-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
akuicha Broń Boże! żadnego mleka. tlyko karma dla juniorów i podawałam te leki co radziła ania_36 leki dzisiaj już odstawiłam, nie podawałam, wczoraj tylko kropelki. małe sa głosne, ale nie podaje im teraz jeść, dzwoniłam, biore wolne bez zgody na wolne bo mały załatwił się krwią...zaraz siadam i jade do weta:placz:
-
:( wczoraj przyszła do mnei sąsiadka bo słyszała że mamy piekne kociaki i chciałaby jednego..moja Mama rozważa oddanie....obydwu i sama nie wiem co dla nich lepsze, bo sasiadka ma dom niewychodzący nabroiły nam ostro. wczoraj zasrały ojcu samochów, poroznosiły to, musiałam je kąpać. dzisiaj zasrały dom. załatwiają się do kuwety, ale gdy się ich nie pilnuje, a na ciągłe stanie nad nimi nie mam czasu włażą w koo łapami, kładą się i potem lezą tak brudząc co się da. w domu śmierdzi niemiłosienie, zamiast do pracy sprzatam. w pracy też już się drą, że zamiast pracować biegam za kotami... jeden wymiotował.nie moge wziać wolnego i jechać znowu do weta...jakiś koszmar...
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Betbet replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Świnoujście. moze ktos jedzie na wczasy trzeba poszukać. gdyby było to jakoś przejazdem to moge dac swietne miejsce na rozbicie namiotu i zostawienie samochodu na 1 noc, grill do korzystania, ognisko, toallety w dzien darmowo pozwolę korzystać ze wszystkich atrakcji obiektu. -
nie wiem o co chodzi bo nie mam sił wiedzieć. ciesze sie ze z dziewczynkami ok choc z przygodami;) co do glosowania na oktawie to ktokolwiek widział ktokolwiek wie jak mi łopatologicznie podacie linka to pojde głosować ślepo wierząc że wiecie co robicie...
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Betbet replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
hej.sluchajcie ja pracuje całe dnie wiec mam problem z kontaktem z Wami, jak wracam to robie projekty wieczorami i niebardzo mam czas na przekopywanie wątków choć ten-taram sie. jesli bedzie umowa dla DT i dla DS to poprosze na pw bo inaczej moge przegapić. odpowiedz na pytanie czy byłby u mnie DT dla innego psa: niestety nie. jestem u Rodziców w gościach, zapewniłam ich że taka bulwa znajdzie domek raz dwa z pozostałymi niestety róznie bywa. jesteśmy rodziną alergików starsznie cierpimy przez każde zwierze w domu (dlatego psy są na obiekcie). teraz mamy małe koty 2 i umieramy od kataru, wysypek itp. bulwiak już nam nie zrobi wielkiej różnicy przez tydzien czy dwa, bo jestem pewna że nawet miałabym dom wśród znajomych. dobry dom. jednak z innym psem-bedzie problem. gdyby to zalezalo odemnie i miałabym już swoje mieszkanie wziełabym na DT wszystko jak leci bez wybrzydzania rasowy czy nierasowy czy w typie rasy. jestem jednak pewna że szczenior do mnie nie trafi bom na koncu swiata;) -
[quote name='akucha']Rany, Brązowa, co to jest? Co Ty mi tu za prowincjonalną miss discopolo wlepiasz??? Mam nadzieję, że to nikt z dogo, co? ahahahahahahaha akuchaaaaaaa! :megagrin: mialam napisać coś podobnego po czym sie przeraziłam że potem sie okaze ze to jest ktoras z naszych, a ja Was przeciez prawie nie znam oprocz Brązi,deedee i wrednego;)
-
2 razy musialam sprawdzic czy nie pomylilam wątków... musze zadać to pytanie: a co to?????
-
Berek,nieporadny,sznaucerowaty Dziad Borowy.Trojmiasto.
