Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no właśnie, co chwila coś sie u was dzieje zdrowotnie, może kurcze dom stoi na jakiejś żyle wodnej albo co? no bo ile można, jka nie urok, to przemarsz wojsk :-(. ja ogarniam powoli bazarek, a wy ogarniajcie formalności itd. Aha, gotówka nic nie zmienia, bo tu i paragon wystarczy, a ten powinni ci dostarczyć bez bólu (jako fakturę) nawet miesiąc po, czy później, ale te 36 zł to pikuś w porównaniu z całością kwoty - najwyżej będzie "wydatek niekwalifikowalny" ;-), ale pamiętaj zawsze mieć dokumenty - lub uprzedzać wetów, że dokument będzie potrzebny - to jest do odtworzenia, oni prowadzą księgowość, nawet, jesli w większości przypadków na co dzień paragony ani faktury nie są potrzebne, to mają to wpisane w system. albo w zeszyt ;-).
  2. wow, ostra kaska. ale malinka sobie wymyśliła.... no cóz, cudow nie ma, trzeba zebrac fundusze. czy ta kilkaset złotych jest do zapłacenia w lecznicy, czy trzeba przelac tobie. prosze dziewczyny zbierzcie rachunki i wypisy od weta, to spora suma i trzeba to będzie grzecznie i formalnie rozliczyc na wątku. czyli, że poza mikrofilarią malinka miała coś jeszcze, ale nie wiadomo, co? czy to moze być autoimmunoagresja tak czy siak? niezależnie - bardzo mi ulżyło, bo raporty brzmiały bardzo źle i bałam sie o malinę, przyznaję.
  3. pobierz koniecznie pierwszy mocz poranny i z wynikami idź do weta. sucza mogła przeziebić pęcherz, może miec też popuszczanie sterylkowe - wszystko do wyleczenia. jeśli to jeszcze co innego -to i tak musisz zacząć od badania moczu, bez tego nic. co do śledziony, jak juz kilka lat temu była ona zniszczona, to bardzo uważajcie! zrakowacieje (często guzy nie daja objawów), pęknie i kicha! to bardzo niebezpieczne, a śledziona to nie wątroba. rzuć okiem za to na ten wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/43606-Pies-po-usuni%C4%99ciu-%C5%9Bledziony"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/43606-Pies-po-usuni%C4%99ciu-%C5%9Bledziony[/URL] ludzie opisują problemy ze śledzionami. warto.
  4. powakacyjnie takie małe cóś: [IMG]http://repoolside.pl/upload/20130408033105uid1.jpg[/IMG]
  5. czyli, ze jest lepiej!? świetnie :-). te skrzepy krwi to właśnie od mikrofilarii - czyli jednym słowem wiadomo, co jej było? jakie przeciwciała antyjądrowe? czyżby malina miala zamiar produkowac wzbogacony uran ;-)? dziewczyny, podsumujcie akcję leczenia, ile kasy wydano i ile jesteśmy na minusie. będę robic bazarek na pokrycie długu, tylko, net znów mi padł trupem w domu, więc potrzebuję czasu.
  6. mnie ta historia "natchneła" do podobnych refleksji. bez psa, jak bez ręki. ale wszystko może człowieka dopaść i zawsze, a im później, tym ryzyko większe. co robić? jak się uchronić przed błedami? konia z rzędem temu, kto wie! co do brata - cichą nadzieję mam, że udzieli jakichs informacji. bo w świetle prawa jest przecież odpowiedzialny teraz za zofię, skoro ona w śpiączce, czyli niezdolna zarządzać swoim mieniem. zatem z dobrodziejstwem inwentarza - jest też odpowiedzialny za zwierzęta. moze tego sie boi? cholera wie....
