Jump to content
Dogomania

nata od jadzi

Members
  • Posts

    1802
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nata od jadzi

  1. Cioteczki! Zajrzyjcie do Miśka,on pilnie potrzebuje naszej pomocy! Potrzebne pieniążki na leczenie!
  2. To jest jakies wyjście tylko,jak Olgaj wcześniej wspominała,wygląda na to,że oni oczekują podanej tacy.Nieprawdopodobne jest dla mnie,że dwoje pracujących ludzi nie ma na lekarstwa dla psa.My jesteśmy z Natą dwie,pracuję tylko ja i starcza mi na leczenie moich psów(i kota) i na inne rzeczy.
  3. Dziewczyny,nie kłóćcie się bo to nie ma sensu,dobrze,że wreszcie zajęli się Misiem,to jest teraz najważniejsze. Tiger,wysłałam dla Misia 30 zł,sorki,że tak mało ale było wcześniej kilka innych potrzebujących bidulek.
  4. Ja też myślę intensywnie,bo musi to być dom bez piesów i innych futrzastych,ale wszyscy moi znajomi totalnie zapsieni... Odezwę się jeśli tylko ktoś mi się przypomni... A jeśli chodzi o dr Jachmana...Mam do niego i jego diagnoz zaufanie, z resztą nie tylko ja,ale w tej sytuacji lepiej byłoby gdyby rzeczywiście sie pomylił...
  5. Dziewczyny,nie pytałam domku czy wezmą na weekend bo jeśli to nosówka,to domek będzie zablokowany na pół roku kwarantanną i żadnego psiaka już tam nie wsadzę.Jeśli nie nosówka,możemy próbować,tylko,jak zauważyłyście-to jest weekendowy tymczas,od piątku po południu do poniedziałku rano,praktycznie dwie i pół doby,czy to wystarczy,żeby znaleźć coś innego?Mnie ten domek uratował dzięki weekendom już trzy psy,ale zawsze w poniedziałek rano psy domek żegnały.To tyle...
  6. słuchajcie, jak drogie muszą być te leki żeby nie było na nie stać dwojga odpowiedzialnych, PRACUJĄCYCH osób? nie rozumiem :(
  7. koleżanki, sprawdźcie jutro jak collak dogaduje się z innymi zwierzakami, ok? :)
  8. KOSTEK vel DYZIO nie rusza się nigdzie ze swojego domku - choćby nie wiem co :D jego nowa rodzinka nie potrafi go oddać nikomu, bardzo go kochają i zrobią wszystko, żeby w domku był spokój i żeby pieski się nie kłóciły. więc przepraszamy za zamieszanie i cieszymy się, że wciąż są psiaki, którym się udaje... :)
  9. Czekamy na wiadomości od Ani,która będzie widziała się wieczorem z olgaj
  10. Olgaj nie ma dostępu do netu.Niewiasta będzie sie z nią wieczorem widziała,to przekaże
  11. Dziewczyny,pisząc o nieodpowiedzialnej adopcji nie winiłam olgaj,bo wiem,jak ona walczy o wszystkie bullowate,winię obecnych,nieodpowiedzialnych właścicieli,którzy według mnie nie podjęli sie walki o życie psa,tylko zrzucili problem na schronisko,a to,jak wiadomo swoich problemów ma wystarczająco dużo,by zauważyć kolejnego chorego psiaka.Ten pies ma minimalne szanse na wyleczenie z nosówki w schronie.I to boli...
  12. Czyli właściciele faktycznie wybrali mniejsze zło,w domu by siedział sam od 10 do 16,czyli 6 godzin,w schronie siedzi sam od 16 do 8 rano,tylko 16 godzin,jeśli oczywiście w godzinach przedpołudniowych ktoś z nim posiedzi.A jeśli nastąpi pogorszenie stanu zdrowia to lekarza po 16 i tak nie ma.To jest troska o psa?
  13. I jeszcze jedno,powiedz Kaja,kto jest w schronie z personelu po godzinie 16 ? Czy w szpitaliku,w którym jest Gryf jest ktoś z personelu,czy mnie się tylko wydaje,że tam żywego człowieka nie ma?
  14. A z Kamilą to chyba dopiero jutro można rozmawiac,prawda?
  15. Maja,może zmień tytuł na bardziej oddający obecną sytuację,jeśli możesz...
  16. ....Nie zostawia się tak chorego,porzuconego już wcześniej psa... Przecież o niego nikt teraz nie walczy,został sam... z nosówką....
  17. Wybaczcie,że to napiszę,ale jest mi strasznie przykro i muszę... To nie była odpowiedzialna adopcja....
  18. No tak...Czyli,jeśli oni go nie zabiorą do domu to pies zginie? To w zasadzie niepotrzebne było to zabieranie do domu na kilka dni,i tak wrócił tam,gdzie tak bardzo nie chciał byc.Myślę,czy mój domek tymczasowy zgodziłby się wziąć na weekend chorego psa,ale co to da,tylko weekend i dopiero od piątku po południu do poniedziałku rano,a co potem? Spytać,spytam,ale jeśli właściciele nie chcą mieć problemu to co dopiero obcy ludzie? (jola)
×
×
  • Create New...