-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Zgodnie z obietnicą zaraz przelewam bazarkowe pieniądze dla łobuzów.
-
A możesz podać nam nazwę tych kropli? Bo dużo czytałam na temat takowych, oglądałam najróżniejsze, i tak jak piszą dziewczyny, żadne nie działały na kleszcze dłużej niż miesiąc - na pchły owszem, 3 miesiące, ale nie na kleszcze... Może wet nie doczytał na opakowaniu, niestety dyplom lekarza weterynarii nie świadczy o nieomylności... A na jaką obróżkę się przerzucasz? Ja osobiście polecam bardzo Preventic, no ale każdy musi sam wypróbować, nie na każdego psa działa to samo.
-
Mój od półtora roku je tylko surowe, najfajniej wygląda jak łamie wielkie gnaty albo patroszy ociekające krwią serca wołowe :evil_lol: Że też tętnice mam jeszcze całe :hmmmm: Mięsa dla psa nie trzeba gotować (wyjąwszy podroby wieprzowe - choroba Aujeszky'ego). Ba, jak już było pisane, gotowanymi kośćmi można psu zrobić krzywdę. To mit tak samo jak ten o czarnym podniebieniu i rzekomej agresji z tego powodu.
-
Chodzi o dzieci Twoje czy obce? Udać się do specjalisty - nie pierwszego lepszego tresera który każe na grupowym kursie biegać w kółko na kolczatce, tylko umówić się na kilka indywidualnych spotkań ze behawiorystą/szkoleniowcem, najlepiej osobą, która pracuje metodami pozytywnymi. Na tych kilku spotkaniach oceni ona Wasze postępowanie z psem, pokaże jak pracować nad jego zachowaniem. Nikt rozsądny nie podejmie się dawać instrukcji na oduczanie psa agresji przez internet, nie widząc zwierzaka, jego zachowania ani nie mogąc określić przyczyn.
-
Moja czasem śpi ze mną w preventicu i czasem trochę eukaliptusem pachnie ;) Ale nic mi nie jest, astmy ani wysypki nie dostałam ;)
-
[quote name='Kasiula']Pewnie to kolejny mit, zwłaszcza że tyle dogomaniaków stosuje BARF, ale słyszałam że surowe mięso robi psa agresywnego. Jak się ma surowe mieso do agresji?[/QUOTE] Zgadza się, to mit. Powstał najprawdopodobniej z faktu, że mięso samo w sobie (czy gotowane czy surowe to już nie ma tu znaczenia), jest pokarmem wysokoenergetycznym. Psy stróżujące, karmione surowymi ochłapami z ubojni, masarni, etc. dostają często tego pokarmu o wiele za dużo jak na ich potrzeby energetyczne, przykładowo siedzenie większość czasu w kojcu. Nadmiar energii kończy się często niepożądanymi zachowaniami - u jamnika będzie to kopanie dołów, u psa obronnego zwykle niestety agresja. Ale u normalnego psa, który dostaje mięso w codziennej porcji jedzenia, gotowane czy surowe, w normalnej ilości a nie np. 5 kilo, plus ma zapewnione minimum aktywności fizycznej, taka sytuacja jest nierealna ;)
-
[quote name='ARKA'] ;) nie boj sie wczesnej kastracji, moj pies byl kastrowany w wieku 6 m-c, 7 lat temu, dobrze sie ma i jest rozwiniety i rozgarniety:evil_lol:[/QUOTE] Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że mój dziadek przez 60 lat życia palił 2 paczki papierosów bez filtra dziennie i nic mu się nie stało, dożył 80-tki w dobrym zdrowiu. Więc palmy papierosy, nie bójmy się, to nie szkodzi, a tak fajnie stres rozładowuje :cool1: Kosmiczne podnoszenie podatku od zwierzaka niekastrowanego też średnio mi się podoba. Moim zdaniem najlepsze byłoby opodatkowanie miotów oraz akcje darmowej sterylizacji na wsiach. Pieniążki byłyby właśnie z podatków. Polakowi inaczej jak przez kieszeń do rozsądku nie przemówicie. Nakaz jest najgorszym wyjściem, bo władza go wprowadzi i umyje rączki, a z egzekwowaniem będzie jeszcze gorzej niż ze sprzątaniem kuponów. I niestety prawdą jest to, co mówi shin - ze schronisk często wydawane są dorosłe niekastrowane zwierzęta, a nawet rozmnażają się one w schroniskach, były takie przypadki, co dla mnie jest szczytem szczytów. I dla mnie [B]podstawą jest nakaz chipowania[/B] bo bez niego NIC nie wyegzekwujemy - ani sterylek, ani podatków, ani kar za zabicie/porzucenie.
