-
Posts
1802 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nata od jadzi
-
i ja bardzo pokochałam Tymusia. jest taki wdzięczny, jakby wiedzial, że cudem uszedł śmierci... Tymuniu, mam nadzieję, że się nie obrazisz jak wkleję tutaj link do wątku Twojej koleżanki, też starowinki... 90letni pan musiał ją oddać, bo nie umiał się już nią zajmować :( pomóżcie ciotki Tymkowe... http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9299717
-
ja również życze dobrej nocy wszystkim Tymkowym ciotkom. a idalii zadaję pracę domową, a co: czytać wątek, łapać nasze pozytywne fluidy i przekazywać je Tymkowi. a w chwilach zwątpienia spoglądać na tego dzielnego psa, który cudem zwiał śmierci i podziwiać za to, że pomimo całej krzywdy jakiej doznał od człowieka, potrafi nadal kochać. :sleep2:
-
idalia, przecież Tymuś jest dopiero tydzień po operacji. nawet starszy człowiek, z wyniszczonym organizmem, po takiej operacji długo by dochodził do siebie. głowa do góry! bardzo mnie ucieszyło jak napisałaś, że prędzej zmienisz lekarza niż się poddacie z Tymkiem ;) widzę, że nabierasz trochę sił i bardzo dobrze, bo Tymuś na pewno też czuje Twoje nastroje i przejmuje je od Ciebie. a on teraz potrzebuje wsparcia, jak nigdy dotąd.
-
idalia, Tymek był w Łodzi pod dobrą opieką, zrobiono mu badania. oczywiście będzie trzeba je powtórzyć i na bieżąco sprawdzać jego stan zdrowia, ale niezależnie od wyników nie uśpimy psa, który ma taką wolę życia. jeśli ten lekarz nie będzie chciał go dalej leczyć, to się znajdzie takiego, który będzie leczył do końca, bez względu na koszty. Tymek potrafi walczyć i to już wszyscy wiemy. póki co nie ma sensu wywoływać wilka z lasu, bo jak będziemy tak ciągle się bać i spodziewać najgorszego, to najgorsze naprawdę przyjdzie. trzeba wierzyć, że Tymek będzie walczył, cokolwiek się stanie. błagam, nie mów o uśpieniu, bo słabo mi się robi...
-
naprawdę nie chciałabym żeby ten wątek zamienił się w kolejną dyskusję na temat kto lepiej pomaga, kto ma za mało, a kto za dużo psów. idalia ma w bloku 5 psów i chwała jej za to. na dogo są osoby takie jak idalia oraz te, które mają wielki dom, a mają jednego psa, mimo że nie byłoby problemem dla nich wziąć dwa kolejne potrzebujące. nikt inny nie zaproponował Tymusiowi domu, kiedy go najbardziej potrzebował. chociażby dlatego złośliwości w kierunku idalii są tutaj nie na miejscu. nie chcę też, żeby jakieś osoby zniknęły z tego wątku z powodu osobistych starć. tu wciąż chodzi o psa, pamiętajcie. proszę, powróćmy do dyskusji o Tymku i tylko o nim.
-
kurczę, ta karma dobrze by mu zrobiła na tą skórę, odbudowałaby ją od środka. no ale nic, to nie jest najważniejsze, niech je to co lubi. podejrzewam, że nigdy tak nie mógł. chyba bym dostała zawału gdybym zobaczyła jak mu krew z nosa leci... idalia, całe szczęście, że macie tą lecznicę pod nosem, to dla Tymusia zbawienie... a jeśli chodzi o to podejrzenie nowotworu :( mam nadzieję, że badania to wykluczą... na razie o tym nie chcę myśleć :( Tymuś faktycznie boi się mężczyzn. na 100% jakiś facet (najprawdopodobniej menel, pijak) bił go i szczuł.
-
spokojnie, nie róbmy zamieszania. to nie pierwszy pies po przejściach w domu idalii, to nie jest kobitka, która nie potrafi zajmować się zwierzętami. pamiętajcie, że Tymek miał prawdopodobnie takie życie, że kasza na mleku czy masło to lajcik w porównaniu z tym co do tej pory jadł. on jest wygłodzony, dlatego z jednej strony powinien dostawać lekkie posiłki, a z drugiej powinien powoli zwiększyć masę, nabrać tkanki tłuszczowej, której nie ma nawet milimetra. sama sprawdziłam. dopóki jest pod codzienną kontrolą weterynarza, nic mu nie będzie. zawsze wydaje mi się, że wiem najlepiej co jest psu potrzebne, że to ja zapewniłabym mu najlepsza opiekę. też chciałabym kontrolować to co się z Tymkiem dzieje, uczestniczyć w tym. ale Tymek jest w dobrych rękach, najlepszych z możliwych. nikt inny nie zaoferował mu domu i opieki. dlatego ufam idalii, bo to ona teraz z nim jest i ona go poznaje.