do Adzia & Senka
w tej chwili rozmawialam z pania Aneta,ktora powiedzala mi ze wlasnie wczoraj pozbyli sie psa, ale nie wie w jaki sposob czy go komus oddali czy tez pozbyli sie go w inny sposob.
Prosilam pania Anete zeby dowiedzala sie czegos wiecej czy czasem znow nie wywiezli go gdzes i nie przywiazali do drzewa, bede tam dzwonic jeszcze raz wieczorem okola 21.30.
Moze wiesz czy w takiej sytuacji mozna by powiadomic policje ktora to wymusila by na wlascielu odpowiedzi gdzie jest pies.
pozdrawiam i czekam na madre rady.