Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. No niestety, zajście jest w 100% Twoją winą. Kiedy spuszczasz psa ze smyczy na tobie spoczywa obowiązek dopilnowania nie tylko, żeby nikogo nie ugryzł, ale nawet żeby samowolnie nie podbiegał do innego psa. Trudno tu w ogóle mówić o jakiejkolwiek winie Twojego psa czy nazywać to wypadkiem. Chłopak z jamnikiem jak rozumiem nie pchał się na Was, ani nawet nie był blisko, skoro jak sama piszesz, Twój wyżeł do niego pobiegł. Jeśli pies jest nieodwoływalny/agresywny - cóż, pozostaje wybiegać go na lince. Masz szczęście, że ta osoba nie wyciągnęła konsekwencji (póki co) - i nauczkę, bo następnym razem poszkodowany może zgłosić zajście na policję co prawdopodobnie skończy się mandatem, koniecznością zwrotu kosztów wizyty u weta, no i być może uszkodzeniem Twojego psa w momencie gdy zaatakuje innego. Wiele osób nosi ze sobą gaz pieprzowy tudzież nie waha się solidnie kopnąć napastnika, i nawet w razie uszkodzenia Twojego psa, prawo będzie po stronie osoby, która swojego psa broniła.
  2. Martens

    Siusianie

    W przypadku opisanym na wątku nie sądzę. I zupełnie normalne jest, że 2-3-miesięczny szczeniak, nie panuje w 100% nad pęcherzem i może mu się zdarzyć popuścić gdziekolwiek, również na łóżku. U malca w tym wieku nie ma to nic wspólnego ze znaczeniem terenu ;) Opisana przez Ciebie sytuacja może się zdarzyć w przypadku rozwydrzonego, dorosłego samca o zapędach terytorialnych i skłonnością do znaczenia terenu, ale nie łączyłabym tego bezpośrednio z tym, czy pies śpi w łóżku czy nie.
  3. Martens

    Siusianie

    A co to ma do rzeczy? :razz:
  4. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] :razz::razz::razz: takie przed pierwszą cieczką .....najsmaczniejsze ;):cool3:mniammmmm ....z rusztu ......marzenie [/B][/COLOR][/FONT]:eating:[/QUOTE] Skojarzyło mi się z jakimś rytualnym zjadaniem dziewic przez satanistów :-o :lol:
  5. Ja tylko chciałabym zapytać jak długo i na jakiej grupie zwierząt były prowadzone badania stwierdzające, że dieta wegetariańska jest odpowiednia dla psa. Bo pies jest padlinożercą i może przez lata żyć bez żadnych dolegliwości żywiąc się paskudztwami, wręcz śmieciami. Co nie znaczy że jest to najodpowiedniejsza dla niego dieta i że nie skróci jego życia doprowadzając do najróżniejszych schorzeń. Pies ma większe zdolności przyswajania pokarmu roślinnego niż kot, ale nadal [B]nie jest[/B] wszystkożerny w takim stopniu jak świnia czy człowiek. Zainteresowanych odsyłam do zapoznania się z budową uzębienia i przewodu pokarmowego psa w porównaniu ze świnią chociażby, o typowych roślinożercach nie mówiąc. Stąd dla mnie jest to o wiele za daleko posunięty fanatyzm w dziedzinie wegetarianizmu i zdecydowanie nie pochwalam czegoś takiego. "Naprawiajmy" swoją dietę, naprawiajmy dietę innych ludzi, ale nie zmuszajmy do tego istot które nie mają żadnego wyboru. A to, że mięso niektórym psom wręcz szkodzi, jest dla mnie argumentem śmiesznym, bo mowa o psach z konkretnymi schorzeniami, zaburzeniami, a nie zdrowych. Niektórym ludziom szkodzi czekolada, mają alergię, etc. I co, nikt na świecie nie powinien jeść czekolady, bo jest, nie wiem, trująca? BTW odnośnie całego tematu... Kiedyś tłumaczyłam zapalczywie, spać po nocach nie mogłam... Teraz podchodzę na luzie, bo nerwami czy fanatycznym trajkotaniem nikogo nie zmienię. Jeśli chce się cokolwiek wytłumaczyć, trzeba wczuć się w drugą osobę, tłumaczyć jej coś do tego stopnia, jaki ona jest w stanie zaakceptować a nie nasze wymarzone ideały... Dla niektórych osób już wytłumaczenie, że psa trzeba czasem wypuścić z kojca i pogłaskać to dużo - spróbujcie im opowiedzieć o klikerze i układaniu zbilansowanej diety, to was wyśmieją i psu nijak nie pomożecie. Cuda działa kulturalna rozmowa na pw, bo wiele osób na forum czy gronie atakowanych przez 10 mądrali na wątku po prostu czuje, że musi się bronić. Na pw często jest inaczej, ale wiele zależy od kultury i delikatności tłumaczącego. No i odnośnie tych zapalnych kwestii - nic nie jest czarne i białe, nie ma jednej racji. Pies bez rodowodu, po rodowodowych rodzicach, czy nawet jednym z nich nie jest kundlem, jak to niektórzy w chamski sposób próbują wbić ludziom do glowy, tylko psem w typie rasy. Nazywanie go kundlem jest zwyczajnie niezgodne z prawdą :p Sterylizacja i kastracja też nie składają się z samych zalet, i kiedy ktoś głosi, że należałoby wykastrować jak leci wszystko co sie rusza i nie ma hodowlanki, obrzydza mnie prawie tak samo jak po tekście o tym, że każda suka musi mieć szczeniaki. Ale na dogomanii klapki na oczach są w modzie.