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jest to jedna z najgorszych rzeczy jakie moglam przeczytac na dogo o sopociakach:( ten pies to moj faworyt, ulubieniec... a tu taki klops:( jego szanse drastycznie zmalały:(nie noooo:( -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Betbet replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
mi tu net ledwo zipie,nie moge sie przebic przez watek bo jeddna strona otwiera mi sie ok.2 min. ile za jednego szczeniaka chce ten kretyn? -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Betbet replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Co do szczeniakow: niestety tlyko jeden, bo i tak za duzo mi sie pałęta teraz tych maluchów teraz. płec bez znaczenia. no i tylko w takiej sytuacji kiedy juz bedziecie naprawde podbramkowo i nikt inny nie ebdzie mogl wziac. [SIZE=1]Lavinia kiedy widzisz, że nie moglam sie pohamować. a jak ktos ma pomoc to i tak pomoże, o to sie nie martw. Gdybym mogła zaoferowałabym też kasę, ale niestety nie mogę...[/SIZE] -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Betbet replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
hmmm...fajnie że je ratujecie choć...mam takie nieśmiałe wrażenie, że możemy przyzwyczaić takie osoby do tego, że wystaerczy ogłosić iż szczeniaki gdzieś tam jadą z zaklejonymi pyszczkami i wtedy można je łatwo i szybko sprzedać, bo miłośnicy je wykupią... po co sie wysilać z ogłoszeniami i innymi ludzmi, jak można je wcisnąć np działaczom z dogomanii:/ mimo całej swojej awersji do lavinii jako osoby która okłamała mnie i moje znajome działając na szkodę zwierzęcia, staję ponad tym i zgłaszam się jako DT gdyby było mało i była dramatyczna sytuacja. z tym, że mały będzie miał towarzystwo 2 psów, 2 malenkich kotków i musiałby dojechać do Świnoujścia jakoś lub przynajmniej wo kolice. pracuję codziennie od rana do wieczora, nie moge nigdzie dojechać właściwie ale moge zabierać maluchy (i robię to) do pracy, maja tam lepsze warunki jak w domu -
Berek,nieporadny,sznaucerowaty Dziad Borowy.Trojmiasto.
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o kurczaki no:( -
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
o matko gdzie? w tym biurze biurze ? i tam gdzie sie wchodzi jak sie wpłaca? narazalas mnie na smierc????????? -
oj to supeer:)oby nie wrocila, zaciskamy kciukaski!
-
ja juz znalazlam jesli to o to chodzi:) fajnie że poszło i dobrze że wcześniej ten...no dobra nie dzielmy skóry na niedzwiedziu;)aparat zostaje u Brązi pod warunkiem że ta dalej tak pieknie pstryka:) noooo kurde nie wiem co z kotami..facet sie nie zjawil..oby tak zostało...
-
po 5 minutach pilnego sledzenia tekstu rozszyfrowalam co napisala olenka;) Brazowa widzisz i już już wywolalas konflikt tym swoim umieraniem!bedziemy sie tłukły z olenka o aparat;) a co do kociakow to niestety nie moge powiedziec ze uciekly, bo wystarczy ze rpzyjdzie i sprawdzi ktoregos dnia, a ma dwa kroki. ponadto moglaby byc awantura itp. lepiej nie. ale o chorobie oczywiscie wspomne,one wciaz nie sa zdrowe. trzymac kciukiii jedziemy zaraz z maluchami do roboty i walczyć o nie
-
a ja bym chciałą aparat fotograficzny ciotki...czy za duze wymagania?;) Gabryjello kotki sa u mnie na zasadzie ze facet przyniosl je strozowi bez mojej wiedzy i poprosil o przechowanie a w zamian Wilhelm bedzie nasz. stroz zamknal je w pomieszczeniu na drewno (z ktorego mogly wyjsc zreszta i mogly sie tez tam dostac dzikie koty i tyle) - mezczyzni nie myślą. no i jak rano przyszlam na obiekt to sie stroz pochwalil, ze nam zalatwil "półpersa", a drugiego przechowamy.
