ciotki ,Ares w tej chwili jest w drodze do nowego domu. Pojechal do domu z ogródkiem w Milanówku. Państwo przyjechali po niego całą rodziną.Mają ok. 12 letnią córkę. W ich domu zawsze były psy, w zeszłym roku odeszła suka onka i teraz dojrzeli do decyzji o nowym psie. Zrobili bardzo pozytywne wrażenie, zadawali konkretne pytania. Umowa adopcyjna nie była żadnym problemem. Piesek oczywiście będzie w domu. Na razie nie potrafię się cieszyć. Jest mi smutno, nie tak miało przecież być. Oczywiście wszyscy płakali. W razie problemów będziemy w kontakcie telefonicznym. Najważniejsze, że Ares nie będzie długo sam w domu. Pani ma nienormowany czas pracy, więc prawie cały czas ktoś jest w domu. Będzie miał dużą działkę do biegania.