Dziękuję Wam wszystkim bardzo. Ja z pracy biegnę do mamy. Juz jest lepiej ale trzeba wszystkiego dopilnować i mama też woli kiedy ktoś z nia jest.Najważniejsze, ze odzyskała chęć do zycia. Wczoraj, po raz pierwszy od półtora miesiąca ugotowała zupę. Moja mama jest mistrzynią w gotowaniu zup, zwłaszcza ogórkowej. Oczywiście bałam się zostawić ją sama w trakcie tego gotowania. Cała rodzina jest przeszczęsliwa a zupa została spożyta w mgnieniu oka. Teraz weszłam na chwilę do domu i znowu idę do mamy sprawdzić czy wszystko ok.