  7. [quote name='Berek']Ale w tej chwili ta kontrola spadła do zera - tzn. jeszcze czasem działa (często głupio) gdy chodzi o bardzo zwykłych, szeregowych członków związku; święte krowy z układu są de facto nie do ruszenia. Wiedza o genetyce, fizjologii, biologii.. daj spokój, grzebanie w rodowodach a potem jazda do Włoch na krycie do psa którego ludziska znają wyłącznie ze zdjęć nie mając pojęcia choćby o jego charakterze owocuje tym, co mamy: pogarszającą się jakością psychiki chociażby... No ale "szczenięta z unikalnego skojarzenia", tralalala... :cool3: Rozumiesz: ja marzę żeby akcja r=r odzwierciedlała stan faktyczny. I żeby te wszystkie szlachetne w swym zamierzeniu wypowiedzi NAPRAWDĘ oddawały rzeczywistość. Która jednak... skrzeczy. Uderzył mnie ton pogardy, który się pojawił w tym topiku - ę, ą, jakie ludzie głupie, kupują psy byle tanie... I nawet nie umieją powiedzieć po jakich rodzicach! Fi donc! Sami strzelamy sobie w stopę, nie widząc potrzeb tzw. przeciętnego Kowalskiego. Który chce mieć psa pewnej rasy, nie zapłacić za niego równowartości swojej pensji (rozumiem, że to straszna herezja, ale ludzie tak mają - i do końca się im nie dziwię, zważywszy że za równowartość swojej pensji w razie czego też mogą się spodziewać niezbyt miłych niespodzianek...), nie jechać po szczeniaka czterystu kilometrów i tak dalej. Rynek nie znosi próżni - stąd odpowiedział na te potrzeby. Odpowiedzią ze strony środowiska ZK powinno być przemodelowanie własnych zachowań i ofert, a nie nawoływanie do coraz głupszych restrykcji i podejmowanie głupawych akcji. :shake: W końcu populacja psów tzw. rasowych bez rodowodu nie wzięła się znikąd - to odpowiedź na wieloletnią (kretyńską) politykę ZK ze słynnymi "pierwszymi sześcioma z miotu". Czyli już widać, że długofalowo to zarządzenie stworzyło nam teraz sytuację, jaka jest.[/QUOTE] bardzo mądrze prawisz! niestety nie widzę szans na sensowne zmiany. a na marginesie - dawno nie widziałam, ani nie słyszałam "fi donc". wzruszenie mnie ogarnęło.... ;-) [quote name='zmierzchnica']J........ Wiecie, ja jestem jednak typowo kundlowa i rodowody, wystawy i hodowle mnie średnio rajcują. Więc jako osoba "z zewnątrz" mam problem - znajomym mówię, wg dogomanii, że jak rasowy to tylko rodowód, ale sama w to przestaję wierzyć. ......[/QUOTE] otóz to. też jestem kundlowa, ba jestem przeciwniczką rozmnażania nawet rodowodowych psów. ale oczywiście wszystkim gadam o rodowodzie, że trzeba itd. a w głowie słyszę jednocześnie "halo!!!???? wciskam kit!" oczywiście nie wciskam tak do końca, bo jak ten temat postronnie na ulicy obgadać z wszystkimi niuansami? godzinami tłumaczyc, że w sumie to i zk jest w dużej mierze podejrzane, ale mimo to lepiej w zk szukac hodowli, lepiej latami śledząc plotki i ploteczki - bo "porządnych" plotek bez stażu w środowisku się nie znajdzie ;-)? no przecież to kupy się nie trzyma i przyszłości żadnej nie ma! jedyne wyjście to sensowna adopcja :-). [quote name='Pani Profesor']A ja się jeszcze wtrącę w temacie rodowodów i ZK - wiadomo, że nadużycia są w każdej dziedzinie i każdej instytucji, ale - na litość boską - to tak jak z kupowaniem telewizora. Albo "nabierzesz się" i kupisz taki, jaki widujesz w reklamie, mimo tego, że może nie być najlepszą opcją, albo - jak każdy rozsądny człowiek - dowiesz się więcej na temat telewizorów, doczytasz, porównasz - i wtedy wybierzesz. Wiem, że to nie do końca trafione porównanie, ale jeżeli ktoś już wykłada powiedzmy 2tys. na rodowodowego szczeniaka, to taką kasę powierzy "pierwszemu lepszemu"? Z resztą wg. mnie, negatywną informację na temat jakiejś - powiedzmy - firmy jest znaleźć łatwiej, niż pozytywną na temat innej. Jeżeli dogomaniacy wymieniają się na forach informacjami o hodowlach, to po wklepaniu nazwy hodowli w google bardzo często wyskakują 'aferowe' wątki jako pierwsze/jedne z pierwszych, ze względu na duże zainteresowanie takimi tematami...[/QUOTE] tu się nie zgadzam do końca, bo ten przykłądowy telewizor raczej nie ma prawa być od razu popsuty i z wadami konstrukcyjnymi ;-)
  8. jestem. troche ucichłam na wakacjach, ale powoli ogarniam rzeczywistość.
  9. byłoby bosko, jakby dom dla yody wypalił :-)
  10. kilew, sprawa jest jasna -nie macie takich pięknych, huzarskich ogonów - trudno wilczkowi zatem was traktowac jako równych sobie. można czasem się z wami pobawić i w ogóle, ale to tyle ;-).
  11. hej, melduje sie powakacyjnie. deklarację wrześniową własnie przelałam. i powoli ogarniam wątki. rózne wieści po dwóch tygodniach. większość, niestety, kiepskich, ale coś tam jaśnieje wśród njusów.
