-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
wiesz fona...tam działa Brązowa...Mistrz Adopcji stulecia. no i ma u boku akuchę... Mistrza Ogłoszeń...to jak ma być inaczej złe wieści..miałam sterylizować rozmnażaną suczkę, ale w ostatniej chwili rodzina stwierdziła, że chce pieniążki...do reki:( a do ręki nie damy bo to...no cóż...rodzina z problemami wiec jest 400 zł ktorych jak najszybciej chce sie pozbyc bo lece już we wtorek
-
no na Karolinkę Pucko, toć napisane! Mogę na konto schroniska, nie ma problemu
-
niestety kolezanka Betbet powaznie obawia sie ze nie ma już na nic czasu...:( amok przedwyjadowo przedegzaminowy:( dlatego jesli koleżanka sobie zyczy to moge przeslac na konto tylko czekam jeszcze na jedną wpłatę za aniołka mnicha:)
-
no ja mam 400 z czego sie dowiedziałam, że 350 zł zapłacę za sterylizację tej suczki rozmnażającej się w strasnzym tepie... więc zostaje 50 zł chętnie się pozbędę przed wylotem
-
z tymi dredami wyglądał jak bergamasco...
-
lol. dobry temat. przepraszam za offa ale kiedyś dostałam kliker do wystawienie na bazarek o in u mnie tak lezy...gdyby ktos chcial to z checia odstapie za symboliczne złotóweczki na sterylki dla sopociaków a co do tematu. nie znam się na kanarkach w ogóle i kiedyś zauwazyłam w sklepie takiego, który miał coś dziwnego na głowie (potem mi ktoś powiedział, że to taka odmiana).spytałam: -ten kanarek ma dziwną głowę. on jest chory?czy to tak ma być? -nieeeeee on ma taką fryzurę padłam
-
kikou nie sadze. ja tez mam silna alergie i zyje. bez leków. po prostu sie męcze i juz. natomiast to sa starsi ludzie, oni troszke inaczej do tego podchodza. duuużo starsi, mają prawie po 80 lat. no i wiesz, lekarz powiedział, a babcia się słucha. nie mam o to do niej pretensji, naprawde sie dusi. kiedyś nie wiedziała że w domu jest chomik (bo go ukrywaliśmy) i weszła do pokoju. dostała duszności... odkad chomika nie ma to sie nie powtarza
-
za małe, za stare, za brzydkie - miniatury w gdańskim schronisku
Betbet replied to Aga - Czakra's topic in Już w nowym domu
wywaliłam świat dogóry nogami żeby móc zabrać Rico do siebie...pokonałam przeszkody nie do pokonania...i ta jedna ostatnia... mam dośc tego mieszkania i jego właścicieli... -
[SIZE=1][FONT=Century Gothic][FONT=Arial][SIZE=2]Brazowa mowila przez tel ze jest ktos zainteresowany...Wiec trzymajcie kciuki:placz::placz: Moja Mama jest nim zachwycona. Powiedziała TAK, że to będzie mój prezent urodzinowy jeśli tak tego pragne. Ojciec TAK.. Współlokatorzy TAK. Byłam u właścicieli....błagałam 2 h...NIE Pani ma astme, chce kiedys zamieszkać w tym mieskzaniu i wie, że zostaną alergeny... :placz::placz: Jest tu na dogo mnóstwo psów. Pinczerów widziałam w życiu wiele. Nie podobały mi się raczej. Ten...no powalił mnie, podbił...Dzizas..Rico!!!!Niech Ci się szczęści, bo ja siedzę i wyję :-([/SIZE] [/FONT][/FONT][/SIZE]
-
cholernie rezolutny, zdolny i wredny(zawsze się trafi czarna owca w rodzinie;)) rozmawiałam z nim telefonicznie. stwierdził: "Ja bym się tam wstydził z nim wychodzić(smiech gromki) ale nie bardziej niż z Tobą" Ja czuje że po Rico ktoś się zgłosi, może z Trójmiejskich. No a u mnie znów obudzi w Rodzinie rozmowę o tym , że powinnam mieć u boku psa. Temat dojrzewa, dojrzewa. Kiedyś jakaś bida skorzysta;) oszalałam na punkcie tego zdjęcia. [IMG]http://images28.fotosik.pl/204/65442f64b405c5ee.jpg[/IMG] ja nie wiem ,to przez akuchę zaczęły mi się tak podobać gremliniasto-bulwiaste. choć już wcześniej lubowałam się w łysowato-dziwnych grzywaczach chińskich...
