miała trzy, ale trzecia się postarzała i śpi w domu) - nagminnie wywalały słomę, zrywały zasłonkę z wykładziny, obgryzały styropian - pamiętam taka zimę, - 15, - 20, marlenka w nerwach, bo co im dociepli, to wszystko idzie w drzazgi, a psy krótkowłose i bez rozumu ;-)
  23. trzeba dziuniek znaleźć gwiazdora.
  24. może wypali, tylko nie wiadomo, gdzie ona zataska pasażerów sanek ;-)
×
×
  • Create New...