Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. aga! Przepraszam, wczoraj wróciłam późno, a w dzień byłam tylko na chwilę, zajrzałam na dogo i poleciałam dalej. Zaraz lecę na pociąg, mam kolejną rozmowę. Co do listu do weterynarzy i salonów fryzjerskich uważam, że powinien wyglądać mniej więcej tak. Temat: Sprawa wielkiej wagi, prosimy o aktywną pomoc. Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o uwagę i pomoc, oferując tym samym wysoką nagrodę. Każdego dnia spotykają Państwo podczas pracy wiele zwierząt. Podejrzewam, że wśród nich może znaleźć się suczka, która została nam zabrana. 27.10.2009 spod przedszkola w Rumii uprowadzono 2-letnią suczkę w typie rasy West Highland Terrier. Suczka nie posiada rodowody, ani chipa (kupiliśmy ją zanim zostaliśmy uświadomieni czym jest rodowód). Prawdopodobnie została sprzedana gdzieś w okolicy. Być może nowi posiadacze psa nie zdają sobie sprawy, że w ich domu znajduje się cudzy pies. Wedle prawa polskiego, suczka należy do mnie przez trzy lata od czasu kradzieży. Nasza 5letnia córeczka jest zrozpaczona, każdego dnia prosi Mikołaja o powrót suni. Imię suczki: Daga Wiek: 2 lata Cecha charakterystyczna: BRĄZOWY NOSEK A NIE CZARNY JAK U WESTÓW! TO SKUTEK PRZEBARWIENIA Choroby: bardzo wrażliwy żołądek, częste wymioty. Przyjmuje pokarm jedynie mocno rozdrobiony. Nagrody: 1000zł dla informatora lub zakup rodowodowego szczeniaka dla tych, którzy oddadzą nam Dagę. Bez Państwa pomocy nie mamy szans jej odnaleźć. Wystosowaliśmy wszelkie możliwe ogłoszenia. W załączniku przesyłam treść jednego z nich. Jeśli to nie kłopot, proszę zarazem o wydrukowanie go. Jako matka 2 oraz 5letniego dziecka nie jestem w stanie odwiedzić wszystkich okolicznych miejscowości, by zostawić w nich informacje i spotkać się z Państwem osobiście.
  2. hej. wróciłam i już wszystko wiem. tzn jutro na pewno nie mogę, bo jedną z rozmów dziś odwołano (miałam szczęście, czekałam juz na pociąg gdy zadzwonił telefon) i przeniesiono na czwartek. Z kolei wielce prawdopodobne, że w weekend jednak pognam do domu. Więc mogę się nie wyrobić.
  3. taaa jak będą problemy to wpuścimy tam Kanę z Legalem;) ani Patiss, ani Kaja tego nie rpzeżyją. miałam próbkę na naszym zebraniu:O tzn ja sterylek strasznie pilnuję, męczę, kontrolujęi gdzieś mam nawet przesłany przez Panią list z RACHUNKIEM OD WETERYNARZA za sterylizację oraz odręczny wpis weterynarza do listu - to jest dobre:D Popadamy w paranoję...ale to jest wytłumaczalne. Więc mówię, ja jutro dam znać.
  4. oszalałaś... a tak serio, aga dziś nie dam rady już z tym listem. Jestem skonana, miałam masę pracy a jutro jadę w dwa miejsca walczyć o pracę. Muszebn ardzo wcześnie wstać, czeka mnie podróż pociągiem. Tak cięzko teraz o dobre zatrudnienie w "mojej" branży. Muszę się na tym skupić a przede wszystkim natychmiast położyć. Obiecuję, że napiszę ten list, może jutro popołudniu lub wieczorem.
  5. nie gameta, nie biore odpowiedzialności i zazwyczaj unikam przedadopcyjnych. Bo nie przewidzimy wszystkiego, a ja nie chcę potem wyrzutów sumienia i problemów. Ale jeśli nie ktoś z nas to zrobią wizytę za pomocą ankiety i pies pojedzie " w ciemno". Pattis nie unoś się. Mamy serię "czarnych adopcji" na odległość. Przeczytaj wątek Rudzi. Państwo na początku piali, obiecywali, wiedzieli że jest problematyczna. Zrobili SUPER DOBRE wrażenie na DOŚWIADCZONYCH wolontariuszkach. I co? Nikt teraz nie wie co się stało z Rudzią, gdzie jest i dlaczego Ci ludzie nie chcą nic powiedzieć... a w Trójmieście faktycznie mamy wiele schronów (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Dąbrówka, Wejherowo) i czekają tam przepiękne psiaki, niektóre też "problematyczne". Są ich setki, dużo więcej niż napisała gameta. Więc rodzi się drobna frustracja, siłą rzeczy.
