-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
Chrzanów: Przerażona Nerusia ze śmietniska - ma dom!!!
Ada-jeje replied to Lintie's topic in Już w nowym domu
Tez wczoraj rozmawialam na temat Nerusi z Lintie i jezeli sunia faktycznie zostanie w DT musimy zbierac na sterylke. -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ada-jeje replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Moze jest to zbyt trudne pytanie i niejednokrotnie dla dobra sprawy nie musi byc odpowiedzi, powinnismy to zaakceptowac. -
Dorixx prosze Cie nie unos sie i nie odberaj kazdego slowa do siebie, bo napewno Ula nie miala nic zlego na mysli piszac o karmie ktora ty dostarczylas, ale tak juz jest, po krotkim czasie psy na DT przestaja byc glodne i zaczynaja wybrzydzac, mozesz byc pewna ze niejeden pies bedzie bardzo wdzieczny za karme ktora ofiarowalas z psami podobnie jak i z ludzmi. Jak ostatnio rozmawialam z panstwem z Metkowa ktorzy poprosili o mieso na probe dla swoich podopiecznych okazalo sie ze wiecej juz nie chca bo ich psy za tym nie przepadaja, ale moze wlasnie twoja karma bedzie smakowac ich psom, jest jeszcze Kostus i wetka z Libiaza pomysl sama nic sie nie zmarnuje. Twoja karma nie podeszla Felkowi ale napewno zasmakuje w niej nie jeden pies. :lol:
-
Mix nowofundlanda - piękna młoda sunia po wypadku. MA DOM!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Powoli zyczynamy krotkie spacerki, na ktorych Funia ladnie chodzi faktycznie nie ciagnie i przyjemnie z nia na spacerek isc ale za to jak wracamy pod bramke nie chce wchodzic spowrotem na podworko szelma jedna, dzis mi miedzy nogami spowrotem wybiegla:mad: zdarzyłam jednak zlapac i na podworko wciagnac, chetnie by sobie jeszcze dluzej pospacerowala :angryy: -
Plamka nie spadaj, taka ladna suczynka jak ty musi domku szybciutko szukac.
-
To po co sie tu wtryniasz z opiniami nie na temat, :diabloti: wolno tobie wolno nam.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Dzieki epe za slowa otuchy, ale jak ktos wejdzie na ktorykolwiek nasz watek gdzie jest wpis bea to niestety musimy sie bez przerwy tlumaczyc. Wiem ze sa osoby ktore wiedza o co chodzi bea, ale wchodza tez inni ktorzy nie sa zorientowani w sytuacji i wtedy wynikaja watpliwosci. Ten demon :diabloti: nawet slowa Edyty podwaza. Chyba w swoim zyciu nie spotkalam takiego zera, nie liczac przypadki jakie spotykamy kiedy jedziemy na interwencje.
-
A tobie wolno oceniac pania Edyte? :angryy::angryy::angryy:
-
[B][SIZE=3]W co nie mozna wierzyc panie Edycie?[/SIZE][/B] ZE EWA UKRADLA WYPRAWKE SHIRKI? Jak sie okazuje to Olesie gryzlo sumienie i nie uplynal wiecej jak tydzien jak wrocila po Shirke i naprawila swoj blad, natomiast Ewa nie wyciagnela zadnych wnioskow ze swojego podlego postepku a ze zaraz po tym fakcie zostala odsunieta od koryta to przeniosla sie na forum. Bea coraz bardziej jestem przekonana z twoich postow ze ty tyle samo warta jestes co i Ewa.
-
Goniu prosimy zrob bazarek na ogolny a Ulka lub hanek powstawiaja pozniej linki do psow ktore czekaja na sterylki, sunia ktora jest u sasiadow Lintie, koniecznie przed wydaniem do adopcji musi miec sterylke, ciagle tez czeka na sterylke i adopcje sunia z Libiaza ktora mieszka w strasznych warunkach, w Zagorzu tez trzeba podpisac umowe adopcyjna jak rowniez obiecalysmy doplacis polowe do sterylki, lisiczka - rowniez brak umowy i sterylka, sunia przy budzie ktora w zimie dostala zastrzyk antykoncepcyjny, czas najwyzszy na sterylke i nie wiadomo czy starcza kasy na Kostusia bo jest wozeczek do poprawy za doplata a pozniej jeszcze amputacja koncowki lapki.
-
Zadzwonili do mnie w sprawie adopcji psa, po zadanych kilku pytaniach doszlam do wniosku ze moze wlasnie boksio na co panstwo chetnie przytakneli. Pozostaje teraz kastracja boksia ale ta juz tez z obecnym wlascielem uzgodnilam, jutro zadzwonie do weta Kr. z Jaworzna a na termin juz umowi sie obecny wlasciel bo jezeli nawet boksio nie poszedl by do Jaworzna to po kastracji bedzie juz gotowy do adopcji.
-
Camara i my nie chcemy przepychanki, bylysmy na rozmowie przed kilkoma dniami i to co zobaczylysmy jak rowniez nasza rozmowe z panstwem w skrocie opisalysmy. Wiem rowniez od E.DEREK ze chetnie zaopiekuje sie jeszcze raz sunia i poszuka jej nowego domku, ale po uplywie miesiaca panstwo juz nie chca oddac suni a nie wykorzystalysmy momentu sprzed miesiaca. Nie mamy dowodow na to ze byla trzymana na lancuchu czy tez bita, to ze byla na lancuchu trzymana powiedzial tylko sam wlasciel a ze umowa jest niekompletna to nie mamy sie czym podeprzec, ale jak juz wczesniej wspomnialam podjedziemy do panstwa jeszcze raz to wrocimy do tematu lancucha. Jak wiesz odebranie psa wbrew woli wlasciela nie jest mozliwe do tego musialybysmy wzywac policje, i co moglybysmy policji powiedziec ze zabieramy psa bo pan nam powiedzial ze trzyma ja czasami na lancuchu? Interwencje sa tylko tam mozliwe gdzie sa razace zaniedbanie zwierzat widoczne golym okiem. Tu nie ma przestepstwa ktore zostalo popelnione opierajac sie na ustawie o ochronie zwierzat.
-
black sheep, dziekujemy za wizyte i fotki, widac za malutka szybciutko zaufala tez nowej pani, ale jak miala nie zaufac kiedy juz na DT p. Kasia pokazala jej co to znaczy dobra reka czlowieka, wiec i w nowym domku u tak kochanej osoby do ktoraj sie dostala pokazala swoje prawdziwe i wierne oblicze. Co do umowy to moze by tak wyslac poczta i poprosic zeby pani podpisala i nam odeslala lub jak pojedziesz nastepny raz z wizyta to wstap prosze jeszcze raz i daj do podpisania, to nie jest nic co sie pali.