-
Posts
1802 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nata od jadzi
-
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Muminek też fajna psina jest, bardzo fajna... -
wróciłyśmy. ja jestem wzruszona i szczęśliwa jak dawno nie byłam. Tymuś nie miał nic, a nagle dostał od idalii wszystko, więcej niż kiedykolwiek sobie wyobrażał :) nie mógł trafić lepiej. w podróży był bardzo grzeczny, ale faktycznie bardzo bał się innych ludzi na dworcach (jechałyśmy z przesiadką). myślę, że skrzywdził go jakiś facet, bo to ich najbardziej się obawiał. za każdym razem gdy patrzyłam w jego buźkę, chciało mi się płakać... i mimo że wyglądał dużo lepiej niż tuż po znalezieniu, mimo że wreszcie mógł ustać na tych chudych łapinkach i podawał nam je co chwila, to i tak wygląda jak najbardziej skrzywdzony pies na świecie. nie spotkałam się jeszcze z taką bidą... uznałyśmy z hanią, że idalia wygląda jak dobra wróżka, która wyczarowała Tymusiowi nowe życie :) nie wiem czy komukolwiek innemu przekazałabym go z takim spokojem i pewnością, że będzie szczęśliwy. trochę żałuję, że miałyśmy tak mało czasu w Legnicy i że nie zdążyłam się pożegnać z Tymusiem. będę za nim tęskniła :oops: ...a podróż powrotną osłodziłyśmy sobie czekoladą od Poker :loveu: zdjęcia zaraz wstawię
-
jedziemy z Hanią i Tymoteuszem o 6 rano :) dzisiaj już z morią załatwiłyśmy wszystkie formalności w lecznicy, wykupiłyśmy szampony i tabletki na tą skórę i sierść i dermatologiczną karmę Hillsa. będzie dobrze ;) już nie mogę się doczekać spotkania Tymusia z idalią! Poker, a my będziemy w kontakcie, tak?
-
Poker, hmm to jest niezła propozycja, bo we Wrocławiu mamy akurat przesiadkę z pociągu gdzies koło 10-11 rano. czy wtedy dałabyś radę zawieżć nas z Tymkiem do Legnicy? to będzie we wtorek. bo tak sobie myślę, że nocleg w kolejnym nowym miejscu byłby kolejnym stresem dla Tymka... dlatego dobrze by było to załatwić w ciągu jednego dnia, bo psiak jest naprawdę osłabiony i boję się narażać go na stres. jeśli chodzi o tą sunię, to mamy bardzo fajną dwuletnią Larę: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102723 tyle że ona jest średniej wielkości, gdzieś do kolana, malutka to ona nie jest :/ no i Skatię: http://www.niechcianeizapomniane.org/pies.php?id=178 trochę mniejszą.
-
tak się zastanawiam nad tym transportem, przecież takie okropne warunki na drogach są. myślę, że zawieziemy jednak Tymka pociągiem, dlatego aż tak rozpaczliwie nie szukam transportu. chyba że ktoś akurat się wybiera w stronę Legnicy we wtorek, to proszę o kontakt ;) spadł mi ogromny kamień z serca. mam nadzieję, że wszystko już będzie dobrze... wielkie dzięki za wszystkie wpłaty :loveu: jutro na pewno się przydadzą, bo jedziemy rozliczać się z lecznicą.
-
jakoś zniesie, to w końcu będzie jego podróż do szczęśliwej starości :) idalia to złota kobieta. bez wahania zdecydowała się go przygarnąć, nawet ze świadomością, że ten tymczas może być wieczny. chciałabym też serdecznie podziękować maggiejan, bo również proponowała tymczas dwutygodniowy, ale baliśmy się, że w ciągu tych dwóch tygodni Tymuś nie znajdzie innego domu (bo wiadomo jak to jest na dogo - jak psiak jest bezpieczny na tymczasie, to automatycznie zainteresowanie im spada na rzecz tych ciągle bezdomnych zwierzaków). dziękuję też wszystkim Wam za zaangażowanie w sprawę Tymka. on zachowuje się tak, jakby czuł że dziesiątki osób rozsianych po całej polsce (a nawet europie) o nim myśli. A CZY KTOŚ Z WAS JEST W STANIE ZORGANIZOWAĆ DLA TYMKA TRANSPORT SAMOCHODOWY NA TRASIE ŁÓDŹ-LEGNICA NA WTOREK ALBO ŚRODĘ? zdaję sobie sprawę, że to również zależy od warunków pogodowych, no ale może jednak. koszty podróży zostałyby oczywiście zwrócone.
-
zmieniłam tytuł, ale FNiZ zostawiam, bo właśnie chodzi o to żeby ludzie wiedzieli już, że to o nas chodzi. przykro mi, bo tyle osób zaangażowało się w to ekspresowe szukanie domu dla Tymka, a tu nie padła ani jedna nawet najbardziej nieśmiała propozycja... Tymek jest staruszkiem, wszystko co przeżył odbiło się na jego wyglądzie, niestety... ludzie boją się psów po takich przejściach, nie wiedzą czego mogą się spodziewać. no i ten ogrom nieszczęść, wieczne zapsienie na dogo... :(
-
namiary poprosze na mnie 668178869 lub [email protected]