Tutaj wielu ludzi wierzyło, że nasza kochana starsza parka znajdzie domek. I bianka nas tu wiernie podrzucała i wiele, wiele innych osób... Dziękuję wam wszystkim za serducha dla staruszków.
Danka chciała do siebie na uczelnię skoczyć. Ona zootechnice we Wrocławiu. O!! Bianka!! Olśniło mnie! Przecież Ty z Wrocka!! Hiehie..moje suczydełka kochana właśnie są u Ciebie w mieście!
A ja dziś zostałam bez psiaków i Danki. Danka wsadziła suczydła w pociąg i pojechała do Wrocławia na uczelnię..jak ja za nimi tęsknię już....Tak jakoś cicho w domu. :(
No ale co ja zrobię z drugim szynszylem? Nie wiem czy nie będą się gryzły. :( A tego bym nie chciała. Poza tym, ja to marzyłam o świniaku... I z chęcią przygarnęjednego świnia... Pomyślę. Nie chcę aby Ziomal cierpiał.
chcę aby znalazły już dom. Trzymanie ich u mnie dłużej nie ma sensu. I tak nie mogę ich mieć na zawsze. Chociaż to moje kochane słodziaczki. Danka z nimi pobiegała wieczorkiem. Carmen ma od dziśnowe szeleczki. Na smyczy się dusiła. Danka jej zasponsorowala ;). A poza tym, dziewczynki będą jutro poznawąły świat...jadą z Danką do Wrocławia. A my do schroniska.
nie, nie..pan z Raciborza to nowa bajka. Ma huska już od 8 lat. Bardzo go rodzinka kocha, a oni poniekąd przystosowali siędo zycia z nim. Znaczy płot wysoki...samochód odpowiedni. Chcemy tam jechać i ich poznać
witajcie kochani... dzwonił dziś do mnie pan z Wałcza...pewnie pamiętacie który? Ten co ma dwa samce huski i chce nasze pięknotki do zaprzęgu. Powiedzial, że oferta nadal ważna.