Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. Anula..a zobaczysz co z tymi ogłoszeniami? Może Puszek ma jednak szansę?
  2. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/4007/r001015ui4.jpg[/IMG][/URL]
  3. Poza tym, dziewczynki nauczyły się wchodzić do łóżka...dziś w nocy obudziło mnie szudranie się... otwieram oko..i co widzę? Olcię między moimi stopami, szudrajacą się zawzięcie. TZ też się obudził i spędził gada na podłogę.
  4. Jeśli wydam moje ukochane suki w sobotę...to pomyślimy...ale obiecać nic nie mogę
  5. Szaman!! Szaman!! Co za wieści!!!
  6. Tak, on jest na tymczasie. w schronisku by nie przezył po tym pogryzieniu. Dlatego przebywa teraz u Hani. NIe ma możliwosci aby trafił do schroniska powtórnie.
  7. Oj widzę żed nie będzie latwo tu kogoś wzruszyć starym, pogryzionym psem
  8. życzę Pajutkowi szczęścia..........
  9. ja obecnie mam dwie sunie na dt huskie. Więc nie mogę. Poza tym mam nogę unieruchomioną. W sobotę mam je zawieźć do nowego domu. Ale kto to wie co to będzie?
  10. Witamy wszystkich cieplutko. My już jesteśmy po dwóch spaerkach. Carmen byla dzis dla mnie bardzo łaskawa, pozwoliła mi spać do 5 rano. Poczym piszczeniem i skomleniem obudziła mnie, oznajmiając, że ona to uż musi. Więc wstałam, ubrałam się i posżłyśmy. Olcia została ze śpiącym TZetem. Na dworze było ciemno...ale tak jakoś ciepło. Niebo było pokryte chmurami i nie było widać ani księżyca, ani gwiazd. Wiał porywisty, mocny wiart. Słychać go było między koronami drzew i między blokami. Drzewa uginały się pod jego naporem i szeleściły. Carmen podobała się ta nocka wyprawa...stawała i podnosiła pysk. Chyba łapała jakieś zapachy. Mrużyła oczy kiedy wiatr wiał wprost na nią. Jej sierść falowała i układała się zależnie od kierunku wiatru. Mi również podobał sięten spacer. Nie miałam checi wracać dodomu. Uwielbiam jesienne wiatry i nocne chłody. A najbardziej kocham złotą i późną jesień...kiedy do tych porywistych wiatrów dołączą tańczące po niebie liście...złote, czerwone...żółte..brązowe... I ich szelest pod stopami. Pamietam kiedy moi rodzicie mieli owczarki podhalańskie. Pupilem rodziny był Ajmar, wyjątkowo duży pies. I niesamowicie przyjazny. Z przyjemnoscią wspominam chwile, kiedy to jesienią chodziliśmy nad kanał rzeki Obry, na wały Żegockiego. Są tam aleje kasztanowców. Duzo...dużo starych drzew. I kiedy one zaczęły opuszczać liście na ziemie...uwielbialiśmy z Ajmarem biegać po ich stosach. Ja chwytałam w dłonie olbrzymie ilości lisci..podrzucałam je w górę a Ajmar wyskakiwał swym wielkim, pięknym ciałem i staral się je łapać. To jedne z najpiękniejszych chwil mego dzieciństwa..Ajmara pewnie również. Na zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowy. Śpij dobrze Ajmarku. [*]
  11. no ale co tu wymyślić? Możę jakiś DT chociaż?
  12. Jest piękny...wyrośnie z niego ogromne psisko...
  13. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img164.imageshack.us/img164/6999/img1687bm5.jpg[/IMG][/URL]
  14. właśnie...Lupe!! Ona mi robiła wszystkie banerki.
  15. kto to robił banerki? Już zapomniałam...hmmm....
  16. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/254/img2363re4.jpg[/IMG][/URL]
  17. Bardzo chciałabym tu przy wszystkich podziękować Wandzie...Tak, tak.to Ty własnie uwierzyłaś w dom dla Dusi. Ja sama nie wierzyłam, że taki stary, skołtuniony pies, może znaleźć dom. I to włąśnie Ty zaczęłaś Duśkę ogłaszać i promować na wszystkie dostępne Ci sposoby. Przyznam się, że patrzyłam na Twoje poczynania z niedowierzeniem i delikatnym uśmiechem na ustach. "Przecież to sięi tak nie uda....". A jednak, dzięki Twojej wytrwałosci, Duśka jest dziś w nowym domu. W swoim pierwszym domu. Wanda...bądź zawsze taka wytrwała. Dziękuję Ci w imieniu Duśki i wszystkich innych psiaków, którym pomagasz.
  18. cośnam kiepsko idzie............
  19. Anka, jak bedzie wyglądał transport Sary do schronu?
  20. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/484/img1824cp6.jpg[/IMG][/URL]
  21. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8162/img2651lx4.jpg[/IMG][/URL]
  22. dobrej nocy pieseczku
  23. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7017/img2316ac7.jpg[/IMG][/URL]
  24. Zadzwoniła do mnie dziś pani Ola, z naszego schroniska. Pytała, czy wiem, że Huk został poważnie pogryziony? Nie wiedziałam nic otym. Tak rzadko bywam obecnie w schronisku. Huk to stary pies, ma około10...może 12 lat? Zawsze chodził sobie sam. A własciwie to dużo czasu spędzał na leżeniu. Nigdy na niego nie zwracałam szczególnej uwagi. Pamiętam, że kiedyś chciałam go pogłaskać, to mnie zębami pogonił. Więc dałam sobie z nim spokój. Dlatego mam tak mało jego fotek. Huk po pogryzieniu został odizolowany w boksie. udzielono mu pomocy wterynaryjnej. Jednak jedna z wolontariuszek - Hania, zlitowała się nad Hukiem i zabrała go do domu. Zawiozła go do weterynarza. Huk został otrzyżony, aby mozna było dostać się do ran. Rany zostały zaopatrzone i ma podawany antybiotyk. Niestety Huk próbuje czasem Hanię capnąć w rękę. Jednak ona nad tym pracuje cały czas. Miejmy nadzieję, że mu przejdzie. Poza tym ma problemy z trzymaniem moczu. Kiedy Hania wychodzi z nim na spacer, nie załatwia siku na dworze. Jednak gdy tylko wrócą do domu...robi to na podłogę. Weterynarz twierdzi, że to zachowanie może być wywołane stresem. Z tego co mi wiadomo, najtrudniesze chwile dla Huka już przeszły. Z pewnoscią przeżyje. Jednak trzeba mu szukać domu. Zaraz wstawięfotki.
×
×
  • Create New...