-
[quote name='Agnieszka K.'] Ten spray nazywa sie IXODER i kupowałam go u weta, ale jest tez tu: [URL="http://www.krakvet.pl/seidla-ixoder-spray-odstraszajacy-pasozyty-100ml-p-1919.html"]DR SEIDLA Ixoder - spray odstraszaj�cy paso�yty 100ml[/URL][/QUOTE] Z tym że tu w składzie jest chemia, nie wiem czy psikałabym tym psa jednocześnie przy obroży/kroplach. W tym moim psikadle były tylko olejki eteryczne z kompozycją zapachową na kleszcze i komary, działało wg opakowania 4-5 h, tylko za chiny nie mogę go już nigdzie dostać :roll:
-
[quote name='Shaktoolik']Bardzo dobrze wiem czy jest ta rasa psów, i że nie ma nic wspólnego stricte z krzyżówką husky i malamuta, chodziło mi o fakt krzyżowania psów w typie pierwotnym, że już takie próby były.[/QUOTE] To źle się zrozumieliśmy, bo ja pomyślałam, że w za taką krzyżówkę uważasz właśnie alaskan husky ;) Co do takiego krzyżowania nie mam nic przeciwko o ile jest ono przemyślane i robione w określonym celu, przykładowo żeby uzyskać wydajne psy do sportu - ale nie pojmuję po co przypadkowi ludzie krzyżują takie rasy.. Żeby mieć malamuty z niebieskimi oczami? :roll:
-
[quote name='sleepingbyday']czy naprawdę inicjatywę obywatelską chgcemy sprowadzić do sterylizacji w wieku 3-4 miesięcy? prosze was, nie róbmy tego. to, ze zachód tak robi, od końca lat 90tych już nie powinno być żadnym argumentem. zachód także masowo usypia. wczesna (3-4 miesiąc życia) sterylka nie jest gwarantem zmniejszania bezdomności większym, niż sterylka w okolicach pierwszej cieczki. dajmy się rozwijać prawidłowo zwierzętom.[/QUOTE] W pełni się zgadzam! Na podstawie badań naukowych opisane są problemy zdrowotne, jakie może powodować tak wczesna sterylizacja i są one o wiele poważniejsze niż w przypadku tej po osiągnięciu dojrzałości płciowej. I to, że na zachodzie kiedyś tak robiono, nic nie znaczy - bo właśnie tam teraz się od takich zabiegów odchodzi. A już najgorszy pomysł to uderzanie na uczelnie weterynaryjne - chcecie namawiać weterynarzy, żeby kłamali??? I tak większość z nich nie ostrzega o niemal żadnych możliwych powikłaniach po zabiegu. Sama inicjatywa jest świetna, ale powinna się skupić na kwestiach mniej dyskusyjnych niż pomysł wczesnej sterylizacji. Wiele dałoby już wprowadzenie obowiązkowej sterylizacji w schroniskach oraz opodatkowanie wszystkich miotów - i to ostatnie jest bardzo realne, bo przyniosłoby skarbowi państwa wpływy, a nie wydatki.
-
"Hodowle", Oddawanie suk po kilku miotach-czy mozna cos z tym zrobic?
Martens replied to betty_labrador's topic in Hodowla
[quote name='niceravik'][FONT=Verdana]I wcale nie jestem pewna, że oddanie zaawansowanego wiekiem psa w obce, nawet dobre ręce, [B]z punktu widzenia zwierzęcia[/B], jego rozstania z panem, z dotychczasowym domem, jest wyjściem lepszym niż uśpienie. :shake:[/FONT][/QUOTE] W takim razie powinno się usypiać wszystkie psy porzucone, schroniskowe, etc. bo dla nich ta zmiana warunków jest takim szokiem, że nawet znalezienie domu jej nie wynagrodzi :cool1: Na pewno się z Tobą nie zgodzę. Gdyby hodowlą i doskonaleniem rasy zajmowali się tylko ludzie tak "nadziani", to większość ras w ogóle by nie powstała albo niemożliwa byłaby praca hodowlana. I ja nie usprawiedliwiam oddawania niehodowlanych już suk przy masowej bezmyślnej produkcji, tylko właśnie przy planowej hodowli, która ma wnieść coś do rasy. -
Kości dla psa nie wolno poddawać żadnej obróbce termicznej, gotować, podgotowywać, piec... Podajemy tylko surowe, wszystkie rodzaje. To że nie wolno podawać kurczaka jest mitem wyrosłym z licznych przypadków przebić jelita/przełyku po podawaniu kości z obiadu - a więc pieczonych, gotowanych. Surowe takiego zagrożenia nie stwarzają. Całe kości możesz zacząć psince podawać już za 2-3 tygodnie i polecałabym zacząć właśnie od surowych korpusów z kurczaka (tzw. porcji rosołowych) - są zbudowane głównie z elemntów chrzęstnych i są łatwiejsze do strawienia na początek. A może zainteresuje Cię dieta Barf? [url=http://www.dziech.pnet.pl/barf.htm]CO TO ZNACZY BARF[/url] Ja stosuję u psa od ponad roku i jestem bardzo zadowolona.