  6. [quote name='Szamanka']karmiąc go Pedigree robisz mu znacznie większą krzywdę, niż gdyby dzień czy dwa nie jadł wcale.[/QUOTE] Dokładnie! Suchą karmę zawsze można "doprawić" odrobiną oleju, jogurtu naturalnego... Chociaż w przypadku kapryśnego psa akurat nie tędy chyba droga. Zwróć uwagę, czy domownicy nie podkarmiają psa "ludzkim" jedzeniem, bo to jest najczęstszą przyczyną grymasów. Kup DOBRĄ karmę (a taką na pewno nie jest żadna marketówka ani Purina Dog Chow); jeśli RC jest za drogi spróbuj choćby Acany; i weź psa na przetrzymanie - ŻADNYCH smakołyków w tym czasie. Miska z karmą 2-3 razy dziennie ostałych porach, na 15 minut, potem znika do następnego posiłku. I 6-miesięczny beagle nie rośnie już tak intensywnie, żeby nawet kilkudniowa głodówka z powodu humorów wyrządziła w jego organizmie nieodwracalne szkody. Długotrwałe karmienie badziewiem niestety może to uczynić.
  7. Tak czy siak zęby powinien zobaczyć wet. Jeśli kamień spowodował zapalenie, to i tak trzeba je wyleczyć przed jego usunięciem.
  8. Noga ok, według lekarza za tydzień będę jako tako już chodzić, więc postaram się odwiedzić sunię.
  9. Najśmieszniejsze, że mam kolejnych wstępnie zainteresowanych i nie wiem co im pisać...
  10. Oglądał ktoś film "Rudy"?
  11. Mi polecono melatoninę, jest w aptece bez recepty, 100tkę 1 tabletkę na dużego psa ale jeśli pies tak panikuje to wątpię by pomogła... Najlepiej do weta.
  12. [quote name='kaFFka']mam jej do tego sypac te wszystkie jej can vity?[/QUOTE] [quote name='karjo2']Bardziej doswiadczeni barfiarze polecaja przy psach na etepie wzrostu, pracujacych, starszych dodatki na stawy.[/QUOTE] Ale nie Can-Vit!! :razz: Nic co ma w sobie wapń! Dodatki na stawy typu Arthroflex, glukozaminę z chondroityną... Dogrze zbilansowany barf zawiera stosunkowo dużo wapnia, suplementując go jeszcze dodatkami mineralnymi można zrobić krzywdę psu...
  13. Myślałam o zdjęciu zabków ;) Bo przy kamieniu/osadzie wskazane jest gryzienie twardych rzeczy, z kolei przy zapaleniu dziąseł, próchnicy (rzadko ale się zdarza) wręcz przeciwnie...
  14. Ekhm, podobno sunia od 2 tygodni ma dom? :razz: Miałam chętnych na małą i tak usłyszeli, gdy zadzwonili do Azylu...
  15. Co do weta zależy jeszcze jaki wet...
  16. Nie obcinam bo nie mogę nigdzie kupić :p Ale barfiarze tak mnie uczyli i gdybym miała te lapki to bym obcięła na wszelki wypadek. Korona mi z głowy nie spadnie ;)
  17. A ile czasu w ciągu dnia poświęcacie psu? Co z nim robicie, jak często wychodzi na spacery? Pies nie reaguje na polecenia - w momencie kiedy jest zainteresowany kotem, czy w ogóle?
  18. Ja bym ją bardzo bardzo chciała, ale najwcześniej za 4 miesiące (jeśli dobrze pójdzie...) :-( I dla suni lepiej żeby do tamtej pory znalazła świetny dom. Ogłosiłam ją na Gronie.
  19. Coś na poprawę nastroju, dziś dostałam kolejne fotki szarej suni :) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/S6303625.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/S6303626.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/S6303629.jpg[/IMG] Kiedy te uszyska jej tak urosły? :razz: U mnie w porównanią z Roxi miała malutkie.