-
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ojej co za biedak:( robi sie pewnie coraz bardziej schroniskowy....co za biedak:( -
o kurcze, troche mnie pokrzepiłyście. kastracja oczywiscie bedzie. wiec...Wilhelm (ten ciemny) na bank u mnie zostaje. będzie walka o Fryderyka (ten jasny). facet strasznie chce go sobie zostawić i podejrzewam, że może go nie oddać:(jutro sie wyjasni. nie moge oddać Fryderyczka, on jeszcze ma katar:(bede blagac, walczyc, a jak nie... wtedy chyba chwyce sie ostatniej deski ratunku. zaproponuje pieniadze. nie mam wiecej jak 200 zł:( moj mlodszy braciak dorzuci pewnie 50-100 zł. moze cos dadza Rodzice, bardzo je polubili. mysle ze razem maksymalnie moge dać za wykup 400 zł:/ Są takie rozkoszne:
-
MAm DT u mnie, bez problemu, nawet DS moglby byc u mnie tzn u Rodziców, bo ja już nie jestem w Trójmiescie. ale pytanie polega czy one nadaja sie na warunki jakie im oferuje. no i ja nigdy nie miałam samca. czy one w marcu nie poleza sobie w siną dal?bo o upilnowaniu nie ma mowy, drzwi są zawsze otwarte. no i problem z tym silniejszym. facet jutro rano ma go odebrać:( a nie ejst to osoba ktora zadba o małego kociaka:( nie wiem czy proponować mu pieniadze za malucha, bo wtedy moze wpasc na genialny pomysl rozmnazania swej kotki i zarabiania... jade do pracy, maluchy zabieram ze sobą, bo nie ma mnie do 24 dzis:/ P.S. Matko co to za wlascicielk ktory twierdzi, że ma persa...a to syjam:(
-
Hej. chciałam Was prosić o radę. Gdzieś u jakiegoś rybaka na nabrzeżu jego kotka(rasowa ponoć) urodziła kociaki. Powiedział mi o tym nasz stróż, który je widział. Nas zobiekt jest obok nabrzeża. Kociaki piękne półrasowe, właściciel twierdził, że półpersy (dla mnie to jednemu bliżej do syjama). Zgodził się jednego(brzydszego) oddać nam, bo po Jadzi wciąż planujemy kota i wciąż nie możemy się zebrać. Przedwczoraj rano,gdy mnie jeszcze nie było na obiekcie przyniósł obydwa do stróża i poprosił o przechowanie kotów do soboty, bo wypływa i mu przeszkadzają. Stróż wziął. Zastałam dwa śliczne kocięta, jedno słabe i nieziemsko zakatarzone. Weterynarz momentalnie. Mocny katar, polecił ciepełko i nic więcej. Jakoś mi to mało było bo po 1 dniu w domu(wow Rodzice zgodizli się zabrać je na tymczas) ich stan się pogorszył. Napisałam do anii_36 dla mnie to ekspert w kocich sprawach, poradizła leki. Z małymi jest ciut lepiej. Teraz tak...zbliża się sobota, ja małe muszę zabierać w ciągu dnia na obiekt do pracy.Oto moje dylematy 1.Chcemy tego słabszego wziąć, ale oba to samce, my mamy obiekt otwarty. Kocica nigdzie nie łaziłą, boje się, że samiec czmychnie wiosną. 2.Półrasowce ponoć są słabiutkie. 3. Ponoć ten facet nie zwraca zbytnio uwagi na te koty. Nie będzie ich leczył, nawet nie odrobaczył, ja to zrobiłam. 4. Czuję, że słabego powinnam wziąć, nawet jeśli odradzicie zostawienie gotu u Rodziców na obiekcie. Jak coś suzkać mu dobrego domu. 5. Boję się o tego drugiego, jest cudny, zdrowszy, facet mi go nie odda. NIe chcę mu go oddawać, czuję, że nie powinnam. Proponować pieniądze? Moge go próbować odebrać i wyadoptować albo zostawić dwa koty... Poradźcie coś:( Ten ciemny to ten mój. Drugi-ten którego właćciiel chce sobie zachować gdzieś na kutrach:( To pierwszy wieczór w domu, on się czuł fatalnie, teraz jest lepiej i wygląda znacznie lepiej:
-
no ja caly czas zyje w przekonaniu ze to co dostaje do łapki jak wpłacam to KP-pokwitowanie:)
-
ja tez bym byla za astka. ile mamy? przepraszam, ze nic wiecej nie poweidzialam o tej wplacie ale chcialam jakos tak sie pozegnac z sopociakami po swojemu:( zbieram tutaj intensywnie fanty na bazarki, na razie pracuje calymi dniami, dopiero weszlam do omu, ale jak juz uzbieram to zrobie bazarek!