  12. świetna wiadomość, a ja witam się powakacyjnie :-)
  13. hej! wróciłam z wakacji i zaczynam nadrabiac dogo. rózne wieści, więcej, na razie, złych, niestety :-(
  14. hej, wróciłam. biedny portos..... ale co począć. a i przyzywczai się, no bo jakie ma wyjście? on ma dom, a aramis nie ma i musi się ucywilizować bo pzred nim jeszce wiele lat zycia. potrzebował zmiany, bo potrzebuje domu. a aramisa myśle, ze warto nieco do domu przymusić. ideałem byłby dom z kojcem, ale trafic na taki nie jest w sumie łatwo, a musimy mierzyć zamiary na możliwości... mój tymczas jest ewidentnie podwórkowy i woli być na dworze, ale mieszka w bloku i daje radę bardzo dobrze, nawet w wyrku szybko załapał, że lubi spac, choc tego wcześniej nie wiedział :-)
  15. wiecie, własnie po wakacjach nadrabiam dogo i co chwila złę wieści... na razie tylko jedna bardzo dobra... bardzo mi przykro z powodu kłębuszka :-( . I bardzo Ci dziuniek dziękuję, jak my wszyscy, za dom dla niego. ciężko mają ci, co opiekują się staruszkami.....
  16. [quote name='paula_t']I w tym jego urok Pani Profesor :D Dla jednych jest ładny, inni uznaliby go za brzydkiego, ale na pewno uwagę swoją zwraca wyglądem :D Yodzinka ma, z tego co pamiętam, 10 latek. Zawsze można wziąć towarzysza dla swojego psiaka ;)[/QUOTE] no jasne, normalnie brad pitt ;-). witam fanów gwiezdnych wojen powakacyjnie. dla mnie joda jest boski, ale dlatego, ze taki niemożliwie, ekhm... przystojny inaczej :-).
  17. czy macie pojęcie, jak to jest, jak sie powakacyjnie zaczyna ogarniać dogo, i dwa pierwsze wątki to bardzo złe wiadomości, a kolejny wątek jest wilczka? taka wiadomość! miód na serce! bardzo, ale to bardzo się cieszę, że wilczydło ma dom - jest przepiekny, mądry, zrównoważony i na pewno wszystko się ułoży, byle tylko człowieki w dobrej wierze nie skłócili samców - to najważniejsze, a chłopaki już tam sobie same ułożą związek ;-). jest i spec szkoleniowiec, to na pewno będzie ok.. strasznie sie cieszę! i myślę, że wszyscy tutaj mamy nadzieję na wizyty na wątku opiekunów wilczka i opowieści o jego życiu :-)
  18. jestem. czy oferta ogłoszeń jest aktualna? mogę przez weekend napisać tekst dla niego. oczywiście o dom nie będzie łatwo, bo to pies z ulicy, nic o nim nie wiadomo... balbina- jasna sprawa, że nie będziesz u romana codziennie ani nawt co drugi dzień. jesteś naszym jedynym łacnzikiem z psiakiem, więc jednak co jakis czas będziemy cię wypytywac, bo co nam pozostało.... a za bytnośc u niego i zdjęcia dziekujemy jak najbardziej :-)
  19. dziewczyny, rany gościa! własnie zaczynam ogarniać dogo, to dopiero drugi sprawdzany powakacyjnie wątek i kolejny ze złymi wieściami! a własnie robiłam przelewy i nawet spojrzałam na przekreślone zapisy malinki, z czerwoną adnotacja, ze kasa niepotrzebna. a tfu, zeby to. oczywiście kaske pchnę, ale już w poniedziałek. mogę zrobić bazarek, chcecie? jak stan finansów na zbiórce fb? matko, trzymam kciuki mocno! co to za cholera jakaś w malinie???
  20. lika1771 zgłoszona do moda - z prośba o wyjasnienie ciszy w w kwestii wpłaty za fant bazarkowy. kilka pw najpierw poszło, z pytaniem o info, kiedy będzie mogła wpłacić, bo pisała, ze miała wydatki. ale na to pytanie nie uzyskałam odpowiedzi, kilka kolejnych pw, z pytaniem o proponowany termin wpłaty , a później już z ponagleniami o wpłatę - bez odpowiedzi. lika bywała na dogo, dla jasności. w dodatku wie z pw, że wpłate dla fundacjii mogłam zrobic tylko do dziś, do 16.00. wyjeżdżam w siną dal, dostęp do netu będe mieć baaardzo sporadyczny, a na pewno przez jakieś dzikie kafejki nie będę wchodzić na konto bankowe. bardzo nie lubię takich sytuacji. ale bym olała i nie pisała do moda z prośba o wyjasnienie, gdyby nie wyjazd i niemożność zapłacenia fundacji - nie mowiąc o rozliczeniu. wystarczylo napisać jak czlowiek człowiekowi.
×
×
  • Create New...