  20. [quote name='Agnes']chappi ma to do siebie ze psa "uzaleznia" - chetniej psy jedza takie karmy. Dlatego moze byc problem z jedzeniem suchego lepszej jakosci. Zawsze na poczatek mozesz dodac do suchego troszke takiego "rulonu" dla psa, albo polac oliwa czy olejem - dla smaku. Moze wtedy zje?[/QUOTE] Chappi i temu podobne zawierają sztuczne polepszacze zapachu i smaku, dobre karmy nie... Ale tak jak pisze Agnes, możesz dodać też jogurtu naturalnego, twarożku, troszkę gotowanych warzyw jeśli pies lubi... Podobno nawet na najbardziej oporne działa trochę oleju z rybek z puszki ;) Takie dodatki mogą stanowić do 10% posiłku i być możliwie inne każdego dnia; wtedy nie psujemy bilansu karmy.
  21. Wstaw zdjęcie, albo daj link, bo jest różnica między chorobliwą chudością a szczupłością młodego psa. W sumie im mniej kilogramów tym lepiej dla stawów. A tylko na suchą karmę tak grymasi, co innego zjada chętnie?
  22. Zasady posłuszeństwa można wpoić psiakowi w każdym wieku ;) Jeśli chcesz z psiakiem uprawiać sport, nie chodzi o wiek, bo może to być i pies półtoraroczny, i 6-7 letni. Bardziej istotne jest to, żeby miał odpowiedni do tego charakter i stan zdrowia ;) Generalnie w Twoim przypadku skłaniałbym się ku pieskowi w wieku 2-7 lat, o żywym charakterze, zwinnej budowy, małym/średnim, zdrowym pod kątem stawów. Nawet na Dogo jest w czym wybierać.
  23. [quote name='Baski_Kropka']Jeśli mogę Ci coś poradzić to uważam ze 1 posiłek dziennie szczególnie kiedy pies nie wysila się za bardzo spokojnie wystarczy... ja mam podobny problem z nadwagą u psa, ma 3,5 roku. Ma ruch i nie dostaje wcale duo jedzenia.a jest gruby. a gdyby dostawał 2 posiłki dziennie to juz wogole by ciorał brzuchem o ziemie, wiec na pewno jako pierwszy krok obetnij mu jeden posiłek.. dorosły pies nie potrzebuje aż tyle jedzenia... ;)[/QUOTE] Głupota... :shake: Pies karmiony raz dziennie jest jeszcze bardziej głodny i jeszcze bardziej będzie żebrał u rodziny o smakołyki, plus będzie miał rozepchany żołądek Nie chodzi o ilość posiłków, ale ilość jedzenia ogółem. W czasie odchudzania psa lepiej karmić częściej a w małych porcjach. Co do samej diety. Jeśli chodzi o gotowane jedzenie, do minimum zmniejsz ilość produktów zbożowych, dawaj głównie mięso z warzywami, plus wiadomo witaminki i odrobina oleju. Na taki mięsno-warzywny posiłek powinna przypadać max. łyżka ryżu czy makaronu. Otręby też są dobrym pomysłem, oczywiście nie w dużych ilościach, jedna-dwie łyżki na posiłek wystarczy. Co do karmy - typowe lighty często nie dają efektów. Spróbuj kupić psu wysokoenergetyczną karmę, typu Orijen, Taste Of The Wild czy z tańszych Acana Sport i dawaj w malutkich porcjach (sporo mniej niż zalecenia na opakowaniu). I najważniejsze - jeśli pies jest na okrągło podkarmiany, żadna karma, choćby miała 0 kalorii, psa nie odchudzi. Przede wszystkim trzeba więc wpłynąć na rodzinę. Porozmawiać o skutkach otyłości, ewentualnie drastycznie (u mnie dopiero to zadziałało) - jak psa na okrągło karmią, to ja nie daję mu posiłku. Rodzina zbladła ze strachu że piesek jeść nie dostanie i dokarmianie się skończyło, a przynajmniej baaardzo ograniczyło. Można psu dać kawałek "swojego" jedzenia "na smak", ociupinkę wielkości paznokcia, ale nie całą kanapkę czy połowę obiadu. Moze tak wpłyń na rodzinę; będą mieli satysfakcję, że piesek cośtam dostał, a taka ilość nie wpłynie za bardzo na jego dietę. [quote name='kredka'] A przepisy... To: ryż dobrze rozgotowany+kurczaczek+warzywka (oczywiście kurczak w niewielkiej ilości)[/QUOTE] W niewielkiej ilości to ryż, a nie kurczak ;)
  24. Dorosły pies po nieznanych przejściach może sprawić więcej kłopotu niż szczeniak. Może pomyśl po prostu o dorosłym lub starszym psiaku, który czeka na właściciela w domu tymczasowym. Zwykle charakter i zachowanie takiego psiaka są już znane, tymczasowy właściciel może dużo o nim powiedzieć. Mnóswto takich czeka, choćby tutaj ;) [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/]Psy do adopcji / znalezione - Dogomania Forum[/url]
  25. Karm go często małymi porcjami, podobnie z wychodzeniem na dwór. W takiej sytuacji ja nawet na ślepo dawałabym psu Arthroflex, nie zaszkodzi i prawdopodobnie pomoże, jeśli są to starcze zmiany zwyrodnieniowe w stawach.
×
×
  • Create New...