-
Mam jeszcze jakiś dziwny spray z olejkami eterycznymi, których zapach rzekomo odstrasza kleszcze (Axel) i dodatkowo psikam nim psa przed wycieczkami do lasu czy na łąkę.
-
[quote name='ania_wawa'] Ja staram się psa co 3 tyg zakroplić a jednak te cholery nadal się go czepiają. Martens a próbowałeś preparatów w sprayu??[/QUOTE] Miałam to samo, 2,5 tygodnia po zakropleniu znajdowalam napite kleszcze :/ Spray nie testowałam, bo z tego co wiem, działa na tej samej zasadzie co krople - wnika w tkankę podskórną (nie do krwi) i uwalnia się z łojem, którego u mojego psa jak na lekarstwo. Mam obrożę Preventic, w zeszłym roku zdejmowałam ją do kąpieli, ale w zasadzie nie wiem czy działała, bo i tak po każdym spacerze psa obsesyjnie przeszukuję.
-
A u mnie niestety przez tarczycę kropelki nie działają tak jak trzeba, mamy obrożę, ale niedługo pies zacznie się plukać w rzece prawie codziennie... I nie wiem co począć :niewiem:
-
[quote name='Milady']hmm, owszem, zwracałas mi na to uwagę i nie wiem, czemu piszesz o sobie w liczbie mnogiej. Usypisza ślepe szczeniaki - dla mnie jesteś mordercą psów i kropka!!!!! No to ciekawie, bo wychodzi na to, że mordercy pomagają, a Ci "lepsi" tylko krzyczą :evil_lol: [quote name='Milady']PRAWDA W OCZY KOLE???????? Nie podoba ci sie nazywanie rzeczy po imieniu. Dorabiasz sobie jakąs ideologie i chcesz w nią wierzyc? Tak samo mozna dorobic ideologię do zabiajania wszystkich zwierząt, do wszystkiego, co wygodne mozesz sobie dorobic ideologię. Schroniska w Polsce są tak przepełnione i pozbawione podstawowych środków do opieki nad psami, że żadnej ideologii tu dorabiać nie trzeba, naprawdę. [quote name='Milady']Jesteś za zabijaniem, wiec bez róznicy którego psa wyślesz za tęczowy most (...) Nie ma róznicy miedzy już żyjącym stworzeniem! Dla Ciebie nie ma różnicy, dla nas jest. [quote name='Milady']Takie maleństwo a już tyle do niego nienawiści. Gnojek jeden. Zbrodniarz. Zabiera miejsca na świecie innym. Jakim prawem małe gówno pojawiło się na świecie? Dlaczego żyjesz? Dlaczego odbierasz szanse innym? Przez ciebie mały, nikomu niepotrzebny smrodzie inne psy cierpią. To twoja wina. Zapłacisz mi za to. Nikt ciebie nie chce. Won z tego świata. Czy z Tobą wszystko jest ok? Bo zaczynam wątpić. Uważasz, że którakolwiek z osób piszących na tym wątku kiedykolwiek pomyślała w taki sposób o szczeniaku...? :shake::shake::shake: Potrafisz tylko wyzywać nas od morderców, grać na emocjach, a jak na razie nie ujrzałam ANI JEDNEGO konkretnego pomysłu na to, żeby zmniejszyć przepełnienie w schroniskach i ilość tego nieszczęścia. No, może poza wymordowaniem dorosłych psów żeby zrobić miejsce szczeniakom.
-
"Hodowle", Oddawanie suk po kilku miotach-czy mozna cos z tym zrobic?
