Witajcie kochani...witajcie. My już po porannym spacerku. Olcia i Carmen codziennie rano budzą mnie w brutalny sposób, liżąc i skacząc koło mojego łóżka. I chcę czy nie chcę, muszę się wygramolić, bo one są niezmordowane. Po spacerku dziewczynki dostały śniadanko, napiły się wody i teraz spokojnie sobie leżą. Olcia lezy przy mnie i patrzy, czy się nie szykuje jakiś deserek.