zrobił się z niego radosny, rozrabiający szczeniak. Wczoraj z mężem zaśmiewaliśmy się jak się bawił swoim ogonkiem. Leżał na posłaniu, machal ogonkiem i obserwował jak się rusza, potem łapał za niego. puszczał, znowu machał i oczami wodził cały czas za ruchem ogona iłapał. Chyba odkrył, że ma ogon;).