Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. pies od miesiaca nie wychodził z klatki...już piszę do natali. Z właścicielem nie ma kontaktu, nie chce psa.
  2. boją się...nasi byli u psa jest miziasty...naprawde nie wiadomo dlaczego ugryzł..a teraz nie ma gdzie żyć..klatka metr na metr to mało..od miesiąca dlatego chcą go uśpić...
  3. jeśli możecie pomóżcie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/amstaf-w-lecznicy-do-uspienia-nie-zdazymy-zdazymy-129589/#post11629717[/url]
  4. [B][COLOR=Red]EDIT: Z ostatniej chwili: 30 stycznia Amiś (imię robocze) został zabrany przez Trójmiejski Patrol Obrony Praw Zwierząt do domu tymczasowego. Jest w nim bardzo dużo zwierząt z interwencji. Potrzebujemy wsparcia w ogłaszaniu psa. JEst uroczy, nie rpzejawia agresji. Wdzięczny za wyciągnięcie go nawet wobec innych psów.[/COLOR] Zgłoszenie otrzymaliśmy z jednej z gdańskich lecznic. Właściciel oddał psa na obserwację i więcej się po niego nie zgłosił. Zwierzę siedzi w boksie od ponad miesiąca, jeżeli nie znajdzie szybko nowego domu, zostanie uśpione. Schronisko nie przyjmie psa. Do lecznicy trafił po tym, jak ugryzł dziecko. Obserwacja nie wykazała, aby pies był agresywny. Nie wiemy też, dlaczego doszło do ugryzienia, czy zwierzę zostało sprowokowane, czy też nie. Właściciel jest mało komunikatywny. Jednak będzie lepiej i bezpieczniej, jeśli trafi do domu, w którym nie ma małych dzieci. Idealny by był dla niego dom z ogrodem, posesja, na której miałby szansę wybiegać się i wyszaleć. Psiak jest młody, sympatyczny. W oczach widać prośbę o ratunek. Popatrzcie sami. TYKA ZEGAR! NIE MA CZASU! HOTELIKI NIE PRZYJMUJĄ W WIĘKSZOŚCI PSÓW RAS GROŹNYCH! NIE MAMY DT! Zdajemy sobie sprawę z tego, że to bardzo trudna adopcja i rasa skrzywdzona przez medialne nagonki. Nie możemy jednak przejść obojętnie obok niego... [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1992/dscf4724gf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/1103/dscf4733rf0.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9235/dscf4734hi1.jpg[/IMG] [/B]
  5. och yunona jak to dobrze i niesamowicie czytać takie podsumowani...miesią...faktycznie ma się wrażenie, jakby to rok minął. Tyle się u Was działo, tyle trudu. Jesteście fantastyczni. Mam nadzieję, że kiedyś będę jeszcze miała okazję Was wszystkich zapoznać i uścisnąć (no może Harrego ściskać nie będę...:evil_lol:)
  6. Brązia nie ja, bo ja juz nie mam telefonu interwencyjnego. podajcie po prostu, że adopcję wspiera TPOPZ i że to numer do TPOPZ
  7. ??to ty nie znalas pytan przed zadaniem???? a zawsze myslalam...ze Ty wiesz...aaaaa:(
  8. o matko jakie cudowne!!!!dziewczyny mi się tu zleciały oglądać Angelaska!!!aleee boski no nie wierzę, nie wierzę! aaa no ja bym Cię zabiła gdybyś wstawiła tak...zdjęcie:P
  9. Brązowa...gdzie zamieszkał Piko? Bo wczoraj w Sopocie biegł pies...naprzeciwko mnie. I zamarłam. wiedziałam już, że skądś go znam, tylko nie potrafię powiedzieć dokładnie skąd. Pierwsze co pomyślałam: Piko! Miał ciut dłuższą sierść, tlyko nie taką piękną jak zawsze miał Piko... Mam nadzieję, że to nie on. Tylko skąd ja tamtego psa znałam...?
  10. nooo gdyby nie lód to troche taki bergamasco nawet, nie?
  11. zapraszałam, jeśli czyta to mam nadzieję, że się zgłosi. Ja niestety nie mogeo dgrzebać numeru telefonu nigdzie, obawiam się czy nie został gdzieś w domu...
  12. nie no gdzie ja na rolnictwie...rosiczki umiem hodować;)
  13. ale fajnie...gospodarstwo ekologiczne...kurcze nie zawsze takie rzeczy ciekawiły! ciagle wchodze, zerkam, acha jeszcze nie, wychodze:P
  14. aś masz do nas nr telefonu i maile, błagam ja nie zawsze mam czas czytać forum, zwłaszcza teraz. dzis mamy zebranie.podaj mi smsem maila to Ci napisze co i jak
  15. ładny on jest....ładniusi... tak przy okazji musze się pochwalić, że po raz pierwszy na własnej skórze wiem już, że kastracja działa... zarówno na uciekanie jak i na spieprzanie z podwórka:D
  16. całą ją zaraz pozawijacie w chusty, a nie ma co zawijać, bo śliczna taka jaka jest i tylko ją zakryjecie!!
  17. Evra...jesteś okrutna hehhahahahah
  18. no własnie zapowiada się...że ten sam człowiek będzie...tym moim mężem więc...heeeheee
  19. oj Brązia już Cie chcieli na eksport dać;) Wielkie podziękowania i wyrazu szacunku dla wszystkich, którzy pomogli psiakom. Ufffffffffff:)Piękny wątek.
  20. a ja kocham bachory, bo to nie ich wina. To wina rodziców. Jeśli rodzic od małego uczy właściwie dziecko szacunku i delikatności, a także ostrożności wobec zwierząt to dziecko nie zrobi czegoś takiego psu. I nikt mi nie powie, że dzieci są nieobliczalne. Bo nie są. U mnie w domu będzie kiedyś tak samo. Zanim dziecko zje śniadanie, zapytam czy nakarmiło chomika, myszkę, cokolwiek. Bo wtedy zrozumie, że zwierzę jest tak samo głodne i tak samo czeka, at akże tak samo cierpi. Straszna ta historia Brązowa. Ja już skamieniałam przez dogomanię, przez ogrom nieszczęścia, a jednak teraz miałam łezkę w oku. Bo Gromit jest cudowny i choć tuliłam go tylko raz, to pamiętam doskonale. Jak strasznie, jak strasznie ludzie są okrutni. NIe zmiażdżyli mu czaskzi, nie wydłubali oczu, ale zrobili coś równie okrutnego...
  21. nooo niestety coraz częściej słyszę o zwierzętach po kimś, kto zmarł...
  22. To masz ten sam "problem" co ja. Potrafią mnie przy kupowaniu jakiegoś alkoholu spytać o dowód... Ale kurcze ta jamnisia to...ych:(
  23. Co zaglądam, to mi tu pisza , że jeszcze nieee no to czekam;)
  24. czekam aż na starośc wnuki powiedzą mi: Babciu, a ten okrutnik dostał 10 lat więzienia za zabicie psa! A ja odpowiem: jak to dobrze, wnusie moje, bo za moich czasów nie było prawa. Po prostu nie było prawa dzieciaczki moje...i bestie stąpały bezkarnie po ziemi. Strazliwsze niż wszystkie potwory razem wzięte...
×
×
  • Create New...