  6. co z tymi ludzmi z Trójmiasta? mamy tu taka mase psów do adopcji a oni ciagają psiaki z drugiego konca Polski;) Ancyk jutro bede wiedziała co z czwartkiem. dam znać wieczorem. zwariowane to życie, ale w pełni po prostu jestem uzalezniona od decyzji innych
  7. ja póki co nie moge sie na 100% zadeklarowac. albo wyjeżdżam w piatek i moglabym jedynie pojechać w czwartek, albo nie wyjezdzam wcale ale wtedy moge jedynie w weekend. wszytko zależy od moich spotkań, rozmów w sprawie pracy aaa .tak o sobie...zajmuję się adopcjami prywatnie + jestem cżłonkiem Trójmiejskiego Patrolu Obrony Praw Zwierząt i wolontariuszką schroniska w Gdyni (chwilowo się zawiesiłam w działaniach bo nie wyrabiam z dojazdami do Gdyni)
  8. mamy ją już tu: [URL]http://www.westie.net.pl./modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=3184[/URL] i tu: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=104935&start=0[/URL] w miare mozliwoci bede zakladac konta na rpzeroznych forach, czesto niezwiązanych ze zwierzętami i tam ją wciskać
  9. Dodałam jeszcze tu: [url]http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=388710[/url] Dziś niewiele zrobiłam, nie miałam czasu. Mówiłam o Dadze na zebraniu TPOPZ, wszyscy już wiedzą. Dawałam także komentarze na youtube zapraszając do filmiku Dagi.
  10. no bedziemy probwac z roznych stron
  11. good.ja zaraz w miarę możliwości jeszcze wrzucę gdzieś ogłoszenia
  12. Żaden pomysł już teraz nie jest głupi. A taki artykuł może pomóc. Musicie się w nim bić w piersi ale głównie wyeksponować rozpacz julianki, która non stop mówi o psie, czeka. Jest dobry okres, idą Święta, ckliwa historia może się udać, że Julianka marzy tylko o jednym prezencie pod choinką - aby jej piesek wrócił.
  13. Aga nie wiem czy dziś dam radę się wszystkim zająć, bo mam urwanie głowy od bladego świtu. Ale najpóźniej jutro pozmieniam wszystko co trzeba, zrobimy też małej Allegro.
  14. Kontynuuję plan z poprzedniej strony: aga w wolnej chwili bawisz się w detektywa google i szukasz przychodni weterynaryjnych oraz groomerów z okolic Trójmiasta: Reda, Rumia, Wejherowo, Pruszcz Gdański, Tczew, Sopot, Gdańsk ,Gdynia, Puck, Lębork, Luzino, zukowo, Kartuzy, Nowy Dwór Gdański. Wysyłasz im przygotowanego, oficjalnego maila (jesli chcesz, moge pomoc Ci stworzyć treśc) z informacją o zaginięciu z plikiem plakatu oraz koniecznie informacją o nagrodzie. Mam teraz gorączkę przedwyjazdową. Jak wyjadę to już będzie ze mną utrudniony kontakt więc nie pomogę. Aga gdzie była ogłaszana mała? Jakie portale? Wymieniaj mi tu je ciurkiem i zajrzyj na poprzednią stornę bo tam też pisałam/
  15. Problem będzie w tej chwili ze zmianą treści filmu ponieważ to jest całości musiałabym robić od nowa. Literówkę w tytule poprawię. Tekst który sugerujecie zamieszczę z boku. Muzyka jest taka smętna, wolna. Będzie problem ze zwolnieniem miejsc z tekstem, ale myślę że jak ktoś chce to zatrzyma sobie filmik. Ja zawsze za krótkie je robię bo szybko czytam, znam tekst i wydaje mi się, że starczy. Przepraszam. Jak rozpropagować filmik i co po kolei robić już piszę: 1. Jeśli masz zaufanie to podaj mi w mailu login i hasło do dogomanii. Zmienię pierwszy post żeby był bardziej czytelny,a wątek lepiej odnajdowalny. Jeśli nie ufasz, to napiszę Ci po kolei co i jak, ale to będzie dwa razy więcej roboty;) 2. Masz wersję plakatu? Jeśli tak to przyślij mi na maila. Musimy go umieścić w pierwszym poście i stworzyć plik do pobrania żeby inni mogli go drukować i wieszać. 3. Link z filmikiem wrzucamy, kto może na: naszą klasę, opis w gg, facebook, mySpace. Wszędzie gdzie dawaliście ogłoszenia aktualizujemyyyy i wrzucamy link z filmem. 4. Zaraz poproszę selenicereus z naszego TPOPZ żeby powchodziła na różne fora (a ma konta na wieeelu) i poumieszczała wątki z tekstem linkiem do filmu. 5. Będę łazić po youtube i zostawiać ślad, by ludzie wchodzili i oglądali film. 6. Dawaliście jakieś ogłoszenia radiowe, płatne? Gazetowe?
  16. Zrobiłam obiecany filmik. Chyba wyszedł średnio ...:( Jesli nie zaakceptujecie to go zdejmę. Jeśli zaś zaakceptujecie to zaczniemy go rozpowszechniać [url]http://www.youtube.com/watch?v=FiT_sbqTL3s[/url]
  17. aga, być może byliście obserwowani...często zostawiałaś ją pod tym przedszkolem? szkoda, że wczesniej tu nie trafiłam bo trzeba było się rozejrzeć za monitoringiem i nagraniem z niego ewentualnym
  18. czy monitorowaliście od poczatku Allegro?
  19. Ukradł ją bankowo ktoś z okolicy, kto być może nawet czyta ten wątek. Daga moim zdaniem została sprzedana. Raczej nie za pomocą internetu, chyba że złodziej głupi. Mogły ją jeszcze zabrać dzieciaki np dla draki albo się spodobał. Ale wtedy pewnie by sie odnalazła. Kupił ją pewnie ktoś, komu wciśnięto historyjkę o jej przeszłości, jakiś kit niezły i zyje nieświadomy, że pies kradziony.
  20. świetnie aga. ja dopiero wróciłam do domu i siadam do robienia filmiku dla Was, potem się odezwę na maila. Nie wiem czy dziś skończę, bo jestem przemarznięta i strasznie mnie trzęsie.
  21. Te foty sa rozbrajające...jak ten pies się do Ciebie przytula! a jaki podobny jest do Maksia, którego kiedyś wyadoptowałam...tlyko wiek się nie zgadza.
  22. Świetnie, ze to już rok. chyba wszyscy przegapiliśmy tę datę ale to oznacza tylko jedno, że jest tak fantastycznie! PRzegapiliśmy bo nikt nerwowo nie ściskał kciuków :"żeby chociaż rok wytrzymali". Wytrzymają ho ho ho:)
  23. o rety, rety nie mogłam akurat odebrac, rozmawiałam przez drugi telefon. Doczytałam już wszystko... Kolejny przykład bezmyślności jeśli chodzi o przywiązywanie małego, ładnego psa gdziekolwiek. Oczywiście, że została skradziona zapewne i sprzedana. Sam filmik nic nie da, trzeba go dobrze rozpromować, ale pomyślicie o tym później. Zdjęcia i szczegółowy opis psa z charakterystycznymi zachowaniami czy czymkolwiek poproszę na: [email][email protected][/email]
  24. aga34 ja niestety nie moge pomoc w drukowaniu, podrozowaniu po okolicy i rozwieszaniu plakatów, ale moge zrobic Ci taki filmik, bo ten o Carlosie jest mojego autorstwa. można tez zalozyc jej konto na naszej klasie. ja nigdy takiego konta nie obsługiwałam, ale moge sprobować. aga próbowałam się do Was dodzwonić, na numer podany w pierwszym poście. w weekendy mam darmowe rozmowy z Orange i moge telefonować więc podaj mi jakiś numer do siebie, ewentualnie stacjonarny. chcę Cię zapytać o kilka rzeczy. potrzebuję zdjęć Twoich dzieci (moga być z psem), jak najwięcej zdjęć psa. To wszystko wyślesz mi na maila, którego CI podam jak już nam się uda skontaktować. Trochę dużo czasu już minęło...no ale jakoś wcześniejtu nie trafiłam. To nowe dogo w ogóle mnie zablokowało w odwiedzinach itp bo mnie wkurza.
  25. Nie liczyłabym na to, że ona jest w schronisku. Możecie oplakatować lecznice weterynaryjne, ponieważ jeśli ktoś ją wziął to będzie gdzieś z nią chodził do weterynarza. Szukanie psa to niestety bardzo czasochłonne zajęcie...i kosztowne.
×
×
  • Create New...