Martens replied to betty_labrador's topic in Hodowla
[quote name='sodalis']przepisowo można uzyskać od suki nawet 7 miotów, choć nie zawsze to się udaje i nie zawsze hodowca tyle razy sukę kryć chce, ale przepisy na tyle pozwalają. [/QUOTE] Z tego co ja pamiętam w Regulaminie Hodowlanym jest zapis, że suka może mieć 1 miot w roku kalendarzowym i maksymalnie 5 miotów w życiu (choć pewnie są jakieś odstępstwa u suk wybitnych, w dobrej kondycji). Aczkolwiek już parę lat nie szperałam w Regulaminie wiec mogło coś się zmienić. -
Do weterynarza, suczka może być chora. Czy miała dzieci, to nie ma znaczenia. Po co je miała to też nie rozumiem, suka nie musi mieć szczeniaków "dla zdrowia".
-
[quote name='Doda_'] I tak dla mnie okropne jest to, jak mozna wybierac, decydowac ktore ma przezyc a ktore nie. [to jest moje zdanie, nikt nie ma prawa mnie o to krytykowac, w koncu ten watek powstal, zeby kazdy mogl powiedziec co mysli o aborcji :angryy:] jeśli myslicie, ze aborcja to najlepsze wyjscie, bardzo sie mylicie. to wielka krzywda, straszny bol, okrucienstwo. A nie jest okropne patrzenie z boku na późniejszą "naturalną selekcję" tych szczeniąt w schronisku? Selekcję polegającą na śmierci we własnej krwi i odchodach na parwo, albo zagryzieniu przez inne psy? Buahahahhahhaa :lol: Ciebie nikt nie ma prawa krytykować, Ty masz prawo nas obrażać, wyzywać... Ciekawa filozofia ;) Ktoś tu napisał że to najlepsze wyjście?? Nie. To po prostu jedyne sensowne możliwe w tej sytuacji. I moim zdaniem o wiele bardziej humanitarne niż to co napisałam wcześniej - obserwowanie "naturalnej" selekcji w schroniskowych boksach. Dołączam się do prośby o argumenty przeciw aborcji wraz z sensownym zastępstwem dla niej. Tylko trochę bardziej konkretnene niż "STOP!!" i "To morderstwo!"... :roll:
-
[quote name='edyta3.']Owszem, może wydawać się zabijanie ich okrutne, bo przecież to psy, nasi przyjaciele, które tak kochamy. Może wydawac się to dziwne, ale właśnie dlatego robimy aborcje sukom, właśnie dlatego, że je kochamy. Bo miłość do zwierząt powinna być mądra. Przynajmniej u ludzi powyżej wieku dziecięcego. Zresztą dziwią mnie czasem osoby, które krzyczą, że uśpienie ślepego miotu czy sterylka aborcyjna to morderstwo, a godzinę później wkładają sobie na talerz kotlet z biednej świnki. Ona też chciała żyć. Miala do tego takie same prawo jak te szczeniaki. Jakie mamy prawo przykładowo mordować kury, żeby karmić nasze psy? Pies ma większe prawo do życia niż kura? NIE. Ale jest NATURALNE, że jedne zwierzęta są zjadane przez inne i że gdy populacja jest za duża, najsłabsze (zwykle staruszki i noworodki) giną. Tylko psy nie żyją na łonie natury, a pod opieką ludzi. I ludziom przypada i ta niewdzięczna rola natury - regulacja liczebności. Jeśli ktoś wyznaje taką filozofię życiową, że nic nie usprawiedliwia zabicia zwierzęcia, jest wegetarianinem - ok, jego wybór. I fajnie, może sobie wejść na ten wątek, stwierdzić, że nie zgadza się z aborcjami, zaproponować realne alternatywne rozwiązania (czekamy, Doda...). Ale jak ktoś wchodzi na chwilę na wątek i wyzywa od morderców ludzi, którzy urabiają sobie ręce po łokcie pomagając tym zwierzętom, to... Cóż, nie skomentuję tego, bo będzie chamsko.
-
[quote name='renia13']Jakie piekne są "biewary" z połaczenia yorka i maltańczyka[/QUOTE] Ale mówisz o prawdziwych bievierach, czy podróbkach? Bo prawdziwy bievier, to mutacja, która zdarzyła się w miocie yorków i jest hodowana jako osobna rasa - nie ma tam dolewki krwi maltańczyka ani żadnej innej rasy. Nie wiem jak z bazarowymi bievierami - być może nie są to psy rasowe, tylko jakieś dziwne mixy podobne eksterierowo. Bo z krzyżowania maltańczyka z yorkiem, o ile się nie mylę, pod względem dziedziczenia umaszczenia nie mogą wyjść psy łaciate.
