-
Posts
9365 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hala
-
Kara po prostu misiała klekać, jeśli chciala siegnać do trawki. Miała jakoś tak to wszystko powiazan, że inaczej nie była w stanie. Co do mojej jazdy...dawno już na koniu nie siedziałam. Będzie ponad pół roku. A poza tym i tak kiepsko mi szlo. Nie ma co powtarzać doświadczeń skoro poprzednie nieudane. Widać miłość do koni nie wystraczy by dobrze jeździć. :-(
-
12 Letnia Bulinka Od Urodzenia w schronie. Pojechała do domu w Krakowie!
Hala replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Nie mam żadnych wieści o Bulince. Ale mogę jutro zakasać rękawy i zadzwonić do Magdy. Co wy na to? :mad: -
Właśnie sobie zarezerowałam na trzy dni pokój!! :loveu: :multi: [URL]http://www.willawik.pl/menu-44/willa-wik-128/[/URL]
-
A ja wlaśnie zadzwoniłam do Aury w Łebie. Pani jak usłyszała, że huski, to bardzo niechetnie mi dalej odpowiadała. Powiedziała że ma psa w domu i nie chce awantur. :razz: A na stronie wyraźnie napisane ma, że z psami można.
-
Że tak powiem..wątek zszedł na świnie. :mad: A wracając do mojej pięknej haszczynki... Pojechaliśmy dziś za miasto na spacer wieczorny. Dokładnie w to samo miejsce gdzie zostawiliśmy oponę z sobotniego spaceru. Postanowiliśmy najpierw isć na spacer bez oponki, potem wrócić do auta i przywiazać sonię do opony i ruszyć dalej. Jak postanowiliśmy, tak uczyniliśmy. Kiedy wędrowaliśmy z Sonią, przejezdżał koło nas "maluch". Niby nic dziwnego w tym, że nadrzeczną ścieżką jedzie maluch...ale...:razz: Po jakimś czasi wróciliśmy do auta, w celu przytwierdzenia do psiego grzbietu obciażenia. Szukamy..szukamy...nie ma opony! :crazyeye: No to już wiedzieliśmy kto ją nam zakosił. :cool1: Szczyt nietaktu pozbawiać huska możliwosci ciągnięcia oponki. No nic, obeszliśmy się smakiem i ruszyliśmy bez opony na dalszy spacer. Sonia miała za to okazję wypłaszać bażanty z kryjówek. Była baaardzo szczęśliwa. A na koniec, jak już wracaliśmy autkiem po polnej drodze, zobaczyliśmy trzy sarny spokojnie pasące się jakieś 100 m od nas. Zatrzymaliśmy samochód, ale one tylko popatrzyły i jadły trawkę dalej. Za to w aucie było jedno wielkie szaleństwo, nieszczęsliwego psa. :evil_lol:
-
Kościan-Czy czeka go schronisko? Zostało mu 5 dni . ma nowy dom
Hala replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
i co teraz? -
Nie wiem jak to zrobię i co zrobię. Przeraża mnie myśl o sikającym wszędzie Aresie. Rodzice wypuszczają go co najmniej dwa razy w nocy. Inaczej czeka ich sprzatanie w domu. Jakoś nie widzę się wstajacej co noc dwa razy i potem idącej do pracy..... U mnie ie ma podwórka, gdzie można w piżamie puscić psa. Ja się muszę ubrać jakoś. A obsikane mieszkanie mało mnie interesuje. raczej myślę o pomocy mu na miejscu. Czyli wizyta u weta.