-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
Labradory w potrzebie, wątek ogólny labradorów i psów w typie.
Betbet replied to Folen's topic in Już w nowym domu
u mnie w apodpisie...w mordowni są labkopodobne, pilnie do zabrania chociaż do domu tymczasowego. Psy zjadają siebie nawzajem, szczury zjadają psy, psy szczury...pełen dramat. -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
cześć Harrutku, Ferko i Człowieki:) Przyszłam Was odwiedzić. Co widze jamniora na ulicy to myślę od razu o dwóch: Harrutku i Piracie:) -
Viza się odnalazła! - z przychówkiem... szukamy DS dla 6 dzikich szczeniąt
Betbet replied to Kuna's topic in Już w nowym domu
To moje okolice, wszyscy są czujni ale bieganie w koło pewnie niewiele da. Pies przemieszcza się szybko. Ostatnio szukałam tutaj psa, kręciła się, jest w połowie łysy...Ponoć właściciele wypuszczali go samopas na dwór aż w końcu wypuścili na dobre. Nie mogę go znaleźć choć na bank trzyma się okolicy bo doskonale ją zna:/ -
Viza się odnalazła! - z przychówkiem... szukamy DS dla 6 dzikich szczeniąt
Betbet replied to Kuna's topic in Już w nowym domu
Jasnowidz tak pomagał przy zaginięciu labradora Carlosa, że pies był w Tczewie, a wg jasnowidza we Wrzeszczu. Nie wierzę w takie rzeczy. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
fajne foty:)ząbki jak nówki nieśmigane!!! -
Dramat w gdańskim domu. Przerażone, rozmnażane kundelki...
Betbet replied to selenicereus's topic in Już w nowym domu
tylko gdzie je zabrać? tak ciężko znaleźć DT. gdybym tylko mogła...mam teraz czas, dużo czasu ale właściciele mieszkania zjawiają się zbyt często:/ -
pidzej zmieniłaś avatar, a ja ludzi po nich rozpoznaję;) ale teeeeraz się rzucasz w oczy hehe tęczowo koń kapitalny, uwielbiam patrzeć na to co robicie
-
No nie no to zdjęcie ze schroniska...rozdzierające...a z piłeczką prawdziwa królowa przestrzeni:)
-
grunt żebyś się nie zniechęciła. Fantastycznie, że pokonaliście problem zostawania - to często bardzo uciążliwa sprawa. Ciekawe czy zapoznanie jakiegoś fjanego, innego psiaka na spacerach by ją ośmieliło. Podziałało na Vegę, amstafkę, która jest pod opieką dziewczyny z naszego patrolu. Vega przy innych psach czuje się swobodnie, nauczyła się bawić. Przy człowieku za to jest wciąż jeszcze autystyczna...
-
Zasłużyłeś na wątek pożegnalny.Mały,dzielny obrońco...
Betbet replied to Betbet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
fantastyczna historia. Nasz Murzyn nie wrócił, nie możemy wziąć psa, nie mamy ku temu warunków. Jedyne zwierzęta jakie do nas trafiają to podrzutki albo dzicy lokatorzy. Jest kolega Murzyna, którego staruszek nie cierpiał i nigdy nie zaakceptował więc trzeba było uważać. -
Zasłużyłeś na wątek pożegnalny.Mały,dzielny obrońco...
Betbet replied to Betbet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
brakuje nam go strasznie jego min, sprytu. potrafił przepraszać, obrażać się i cwaniakowąc...heh -
lubię takie psy a w tle pierwszego filmiku "mądrzy się" brązowa?:lol::loveu:
-
Zasłużyłeś na wątek pożegnalny.Mały,dzielny obrońco...
Betbet replied to Betbet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Murinio...byłam w domu a Ciebie...ani śladu...tak dziwnie i smutno -
pidzej boksio numer 2 świetny, a najbardziej mi się podoba własnie to, że jest rysowany Twoim stylem. nie przeszkadza mi szczególnie, że nie ma sierści;) jest bajkowy, cudowny i to spojrzenieeee
-
pidzej masz tak odjazdowy styl, że nawt jesli boksio nieco przypomina gargulca to dla mnei to najlepszy boksio siwata:oops: sory za literowki, kiepsko sie dzis czuje
-
Najdziwniejsze, że Maria tzn majkath faktycznie jest tym za kogo się podaje jesli chodzi o zawód, miejsce zamieszkania...Niebywałe:) bo ja też już podejrzewałam jakąś nadgorliwą nastolatkę o zabawę...
-
a ja napisałam do hodowli z zapytaniem o te psy i z informacją, że uciekają obecnej właścicielce, są ganiane przed samochodem przywiązane do zderzaka itp itd... poprosiłam o radę, a w razie konieczności interwencję by psom nie stała się krzywda.
-
organizacja do której należę działa od ponad roku, wciąż z własnych środków, składamy się na akcje. cycki duże, owszem, 75 E, prowadzenie z nimi schroniska czy fundacji jak najbardziej możliwe. Ale wszystko z głową, doświadczeniem. Zaczynamy od własnych psów, podopiecznych, zapewniamy im bezpieczeństwo, a potem zabieramy się za te w potrzebie. To prawidłowa kolejność.