-
Najłatwiej obrażać osoby, które ciężko i bezinteresownie pracują dla poprawy losu psów, i dla których jeden miot szczeniaków "z głowy" jest kroplą w morzu potrzebujących... I z pewnością uśpienie tego miotu ślepych szczeniąt sprawia, że nie muszą już żadnym psom pomagać, tylko siadają z kawką przed telewizorem, tak? Norma :diabloti: Szukałam domu dla szczeniaka, napisała do mnie dziewczyna i stwierdziła, że chce szczeniaka pieska, bo mają suczkę i już jej nie chcą. Zapłacili za nią AŻ 200 zł na bazarze, miała być "sarenka", a wyszedł głupi kundel, który nie słucha się i ucieka na spacerach. I postanowili, że oddadzą suczkę do schroniska, a wezmą szczeniaka pieska, i mój do adopcji jej się spodobał... Psa oczywiście nie dostali, za to dostali kazanie na temat swojego podejścia. To co usłyszałam w odpowiedzi zwaliło mnie z nóg: - Ale my przecież troszczymy się o przyszłość tej suczki - to lepiej, gdybyśmy ją wywieźli do lasu? :mdleje: I co można wyjaśnić ludziom, którzy uważają schroniska za luksusowe hotele, nie wiem, jakieś wypasione poczekalnie pod którymi ustawia się tłum chętnych o dobrym sercu? :roll: To chyba przez tą nazwę. Polskie schroniska nie powinny w ogóle być w większosci nazywane schroniskami.
-
[quote name='Patisa'] Martens WPADAJ! :multi: Nasz występ zaczyna się o 11:25, będziesz świadkiem naszej ewentualnej porażki:evil_lol: [/QUOTE] I to już nie tylko plan, już TZta namówiłam :cool3: A które grupy są sędziowane w sobotę?
-
[quote name='Rinuś'][I][B] Ja próbowałam, ale nigdy nie dopuszczę aby mój 10 letni siostrzeniec miał styczność z narkotykami...nawet jeśli miałoby to być pod moją kontrolą...[/B][/I][/QUOTE] Życzę powodzenia... :roll: Zamierzasz chodzić za nim do 18 roku życia, trzymając go na krowim łańcuchu? Bo inaczej się nie uda, gwarantuję - jeśli będzie chciał, spróbuje. Kontrola to najgorsza i najmniej skuteczna forma ochrony kogoś. Teraz masz ostatni dzwonek na to, żeby z nim rozmawiać - jak siostra, a nie jak żandarm. Za 3-4 lata będzie już za późno. To zwiększy szanse na to, że jak spróbuje, to się nie zafascynuje bezmyślnie środkami odurzającymi. Nadmierne demonizowanie trawki niestety daje odwrotny skutek - wiadomo, ciekawość i bunt. Zresztą który to raz czytam/słyszę "próbowałem, ale komuśtam nie dam"... No ludzie, dlaczego odmawiacie komuś prawa do samodzielnego doświadczenia czegoś i podjęcia decyzji, wyrobienia swojego zdania? To się nigdy z dziećmi nie uda... One za wszelką cenę będą chciały sprawdzić same, i jeśli tylko się da, pokazać, że się mylisz.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Chyba wolę staffika... Ale może... Z trawką zgadzam się z Władczynią, podobnie jest zresztą z alkoholem, seksem... Z tym ostatnim nie mówię, żeby dziecku fundować pokazy w naturze :diabloti: ale u mnie w domu zawsze bez krępacji się o tym mówiło, leżały mamusine gazety z artykułami o antykoncepcji i nie tylko - przeglądałam je jako 10-12 latka i nikt mi nie wyrywał ich z rąk, nawet jak zaintrygował mnie artykuł o pozycjach... I dzięki temu nigdy nie rozumiałam "zajarania" seksem u swoich znajomych, dla mnie to była zawsze normalna rzecz i może dlatego nie zaczęłam uprawiać seksu w gimnazjum ani nie wpadłam w liceum bo nie wstydziłam się iść do ginekologa po środki anty etc. (o zgrozo chyba z połowa znanych mi dziewczyn wstydzi się isć do ginekologa, nie mówiąc o kupieniu prezerwatyw w aptece, bo to przecież publiczne przyznanie, że się seks uprawia - straszne :roll:) I w sumie podobnie z psem. Uważam, że wychowanie dziecka z psem to świetna sprawa, jeśli ma się na to czas, siły i ochotę. Kupowanie psa dla dziecka to już śliska sprawa. Jeśli samemu nie ma się entuzjazmu do posiadania psa, to zgadzanie się na psa nie jest dobrym pomysłem. Chyba że z dziecka rośnie dogomaniak z krwi i kości, to i tak nas przekona :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: