Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. Kara po prostu misiała klekać, jeśli chciala siegnać do trawki. Miała jakoś tak to wszystko powiazan, że inaczej nie była w stanie. Co do mojej jazdy...dawno już na koniu nie siedziałam. Będzie ponad pół roku. A poza tym i tak kiepsko mi szlo. Nie ma co powtarzać doświadczeń skoro poprzednie nieudane. Widać miłość do koni nie wystraczy by dobrze jeździć. :-(
  2. [URL="http://www.konie.biz/modules.php?name=coppermine&file=displayimagepopup&pid=7904&fullsize=1"][IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/normal_IMG_0136.jpg[/IMG][/URL]
  3. [URL="http://www.konie.biz/modules.php?name=coppermine&file=displayimagepopup&pid=7061&fullsize=1"][IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/normal_IMG_7214.jpg[/IMG][/URL]
  4. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/IMG_7241.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/140.jpg[/IMG]
  6. [URL="http://www.konie.biz/modules.php?name=coppermine&file=displayimagepopup&pid=5590&fullsize=1"][IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10109/normal_IMG_2480.jpg[/IMG][/URL]
  7. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/IMG_3741.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/IMG_4884.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/IMG_5378.jpg[/IMG]
  10. A to Kara i Kasztana moich rodziców. Od nich wszystko się zaczęło. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/Kara_i_Kasztana.jpg[/IMG]
  11. Ndrobię to jak tylko mi rumaka wprowadzisz na plażę. [IMG]http://www.konie.biz/modules/coppermine/albums/userpics/10445/pla%BFa1.jpg[/IMG]
  12. Błehehehehhehe!!!!! A ja przeczytałam..nienawidzę was. :diabloti: I dopiero teraz skumałam, co napisałaś.... hehehhe A nawiedzaj, nawiedzaj.... byle konno. :loveu:
  13. Nie mam żadnych wieści o Bulince. Ale mogę jutro zakasać rękawy i zadzwonić do Magdy. Co wy na to? :mad:
  14. Hheheh...bardzo śmieszne. A tak apropo..własnie zarezerowałam pokoje dwa w Rewalu! :loveu: Jeden dla mnie i TZta a drugi dla Soni i Danki. Jedziemy nad morze! :loveu:
  15. Właśnie sobie zarezerowałam na trzy dni pokój!! :loveu: :multi: [URL]http://www.willawik.pl/menu-44/willa-wik-128/[/URL]
  16. A ja wlaśnie zadzwoniłam do Aury w Łebie. Pani jak usłyszała, że huski, to bardzo niechetnie mi dalej odpowiadała. Powiedziała że ma psa w domu i nie chce awantur. :razz: A na stronie wyraźnie napisane ma, że z psami można.
  17. Bajon.... :angryy: :mad: Moja husia jest wyjątkowa. A na pewno jej nie zaszkodzi jak trochę oponkę pociąga. Właśnie wróciliśmy ze spaceru z oponka. Moim zdaniem jej się to podoba. :lol:
  18. Karola...kiedy zarejestrujesz mi Sonię? :cool3: A Areska tak nie zostawię. Nic sie nie bój. Bardzo kochane to psisko. Ale starosć jest okrutna.
  19. Ale czemu taki mały?? :placz: Na czym ja będę jeździła! Chciałam dodać, że TZ dziś skombinował oponę dla Soni i kupił linki w alpinistycznym. :loveu: Zaczynamy dziś treningi. :diabloti:
  20. Że tak powiem..wątek zszedł na świnie. :mad: A wracając do mojej pięknej haszczynki... Pojechaliśmy dziś za miasto na spacer wieczorny. Dokładnie w to samo miejsce gdzie zostawiliśmy oponę z sobotniego spaceru. Postanowiliśmy najpierw isć na spacer bez oponki, potem wrócić do auta i przywiazać sonię do opony i ruszyć dalej. Jak postanowiliśmy, tak uczyniliśmy. Kiedy wędrowaliśmy z Sonią, przejezdżał koło nas "maluch". Niby nic dziwnego w tym, że nadrzeczną ścieżką jedzie maluch...ale...:razz: Po jakimś czasi wróciliśmy do auta, w celu przytwierdzenia do psiego grzbietu obciażenia. Szukamy..szukamy...nie ma opony! :crazyeye: No to już wiedzieliśmy kto ją nam zakosił. :cool1: Szczyt nietaktu pozbawiać huska możliwosci ciągnięcia oponki. No nic, obeszliśmy się smakiem i ruszyliśmy bez opony na dalszy spacer. Sonia miała za to okazję wypłaszać bażanty z kryjówek. Była baaardzo szczęśliwa. A na koniec, jak już wracaliśmy autkiem po polnej drodze, zobaczyliśmy trzy sarny spokojnie pasące się jakieś 100 m od nas. Zatrzymaliśmy samochód, ale one tylko popatrzyły i jadły trawkę dalej. Za to w aucie było jedno wielkie szaleństwo, nieszczęsliwego psa. :evil_lol:
  21. Nie wiem jak to zrobię i co zrobię. Przeraża mnie myśl o sikającym wszędzie Aresie. Rodzice wypuszczają go co najmniej dwa razy w nocy. Inaczej czeka ich sprzatanie w domu. Jakoś nie widzę się wstajacej co noc dwa razy i potem idącej do pracy..... U mnie ie ma podwórka, gdzie można w piżamie puscić psa. Ja się muszę ubrać jakoś. A obsikane mieszkanie mało mnie interesuje. raczej myślę o pomocy mu na miejscu. Czyli wizyta u weta.
  22. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/4281/r001027dm0.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...