-
[SIZE=1]akucha ja już nic nie piszę...rodzice to by na pewno nie chciali bo Mama ma alergie,my mamy tylko 2 podrzutki podwórkowe.choć jak przywoziłam fretke do domu to nic nie mówiła...a i chomika mojego chowa...i myszkę brat ma...yyyyyyyyyyych.ale pewnie jak zwykle nicic, bo ja zawsze dużo chcę a mało mogę:( Oto co mi na całego wielkiego maila odpisał 12-letni brat(tak,tak róznica wieku między nami jest potężna). Starałam się go pozyskać dla pomysłu aby Rico stał się prezentem na moje nadchodzące urodziny: [FONT=Arial]"[/FONT][/SIZE][FONT=Arial]Taki śmieszny jest. Ale jakbyś go miała to by ci szybko zdechł i byś [/FONT][FONT=Arial]rozpaczała. Trochę pomarszczony jest ale uważam że powinnaś mieć psa bo tam jesteś w tych organizachach i wogle działasz na rzecz psów a nawet nie masz swojego. No cóż może jak skończysz studia. Do miłego pa"[/FONT]
-
wlasnie sie zastanawiam czy moi wlasciciele mieszkania zorientowaliby sie ze to nie chomik ktorego mialam miec... a tak serio...mysle ze udaloby sie mi i przekonac wlascicieli mieszkania i Rodziców(na Romea sie zgodzili) ale znow pozostaje mi ten problem...staram sie myslec jak odpowiedzialny wlasciciel psa a to oznacza że nie wiem co bede robiła po studiach i nie chce go skrzywdzic:(szkoda.podoba mi sie gremlin:( jest mały, łysawy jakis taki wyglada, a to dobrze wrozy na moja alergie;)
-
aaaaaaaaaaahahahahaaha chociaz jedna dobra wiadomosc!!!!!!!!!!!!!! juhuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!! jestescie cudowneeeee!!!!!!!!!!!1:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Angel!Angel!Angel!Takie wiadomosci jeszcze dają mi siły...huuuuuuuuuuuuuuuuuuuhuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi:
-
Najgorsze, że jak ja dostałam te zdjęcia to pomyślałam: Biedak, taki sliczny i podobny do tego co był w Sopocie a taki los go spotyka. Tak właśnie pomyślałam, ale NIE POMYŚLAŁAM, że to ten sam bo to się jakoś nie mieściło w wizji mojego świata... No i tak na szybko zrobiłam wątek a potem spojrzałam na zdjęcie jeszcze raz. I wierzcie lub nie stanęło mi serce. Po prostu stanęło. Ja już wiedziałąm że to on dla pewności odgrzebałam ten watek i porównałam zdjęcia, ale już byłam pewna.
-
tak to on ja dałąm to ogloszenie i cos nie moge go zdjac nawet wątek mu zalozylam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10057731#post10057731[/URL] i jak zalozylam watek i wstawilam zdjecie to mnie strzeliło...Brązowa już wieeeee Dzowniłam do Pani która go znalazła dziś go odwiozą do Sopotu, bo o to poprosiłam. Pani jest bardzo przejeta, mowi ze najchetniej stanelaby tamtej kobiecie twarzą w twarz i powiedziała co mysli... Kaerjot trójmiejska Kropelka to ja:>
-
jeszcze nic nie wiem i nie chce oceniać...różnie bywa chce pomóc psom i dzieciom w razie potrzeby. żadnych pieniędzy. tylko produkty. ale jeszcze nie wiem czy trzeba, może nie jest tak źle. nie mam czasu tam jechać, załatwiam to za pośrednictwem weterynarz i pani, której pomagałam z kaleką kotką
-
no co za ludzie no:angryy: ale sliczna jest:) hm hm...mmm...co do moich pieniazkow bazarkowych to tamta rodzina zgodzila sie na sterylizacje. jutro bede wiedziala ile to bedzie kosztowalo i znowu wplace pieniazki bezposrednio do weta.ciesze sie, strasznie sie cieze, że się zgodizli, bo trzymanie niewysterylizowanej suki w domu i psa to jakas masakra... całe szczescie dbaja o te zwierzaki, tylko na sterylkę nie mają...pojade tam kiedys sie rozejrze, byc moze nie tylko dla psow ale i dla dzieci przydałaby sie jakas pomoc. zwierzakom karme dokupuja sasiedzi też.